Musimy się adaptować do wysokiego poziomu rywalek
Reprezentacja Polski przegrała 1:3 z Turcją w Lidze Narodów. Po meczu jednak trener Stefano Lavarini ocenił ten mecz jako częściowo dobry. Przede wszystkim zwrócił uwagę, że dwa sety zagraliśmy jak równy z równym, później jednak Turcja poprawiła swoją grę, a my nie potrafiliśmy dostosować się do tego poziomu.
– Zagraliśmy dwa dobre sety, ale Turczynki później naprawiły swoje problemy. W trzecim i czwartym secie pokazały znacznie więcej jakości. Ich gra była bardziej zbalansowana i pod większą kontrolą. My w ostatnich dniach pracowaliśmy nad systemem blok-obrona i rozwiązywaniem sytuacji po negatywnym przyjęciu. Siła ataku Turcji okazała się jednak zbyt duża dla naszego bloku. Musimy jednak pracować nad tym, żeby dostosować się do wysokiego poziomu gry rywalek. Musimy się adaptować do charakterystyki danego przeciwnika. Podsumowując, dzisiaj nie zawiedliśmy, jeżeli chodzi o realizację taktyki, ale nie utrzymaliśmy naszego wysokiego poziomu.
Pierwszy set będzie jeszcze bolał
Z kolei Anna Obiała żałowała straconych szans w tym meczu, szczególnie w pierwszej partii. – Myślę, że była to bardzo fajna, momentami wyrównana walka. Miałyśmy swoje szanse i będzie nas pewnie bolał ten pierwszy set, w którym miałyśmy dwie piłki setowe. Było dużo obron, dużo wymian. Niestety ten czwarty set poszedł nie po naszej myśli. Trzeci set przede wszystkim zaczęłyśmy bardzo źle, bo potem musiałyśmy gonić. Niestety nie potrafiłyśmy wykorzystać naszych szans i mocnych stron, dlatego ta walka zakończyła się bez punktów.
W kluczowych momentach trzeba brać na siebie ciężar gry
Nasza środkowa przyznała, że w tym meczu zabrakło odwagi i wzięcia ciężaru gry na siebie. – Nie wiem na ile zawiodła koncentracja, a na ile odwaga, żeby w ważnych momentach i końcówkach wziąć ciężar gry na siebie i powalczyć o wygraną. To chyba zaważyło, że w kluczowych momentach nie potrafiłyśmy odpowiednio przycisnąć. W reprezentacji Turcji na pewno wyróżniła się Melissa Vargas i to nauczka dla nas, że nie potrafiłyśmy jej zatrzymać. Naszych statystyk zupełnie nie znam, ale wynik, który osiągnęłyśmy, to gra zespołowa i dołożenie przez każdą z nas cegiełki. Musimy na pewno lepiej zaczynać spotkania i dołożyć wszystkiego po trochu. Nad blokiem na pewno trzeba będzie trochę popracować i dołożyć jakości w przyjęciu.









