Czas na półfinały PLS 1. Ligi. Trzy z czterech zespołów, które będą rywalizowały na tym etapie złożyło akces do PlusLigi. Zapowiadają się ciekawe widowiska. Czy i tym razem będziemy świadkami niespodzianki i odpadnięcia przedsezonowego faworyta do awansu?
Za nami ćwierćfinały I ligi mężczyzn. Na tym etapie przegrał tylko jeden faworyt – Stal Nysa. Za małą niespodziankę można było uznać to, że wszystkie rywalizacje skończyły się w dwóch spotkaniach, choć w niektórych zaciętej walki do końca nie brakowało. Rywalizacja półfinałowa również będzie toczyć się do dwóch zwycięstw. Jeśli również tym razem dwa spotkania wystarczą do rozstrzygnięcia rywalizacji, to finalistów poznamy 23 kwietnia.
Wicemistrz na start
W sobotę 18 kwietnia rozpocznie się rywalizacja aktualnego wicemistrza rozgrywek – KKS Mickiewicza Kluczbork z liderem po fazie zasadniczej – GKS-em Katowice. Choć GKS po pierwszej części rozgrywek był dopiero 4. i miał 12 punktów straty do lidera, zapowiada się tu ciekawa rywalizacja. Oba spotkania tych zespołów w sezonie 2025/2026 kończyły się dopiero po tie-breaku. Każdy wygrał w swojej hali, co daje nieznaczną przewagę Katowiczanom, gdyż to u nich rozegrany zostanie ewentualny trzeci mecz.
Katowiczanie już przed sezonem byli wskazywani jako faworyt do awansu. Mickiewicz, choć tradycyjnie walczy o jak najlepszy rezultat, ponownie nie zgłosił akcesu do PlusLigi. Presja będzie więc ciążyć na siatkarzach z Katowic. GKS miał już swoje problemy w ćwierćfinałowym starciu, jednak tym razem doświadczenie pozwoliło im odwracać losy setów w rywalizacji z KPS-em.
Mickiewicz to jednak znacznie bardziej doświadczony rywal. Kluczborczanie z pewnością powalczą, by ponownie mieć szansę poprawić swój historyczny rezultat. – Spodziewałbym się podobnych meczów do tych w sezonie zasadniczym, czyli trudnych. (…) Jest to wymagający zespół. Zespół, który bardzo dobrze wywiera presję na zagrywce i agresywnie gra w ataku. Mają w swoim zespole zawodników, którzy potrafią grać bardzo dobrze w siatkówkę. Spodziewamy się wyrównanych i zaciętych pojedynków – powiedział dla GIEKSA TV Grzegorz Pająk.
W tym sezonie GKS gra w nowej hali. Pierwszy mecz półfinałowy odbędzie się jednak w ich starym obiekcie MOSiR w Szopienicach. – Hala dla nas wszystkich jest dobrze znana. Trenujemy tam od dwóch tygodni, także nie powinno to mieć na nas najmniejszego wpływu. Liczymy przede wszystkim na równie wysokie wsparcie kibiców – stwierdził Pająk.
Czy pokażą wersję na awans?
BBTS Bielsko-Biała ma za sobą przeciętną rundę zasadniczą. Bielszczanie w dotychczasowym sezonie zaprezentowali kilka twarzy. Potrafili zarówno pokonać Anioły 3:1, jak również przegrać z SMS-em 0:3. W ćwierćfinale ze Stalą Nysa pokazali, że potrafią być trudnym przeciwnikiem. Pierwszy mecz wygrali dość gładko. W drugim jednak mimo słabszych momentów potrafili się podnieść i po niesamowicie emocjonującej końcówce zamknąć mecz na swoją korzyść. BBTS-owi wciąż jednak zdarzają się przestoje. Tym razem po drugiej stronie siatki stanie wicelider fazy zasadniczej a jednocześnie rewelacja trwających rozgrywek – CUK Anioły Toruń. Torunianie również mieli swoje słabsze momenty, jednak było ich znacznie mniej. Przez ćwierćfinały przeszli znacznie spokojniej. Ich pierwszy mecz z PZL LEONARDO Avią Świdnik był najbardziej jednostronnym pojedynkiem. W drugim zaś stracili tylko jednego seta.
W tym półfinale obie drużyny zgłosiły akces do PlusLigi. Przed sezonem BBTS również był w gronie tych ekip, które typowano do walki o awans. Anioły jednak pokazały, że potrafią walczyć. Indywidualnie bardzo dobrze prezentowali się Maciej Krysiak i Luis Paolinetti. Obaj byli w czołówce rankingu punktujących. Czy te indywidualności zaważą na wyniku półfinału? – Nie będzie można wskazać jednoznacznie faworyta. Myślę, że nikt, kto interesuje się siatkówką, nie skreślał nas przed starciem ze Stalą. Byli wyżej w tabeli, ale myślę, że patrząc na te zespoły, które trafiają do ósemki, to dyspozycja dnia będzie decydowała. Z Aniołami wygraliśmy u siebie, przegraliśmy w Toruniu. Kto będzie realizować swoje założenia taktyczne, będzie cierpliwy i tego dnia będzie w bardziej optymalnej formie – zwycięży. Umiejętności są bardzo zbliżone i będą decydowały detale – przyznał dla BBTS TV trener Adrian Hunek.
I liga mężczyzn – gdzie oglądać?
Na dzień przed startem półfinałów wiadomo, że w telewizji pokazane zostaną dwa spotkania pomiędzy CUK Aniołami Toruń a BBTS-em Bielsko-Biała. Możliwe również, że kibice zobaczą spotkanie GKS-u Katowice z Mickiewiczem Kluczbork, ale tylko jeśli dojdzie do ich trzeciego starcia. W niedzielę 19 kwietnia o 20:00 na antenie Polsat Sport 1 pokazany zostanie mecz pomiędzy Aniołami a BBTS-em. W czwartek 23 kwietnia o 17:30 tym razem na antenie Polsatu Sport 2 zaplanowano transmisję ze spotkania BBTS – Anioły. Jeśli dojdzie do trzeciego spotkania pomiędzy GKS-em a Mickiewiczem, to odbędzie się z niego transmisja w niedzielę 26 kwietnia o 17:30 na antenie Polsatu Sport 1.
Zobacz również:
Wyniki fazy play-off I ligi mężczyzn









