Strona główna » Liga Narodów: Pojedynek mistrzów pełen niedokładności. Twarze PlusLigi grały pierwsze skrzypce

Liga Narodów: Pojedynek mistrzów pełen niedokładności. Twarze PlusLigi grały pierwsze skrzypce

inf. własna

fot. volleyball.world

Liga Narodów siatkarzy. Ciekawe starcie gigantów czekało kibiców w środowy wieczór. Mistrzowie świata spotkali się z reprezentacją Francji. Obie ekipy postawiły na mieszankę doświadczenia i młodych talentów. Po pięciosetowej batalii, lepsi okazali się mistrzowie olimpijscy. Długie widowisko zafundowały także reprezentacje Kanady i Niemiec. W obu spotkaniach wyróżnili się gracze PlusLigi.

Mocny akcent Włochów

Obie drużyny na boisko wyszły szóstkami, będącymi mieszanką młodości i doświadczenia. Przez pierwsze minuty na tablicy utrzymywał się remis, a zespoły kończyły akcje przy własnym przyjęciu (5:5). W połowie seta nad przewagą zaczęli pracować mistrzowie świata. Dzięki dobrej pracy w obronie, mogli wykorzystywać okazje do kontrataków. Po udanej serii Kamila Rychlickiego było już 16:13 dla Italii. Od tego momentu wszystko układało się po myśli Włochów. Oni kilkukrotnie postraszyli zagrywką, a Francuzi popełniali w tym elemencie błędy. Set zakończył się sześciopunktową przewagą mistrzów świata.

Niezawodny Kamil Rychlicki

Dużo wskazywało na to, że również drugi set będzie zdominowany przez nich. Gdy zagrywkę zepsuł Mousse Gueye, Włosi prowadzili 6:3. Później jednak zaczęły się ich problemy w przyjęciu, a do tego doszła masa błędów serwisowych. W barwach Trójkolorowych odpowiedzialność w ofensywie wziął na siebie Mathis Henno. Jego koledzy podziałali blokiem i odwrócili wynik na 14:13. Od tego czasu kontrolowali wynik, ale znów w ważnym momencie pojawił się Rychlicki – 24:25. Doszło do rywalizacji na przewagi, z której zwycięsko wyszli Francuzi.

Podobnie potoczyły się dwie kolejne odsłony. Dużo niedokładności wciąż było po stronie Italii w polu serwisowym. Rywale wykorzystywali również ich problemy w przyjęciu. Mimo prowadzenia Trójkolorowych w końcówce, jednak to Włosi z pomocą Rychlickiego odwrócili jej losy na swoją korzyść. Podopieczni Andrei Gianiego mieli więc ostatnią szansę w czwartym secie. W nim również gra toczyła się punkt za punkt niemal na całym dystansie. Dwa punkty przewagi w kluczowym momencie były po stronie mistrzów olimpijskich (21:19), a decydującą piłkę na miarę tie-breaka skończył Henno.

Trójkolorowi wciąż umieją w nerwówki

W decydującej partii Włosi szybko przeszli do działania – 1:3. Ekipa z Francji trzymała się blisko, a gra toczyła się punkt za punkt. Kończącymi atakami wymieniali się Luca Porro i Trevor Clevenot. Po zagrywce Iyegbekedo pojawił się remis 7:7 i taki stan utrzymywał się do końca spotkania. Francuzi natomiast pokazali, że wciąż umieją radzić sobie w najtrudniejszych sytuacjach.

Francja – Włochy 3:2
(19:25, 29:27, 23:25, 25:23, 16:14)

Składy zespołów:

Francja: Tizi-Oualou (1), Henno M. (18), Gueye (6), Boyer (4), Clevenot (16), Iyegbekedo (12), Diez (libero) oraz Pujol, Duflos Rossi, Brizard, Magnin (2), Huetz (2), Leon
Włochy: Sanguinetti (3), Porro P., Bottolo (17), Mati (11), Rychlicki (30), Porro L. (15), Laurenzano (libero) oraz Bovolenta, Sani (1), Boninfante (1), Orioli, Gargiulo

Dzień tie-breaków

Również starcie gospodarzy z reprezentacją Niemiec rozegrało się na najdłuższym możliwym dystansie. Kanadyjczycy nie mieli szczęścia w tym meczu. Mimo że byli znacznie skuteczniejsi w bloku (14 do 7) i popełnili mniej błędów własnych, to w ogólnym rozrachunku wywalczyli tylko jeden punkt. O zwycięzcy decydował tie-break, a w nim to podopieczni Massimo Bottiego zanotowali dwa „oczka” więcej.

Tobias Brand nie zawiódł

Nasi zachodni sąsiedzi mieli wsparcie dwóch liderów. Tobias Brand i Filip John zdobyli po 19 punktów. Przyjmujący znany z PlusLigi utrzymał przy tym 47% skuteczności i 28% efektywności w ataku. W przyjęciu zagrał na poziomie 43% pozytywnego i 28% perfekcyjnego, zaliczył też sześć obron. Atakujący otrzymał o pięć piłek mniej, ale kończył je ze skutecznością 55% i efektywnością 48%.

Po stronie gospodarzy najbardziej zapracowany był Eric Loeppky, zdobywca 15 „oczek”. Zagrał na 42% skuteczności i 21% efektywności w ataku, jednak średnio szło mu w przyjęciu (31% pozytywnego, 12% perfekcyjnego). Świetny występ zaliczył Jackson Howe. Środkowy utrzymał swój atak na poziomie 70% skuteczności i 50% efektywności, a do tego pięciokrotnie zablokował rywali.

Kanada – Niemcy 2:3
(26:24, 19:25, 25:20, 21:25, 13:15)

Składy zespołów:

Kanada: Elgert (1), Loeppky (15), Howe (13), Sho (14), Maar (12), Demyanenko (9), Currie (libero) oraz Hofer, Herr (1), Ketrzynski (9), Eshenko, Greves
Niemcy: Krick (7), John (19), Reichert (4), Torwie (8), Zimmermann (4), Brand (19), Graven (libero) oraz Peter (1), Böhme, Röhrs (10), Burggräf

Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Narodów siatkarzy 2026

PlusLiga