Strona główna » Gwiazdy wróciły do reprezentacji Włoch

Gwiazdy wróciły do reprezentacji Włoch

federvolley.it

fot. Fipav Creative Hub

Włosi, podobnie jak inne męskie reprezentacje, przygotowują się do ostatniego turnieju fazy grupowej Siatkarskiej Ligi Narodów. Ze względu na dłuższą przerwę w rozgrywkach włoska ekipa rozegrała sparing. Trener De Giorgi w Trydencie posłał do boju z Argentyną swoje największe gwiazdy.

Między drugim a trzecim turniejem fazy grupowej Siatkarskiej Ligi Narodów są dwa tygodnie przerwy. Zespoły, by nie wypaść z rytmu, grają sparingi. W niedzielę w Trydencie Ferdinando De Giorgi w końcu miał do dyspozycji pełen skład. Do gry wrócili bowiem mistrzowie świata – Simone Giannelli, Fabio Balaso, Yuri Romano i Roberto Russo. Spotkanie z trybun BTS Areny oglądał również Alessandro Michieletto. Włosi rozegrali mecz towarzyski z Argentyńczykami. Po 10 kolejkach Ligi Narodów reprezentacja Włoch z 5 wygranymi i 16 punktami zajmuje 6. miejsce (Polacy mając tylko jedno zwycięstwo i jeden punkt więcej są na 3. miejscu). Ich ostatni rywale radzą sobie znacznie słabiej. Argentyna obecnie jest 15. i wygrała tylko 2 mecze (7 punktów). W tabeli prowadzą niepokonani dotąd Japończycy.

Dużo materiału

Ponad 3000 kibiców oglądało potyczkę Włochów z Argentyńczykami. Mecz rozpoczął się od wyrównanej gry. Z czasem inicjatywę przejęli gospodarze. Mimo prowadzenia 22:19 Włosi nie domknęli spokojnie seta. Argentyńczycy doprowadzili do długiej walki na przewagi. Dopiero po 45 minutach gry seta rozstrzygnął Bottolo. W drugiej odsłonie Azzurri odskoczyli na kilka punktów. Już w środkowej fazie seta goście jednak wyrównali (15:15). Zacięta walka trwała prawie do końca. W decydującym momencie Argentyńczycy przejęli inicjatywę i wygrali do 22. W dwóch pozostałych partiach mimo fragmentów wyrównanej gry końcówki należały już do Włochów i to oni wygrali 3:1.

Wagę meczu podkreślał włoski rozgrywający, dla którego był to pierwszy oficjalny mecz w reprezentacji w tym roku. – To był dla nas ważny sparing, ponieważ przez pierwsze dwa tygodnie nie graliśmy w VNL. Ten mecz towarzyski przyszedł w idealnym momencie, zwłaszcza że rozegraliśmy go bardzo blisko Cavalese, gdzie na co dzień trenujemy. Niezależnie od wyniku, ten mecz da nam ważne wnioski, ale wiemy, że ja i moi koledzy z drużyny mamy do nadrobienia stratę w porównaniu z zawodnikami, którzy rozegrali o kilka meczów więcej. Chcemy dobrze wypaść i dążyć do naszych celów, ale aby je osiągnąć, wiemy, że musimy regularnie i intensywnie trenować. Gra tutaj, w Trydencie, była wspaniała, jak zawsze we Włoszech – stwierdził Simone Giannelli.

Trener zadowolony

Włosi po sparingu udali się do Cavalese, gdzie będą kontynuować przygotowania przed wylotem do Japonii. Na turniej do Osaki udadzą się już 10 lipca. Reprezentacja Włoch walczy, by zakwalifikować się do turnieju finałowego, który odbędzie się na przełomie lipca i sierpnia w Ningbo. – Jestem zadowolony z postawy chłopaków, ich ducha zespołowego i wspólnej chęci konsekwentnego dążenia do naszych celów. Nadal ciężko pracujemy i nawet teraz w Cavalese kontynuujemy przygotowania do ostatniego tygodnia VNL, gdzie zagramy w Japonii. Przed nami trudniejsze mecze z gospodarzami, którzy mają obecnie doskonały bilans. Oczywiście będzie ciężko, ale to już norma we współczesnej męskiej siatkówce – przyznał trener Ferdinando De Giorgi.

Włochy – Argentyna 3:1
(36:34, 22:25, 25:19, 25:22)

Składy zespołów:
Włochy: Russo (5), Romanò (7), Lavia (11), Galassi (5), Giannelli (6), Bottolo (14), Balaso (libero) oraz Sbertoli, Sani, Porro (6), Bovolenta (14), Laurenzano, Sanguinetti (5) i Mati (4)
Argentyna: Giraudo (3), Vicentin (14), Loser (10), Kukartsev (13), Armoa (18), Zerba (12), Massimino (libero) oraz Sanchez, Martinez (1) i Gomez

PlusLiga