Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Czeskie kluby siatkarskie trenują w różny sposób

Czeskie kluby siatkarskie trenują w różny sposób

fot. Katerina Maceckova - VK Karlovarsko

W Czechach sytuacja jest bardzo ciężka. Kluby siatkarskie od kilku tygodni nie mogą trenować i rozgrywać meczów w halach. Siatkarze i sztaby szkoleniowe są pozbawieni możliwości przebywania w swoim gronie oraz szkolenia. Niektóre zespoły z ligi czeskiej zagrają w europejskich pucharach. – Zwróciliśmy uwagę na problemy, które nas dotknęły. Trenujemy w każdym miejscu, w którym jest możliwość, jednak nie wiemy, co będzie dalej – powiedział René Dvořák, trener Jihostroj České Budějovice. Wszystkie kluby czeskiej ekstraklasy są w podobnej sytuacji.

Takiej sytuacji w historii czeskiego sportu nigdy nie było. W związku z pandemią koronawirusa hale zostały całkowicie zamknięte, co odbiło się na klubach siatkarskich. Profesjonalne zespoły nie mogą nawet trenować w halach. – Postanowiliśmy przygotować się na stadionie lekkoatletycznym, wchodzimy po schodach, trenujemy z piłkami lekarskimi. Mamy krótsze wysiłki fizyczne – powiedział trener Karlovarska Jiří Novák. Z podobnymi problemami  zmagają się też inne kluby.



– Siatkarze przygotowują się indywidualnie według własnych możliwości. Pogoda mocna ograniczyła możliwości naszego treningu na zewnątrz. Nieco lepsze prognozy są zapowiadane na przyszły tydzień. Będziemy trenować poza halą i w ten sposób utrzymamy formę – powiedział Tomáš Pomr, trener VK Lvi Praga. Jednak dla siatkarzy praca z piłką jest priorytetem, co w dużej mierze nie jest możliwe na zewnątrz. – Jest sucho, ale ziemia jest zmarznięta, niewiele zdziałasz trenując w takich warunkach. Nawet nie korzystaliśmy tak bardzo z okazji, aby trenować na zewnątrz, ponieważ można się bardziej ślizgać na takiej powierzchni, jest to ryzykowne – powiedział Novák z Karlovarska.

Nie tylko siatkówka czeka na decyzje Narodowej Agencji Sportu, która stara się negocjować warunki dla zawodowych sportowców. Wszystkie drużyny proszą o otwarcie hal, aby można było wznowić treningi. – Nie widzę żadnego powodu, dla którego nie można byłoby otworzyć hal, nie rozumiem dlaczego tak jest. Rozumiem, że wirusa trzeba powstrzymać, ale rząd nadal twierdzi, że nie chce znacząco ograniczać gospodarki. I tak na przykład w hali stu pracowników może zebrać i wyprodukować produkt. To nie jest problem. Dlaczego w podobny sposób nie mogą pracować zawodowi sportowcy, którzy są w hali i nie mogą nikogo zarazić – zapytał Dvořák z Jihostroj České Budějovice.

Najlepsze drużyny czeskiej ekstraklasy rozwiązują także inne istotne trudności, a mianowicie przygotowanie do meczów w europejskich pucharach. Siatkarze z Ołomuńca czekają na pierwsze pojedynki w Lidze Mistrzów od miesiąca. – Dlatego naprawdę mam nadzieję, że przynajmniej dwa tygodnie przed pierwszym meczem będziemy mogli wejść do hali. Jeśli nie, to będzie prawdziwy problem – powiedział Petr Zapletal dla portalu  Bezteci.cz. Drużyna z Karlovych Varów rozważa trenowanie poza Czechami, zagra bowiem w Lidze Mistrzów – Gdy doszło do takiej sytuacji zwróciliśmy na to uwagę. Zbadaliśmy nasze możliwości, musimy sprawdzić obłożenie hal i stan naszego budżetu – przyznał trener Novák.

źródło: cvf.cz

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2020-10-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved