Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Andrzej Wrona: Z taką grą nie wygramy z nikim

Andrzej Wrona: Z taką grą nie wygramy z nikim

fot. Tomasz Błaszczyk - plusliga.pl

Dwa mecze, dwie porażki, jeden wygrany set. Nie tak wyobrażali sobie gracze Projektu start PlusLigi. Choć zmagają się z kłopotami zdrowotnymi swoich zawodników to od drużyny, która ma nie tylko grać w play-off, ale także włączyć się w walki o medale wymaga się lepszej gry. Zarówno w starciu z rzeszowianami, jak i katowiczanami byli zespołem wyraźnie słabszym w każdym elemencie. Kiedy udawało im się wygrać kilka akcji, postawić dobry blok, zaserwować asa to zaczynali popełniać błędy i wracali do punktu wyjściowego. Sami zawodnicy zdają sobie sprawę, że nie grają dobrze i jak zapowiedział Andrzej Wrona muszą sporo poprawić.

 



Po wysokiej porażce z Asseco Resovią spotkanie z katowiczanami miało być przełamaniem. Warszawianie mieli swoim rywalom także coś do udowodnienia, gdyż w ostatnim momencie poprzedniego sezonu stracili awans do play-off na ich korzyść. Sztuka ta im się nie udała, gdyż poza drugim setem byli zespołem słabszym i przegrali 1:3. – Nasz falstart trwa cały czas, poza drugim setem, gdzie seria zagrywek Linusa Webera sprawiła, że odjechaliśmy na parę punktów. To był jedyny nasz moment, że dobrze graliśmy i byliśmy w stanie nie popełniać błędów, utrzymując przewagę. Nie potrafię tak na szybko powiedzieć, w jakim elemencie graliśmy najgorzej w poprzednich partiach, bo wydaje mi się, że w każdym graliśmy słabo. Musimy coś zmienić w każdej strefie, czy to sportowej, czy mentalnej, żeby być w stanie wygrać trzy sety. Patrząc jak grają inne zespoły to z taką naszą grą nie wygramy z nikim – powiedział Andrzej Wrona.

Trudno się z nim nie zgodzić. W całym spotkaniu nawet jak przegrywali wysoko, to mieli kilka momentów, gdzie udawało im się dochodzić swoich rywali, ale nic poza tym. Zdobywanie punktów nie przychodziło im łatwo, a potrafili je stracić bardzo szybko w dużej mierze dzięki swoim zagraniom. – Są różne rodzaje błędów. Takie, gdzie się ryzykuje mocno na trudnej piłce bolą troszeczkę mniej, a takie przy prostych piłkach jak np. wystawa bolą bardziej i podcinają nam skrzydła. My wtedy przestajemy grać, a przeciwni odjeżdża nam na kilka punktów. To jest nasza bolączka – ocenił.

Złe przygotowanie do sezonu, kontuzje, brak zgrania? Każdy z sympatyków siatkarzy Roberto Santilliego zastanawia się jaki jest powód falstartu ich drużyny? – Mieliśmy dwa miesiące treningów. Oczywiście niektórzy dołączyli później, ale przyjechali z reprezentacji, więc teoretycznie ta forma fizyczna powinna być jeszcze lepsza. Musimy się zastanowić jak chcemy grać, bo na razie gramy bez większego pomysłu i robimy bardzo dużo błędów nie ryzykując aż tak wiele. Czasami trzeba dać przeciwnikowi się pomylić – stwierdził. W ich składzie cały czas brakuje Artura Szalpuka i Kevina Tillie. O ile powrót naszego reprezentanta jest możliwy w niedługim czasie, to kontuzja Francuza jest znacznie poważniejsza. Kapitan stołecznego klubu nie chce zrzucać winy na tą sytuację. – Nie ma co zwalać na kontuzje, bo wiadomo, że jest to osłabienie, ale z tymi ludźmi, z którymi jesteśmy tutaj powinniśmy być w stanie nawiązać wyrównaną walkę z dobrze grającymi katowiczanami – dodał.

Przed nimi bardzo ważne starcie z Barkomem Każany Lwów. Obie drużyny są na samym dole tabeli, więc jedna z nich odnotuje pierwsze zwycięstwo i odbije się od dna. Przed startem PlusLigi wydawało się, że warszawianie będą murowanym faworytem tej rywalizacji, ale teraz sytuacja nieco się odmieniła. – Nie możemy myśleć, że wygraliśmy seta, czy przegraliśmy trzy, a także czy to może być seria trzech, czy czterech porażek. Musimy się skupić na tym co my gramy, bo na razie gramy fatalnie i musimy zacząć od podstaw siatkówki. Nawet jak wypracujemy sobie kontrę, czy obronę to potem nie jesteśmy w stanie dograć łatwej piłki do rozgrywającego. Takie sytuacje deprymują i podcinają skrzydła. Mamy kilka dni do kolejnego spotkania i nie wyobrażam sobie, aby ten mecz wyglądał tak samo jak dwa ostatnie – zakończył Wrona.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2022-10-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2022 Strefa Siatkówki All rights reserved
Piksel Facebooka jest używany do celów remarketingowych, co oznacza, że umożliwia STS wyświetlanie reklam opartych na zainteresowaniach użytkownikom naszej witryny, gdy odwiedzają oni Facebooka lub inne strony internetowe, które również mają zintegrowany piksel Facebooka. Ma to na celu wyświetlanie odpowiednich reklam, które Cię interesują, dlatego dane osobowe są przetwarzane w celach reklamowych, analitycznych, marketingowych, profilowania i śledzenia. Podstawą prawną przetwarzania wymienionych danych jest Twoja zgoda, zgodnie z art. 6 ust. 1 s. 1 lit. RODO - akceptując wyrażasz zgodę na zainstalowanie na twoim urządzeniu piksela Facebooka.
Wyrażam zgodę