Sobota jest przedostatnim dniem trwania pierwszych turniejów w Lidze Narodów. W turnieju w Chinach gospodarzy czekały kontynentalne derby z Japończykami. Siatkarze z Kraju Kwitnącej Wiśni, zgodnie z oczekiwaniami, zwyciężyli 3:1. Blisko sensacji była niespodzianka minionego sezonu. Reprezentacja Kuby była o włos od pokonania Słoweńców, a mecz zakończył się tie-breakiem.
Azjatyckie derby nie zawiodły
Kontynentalne derby, to zawsze dodatkowy smaczek dla kibiców, jak i zawodników. W sobotę taka okoliczność czekała Chińczyków i Japończyków. Początek meczu należał do ambitnych gospodarzy, gdzie prym wiódł Wang B. – 4:1. Dobrze spisywał się też Zhang Z.J., ale odpowiedni rytm złapał w końcu Yuji Nishida – 8:8. Blokiem zapunktował Taishi Onodera, a przy stanie 12:10 dla Japończyków grę przerwał Vital Heynen. W kolejnych minutach to goście dyktowali zasady – 15:11, 18:16. Rywale odbili piłeczkę, a po asie Yu Y.T. zrobiło się 20:21. Mimo wszystko siatkarze z Kraju Kwitnącej Wiśni poszli za ciosem, wychodząc na prowadzenie – 25:23.
Drugą partię rozpoczął atakiem w punkt Yuki Ishikawa, który wraz z Yuji Nishidą powstrzymywał Wanga B. Mimo wszystko na tablicy wyników widniał remis – 6:6. Podrażniony jednym z bloków na sobie obudził się też w końcu Ran Takahashi, który od teraz na dobre wiódł prym w swojej drużynie. Po dwóch asach przyjmującego było już 14:9, z czasem zrobiło się 20:14. I choć Japończycy spoczęli na laurach, a w pogoń ruszyli Chińczycy, to i tak było 2:0 – 25:22.
Chińczycy musieli ukąsić!
Podrażnieni Chińczycy za wszelką cenę chcieli pokazać swój potencjał. Poza tym granie przed własną publicznością zobowiązuje, a po ataku Zhang Z.J. z przechodzącej było 5:1. Wówczas przerwy zażądał Laurent Tillie, ale Peng S.K., dalej robił na zagrywce co chciał – 8:1. Mimo tak dobrego początku Chińczycy roztrwonili na dystansie całą przewagę. Tillie z kolei dalej ufał Hideomiemu Fukatsuce. Dobrą zmianę dał Kento Miyaura, lecz gospodarzom i tak udało się przełamać – 25:20 (1:2).
Czwarta część meczu była tą ostatnią. Karty niezmiennie rozdawał Ran Takahashi, któremu wtórował rozpędzony Miyaura. W decydującym momencie Japończykom udało się odskoczyć, a set padł ich łupem do 21. Decydujący cios zadał właśnie wchodzący z ławki atakujący gości.
Chiny – Japonia 1:3
(23:25, 22:25, 25:20, 21:25)
Składy zespołów
Chiny: Jiang C. (7), Yu Y.T. (3), Wu Z., Zhang Z.J. (18), Peng S.K. (11), Wang B. (15), Qu Z.S. (libero), Wen Z.H. (6), Wang H.B., Li L. (2), Xue Z.H.
Japonia: Nishida (9), Onodera (9), Fukatsu, Takahashi (21), Ishikawa (12), Larry (8), Yamamoto (libero), Miyaura (7), Tomita (6), Kai, Eiro
Niespodzianka?
*szczegóły wkrótce
Kuba – Słowenia 3:2
(15:25, 28:26, 25:19, 14:25, 11:15)
Składy zespołów
Kuba: Caedenas (14), Gomez (1), Gonzalez (8), Nivaldo (14), Fiel (13), Thiago (9), Garcia (libero), Camino, Arrechea (libero), Thondike (1), Martinez (8), Andreu
Słowenia: Pajenk (11), Planinsic (2), Stalekar (7), Mozić (25), Sen (6), T. Stern (7), Kovacić (libero), Kozamernik (5), Marovt, Braćko (5), Okroglić, Mujanović (16), Najdić
Zobacz również:
Wyniki i terminarz Ligi Narodów siatkarzy 2026


![Transfery siatkarskie 2026/2027 [13.06.2026]: Mocna sobota i duży ruch „na rynku”](https://siatka.org/wp-content/uploads/2022/07/29-Ferreira-Souza-Darlan-360x216.jpg)






