Asseco Resovia Rzeszów dopiero po tie-breaku pokonała GKS Katowice w sobotnim meczu PlusLigi. Teraz przed rzeszowianami podróż i pierwszy mecz finału Pucharu CEV. – Nie martwię się o naszą motywację, bo możemy wykonywać pewne rzeczy gorzej – to się zdarza i to jest sport, ale na pewno serce i wszystko to co będziemy mieli, to zostawimy na boisku w Lüneburgu, a potem mam nadzieję, że w meczu w Rzeszowie, z naszymi kibicami, będzie to wyglądało równie dobrze – powiedział na łamach oficjalnego portalu ligi Fabian Drzyzga, rozgrywający Asseco Resovii Rzeszów.
Drzyzga: Myślami jesteśmy już przy meczu z Lüneburgiem
GKS Katowice postawił się Asseco Resovii Rzeszów w sobotnim spotkaniu PlusLigi. Katowiczanie we własnej hali prowadzili już 2:0, ale ostatecznie przegrali po tie-breaku. – Tak to wygląda, jak wejdziemy w mecz trochę gorzej i GKS Katowice to wykorzystał grając przez pierwsze dwa sety rewelacyjnie w przyjęciu i w ataku, a do tego nie mamy zagrywki, czyli naszego atutu. Nie ma też co ukrywać, że myślami jesteśmy już przy meczu z Lüneburgiem. Ale to nie jest dla nas żadne usprawiedliwienie ani ujma dla zespołu z Katowic, który grał w meczu z nami bardzo dobrze. To my musieliśmy znaleźć właściwy rytm. Nie było łatwo, ale cieszy, że mimo słabego meczu doprowadziliśmy do tie-breaka i go wygraliśmy. To też się liczy – powiedział na łamach plusliga.pl Fabian Drzyzga.
Rzeszowianie na pięć kolejek przed końcem fazy zasadniczej plasują się na 4. miejscu w tabeli. GKS obecnie jest na 14. lokacie. Podczas sobotniego spotkania trener Medei rotował składem. – To jest ważne przede wszystkim dla trenera, że ma cały zespół gotowy do grania i korzysta z chłopaków, którzy dają z siebie maksa. W Katowicach wyszliśmy jedną szóstką, a skończyliśmy inną, ale nie ma to znaczenia. Jesteśmy zespołem, a nie indywidualnościami. Najważniejsze, że kto wszedł na boisko, nam pomógł. Strzelam też, że gdzieś tam ta zmiana Kuby Buckiego za Stephen’a Boyera, była raczej podyktowana meczem z Niemcami, a nie tym, że Stephen źle grał, bo tak nie było, przynajmniej w moim odczuciu – skomentował sytuację Drzyzga.
Cel – wygrać puchar CEV
Przed Resovią teraz bardzo ważne spotkania na arenie międzynarodowej. Już 12 marca rzeszowianie rozegrają wyjazdowy mecz finału Pucharu CEV z SVG Lüneburg. Tydzień później odbędzie się decydujący pojedynek w Rzeszowie. – Bardzo chcemy wygrać Puchar CEV. Presję też mamy, ale związaną przede wszystkim z tym, że gramy w takim klubie, a nie innym, gdzie liczy się to, żeby grać i wygrywać, najlepiej wszystkie spotkania. Musimy również podejść do tego z przyjemnością grania finału, a nie tak, że będzie nas denerwować każdy stracony punkt, a wygrany nie będzie nas cieszyć – powiedział Drzyzga. – Nie martwię się o naszą motywację, bo możemy wykonywać pewne rzeczy gorzej – to się zdarza i to jest sport, ale na pewno serce i wszystko to co będziemy mieli, to zostawimy na boisku w Lüneburgu, a potem mam nadzieję, że w meczu w Rzeszowie, z naszymi kibicami, będzie to wyglądało równie dobrze – zapowiedział rzeszowski rozgrywający.



![Transfery siatkarskie 2026/2027 [30.05] – Ważny powrót w TAURON Lidze i kolejne pożegnania](https://siatka.org/wp-content/uploads/2025/11/39-DevelopRes-Rzeszow-2025-2026-Aleksandra-Dudek-Laura-Jansen-Svitlana-Dorsman-375x250.jpg)
![Transfery siatkarskie 2026/2027 [29.05] – LUK Lublin ogłosił prawdziwy hit! Liczne pożegnania w TAURON Lidze](https://siatka.org/wp-content/uploads/2025/12/52A7212-KAROLINA-DRUZKOWSKA-375x250.jpg)




