Chińskie kluby coraz chętniej sięgają po zagraniczne gwiazdy. Choć Polakom tamtejsze rozgrywki kojarzą się głównie z niedawnymi występami Michała Kubiaka, to Polak nie był jedynym opłacanym asem. Tak też będzie w sezonie 2026/2027, a do Chin przenoszą się m.in. Patrik Indra, Hilir Henno, Morteza Sharifi oraz Drazen Luburić. Lista jest dłuższa, choć z japońską SV. League w żaden sposób się to nie umywa.
Kubiak nie ma następców
Chińska ekstraklasa rusza lada moment, a tamtejsze władze już chwalą się sprowadzonymi przez kluby gwiazdami. Wśród nich nie brakuje graczy z przeszłością w TAURON Lidze (dawniej PlusLiga). Rodzimych polskich akcentów w tym sezonie jednak zabraknie.
Do Azerbejdżanu przenosi się bowiem Michał Kubiak, który w latach 2023-2026 związany był z Shanghai Bright. Były kapitan biało-czerwonej reprezentacji w trakcie tej przygody wywalczył z zespołem dwa mistrzostwa Chin. Tak dobrze nie było w sezonie 2025/2026, gdy drużyna z Szanghaju zakończyła zmagania na 3. miejscu. To pozostawiło niedosyt, a 38-latek zdecydował się na przenosiny do azerskiego ORDU.
Wśród opłaconych gwiazd
Chińskie rozgrywki panów wciąż są w procesie, a cel jest jeden. Sprowadzenie zagranicznych gwiazd ma służyć obserwacji, nauce i zaszczepieniu zachodnich koncepcji. Zabieg ten bezpośrednio ma się przełożyć na rozwój reprezentacji Chin. Ta natomiast szoruje po dnie, mając za sobą najsłabsze lato od dawna. Ostatnie miejsce w Lidze Narodów. Następnie nieudany występ w mistrzostwach kontynentu, a także przegrana w meczu o brąz w trakcie igrzysk azjatyckich z Pakistanem, nie napawają optymizmem. Czarne chmury zbierają się także nad samym Vitalem Heynenem, który w końcu związał się z federacją z zamiarem awansu na igrzyska do Los Angeles w 2028 roku.

W sezonie 2026/2027 na chińskich parkietach zagrają m.in.
- Patrik Indra – była gwiazda PlusLigi. Czech przez ostatnie dwa sezony reprezentował Steam Hemarpol Politechniki Częstochowa. Pierwsza kampania w wykonaniu atakującego, jak i jego zespołu, była imponująca. Gorzej drużynowo było za drugim razem, gdy niewiele dało nawet sprowadzenie Luciano De Cecco. Po opuszczeniu Polski miał on trafić do Korei, ale końcowo wyląduje w Chiny.
- Hilir Henno – świeżo upieczony wicemistrz Polski. 23-latek w barwach Bogdanki LUK-u Lublin rozegrał 28 meczów, zdobywając 288 punktów. Za nim udana kampania, ale tym razem nie miałby szans na podstawową szóstkę. Starszy brak Mathisa Henno, który jest wschodzącą gwiazdą francuskiej siatkówki.
- Mortez Sharifi – irański as, który ostatnio był związany z tureckim Genclik Spor Kulubu Stambuł. Był on tam frontmenem drużyny, która jednak nie miała realnych szans na grę o medale.
- Drazen Luburić – doświadczony Serb w swoim CV ma występy w rosyjskiej ekstraklasie, gdzie występował w barwach tamtejszych potęg. Tak też było w sezonie 2025/2026, gdy współpracował z Zenitem Kazań. Przed dekadą grał we włoskiej Piacenzie. W międzyczasie notował też przygody z japońską i turecką ekstraklasą. To właśnie w Efeler Lidze związany był kontraktem z Halkbankiem Spor Kulubu Ankara i Fenerbahce Medicana Stambuł.
- Milorad Kapur – rasowy wyjadacz chińskich parkietów. 35-letni Serb jest siatkarskim obieżyświatem. Już w poprzednim sezonie występował w Hebei Baoding Wolves. Wraz z kolegami wywalczył wicemistrzostwo Chin, a klub ochoczo przedłużył z nim współpracę.
- Nicholas Hoag – 34-letni Kanadyjczyk, który swoje wojaże rozpoczął od francuskiej Ligue A. Potem grał we Włoszech, w których kontrakty podpisywał z Revivre Milano, Diatec Trentino oraz Sir Safety Conad Perugia. Sezon 2018/2019 częściowo rozegrał w barwach KPS-u Stoczni Szczecin, po to by do Polski powrócić kampanię później – Asseco Resovia Rzeszów. Ostatnie lata to już Turcja, Katar, Kuwejt.
- Armin Afshin Fahr – kolejny Irańczyk, który w 2018 roku otarł się nawet o reprezentację. 28-latek grał już w tureckiej Efeler Lidze. Sezon 2025/2026 to już przygoda z Francją, kiedy zdecydował się dołączyć do Alterna Stade Poitevin.
Zobacz również:
Nikola Grbić: „Przed nami trudne decyzje w walce o Los Angeles”









