W pierwszym meczu o brązowy medal TAURON Ligi pomiędzy BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała a UNI Opole doszło do kontuzji z udziałem Aleksandry Gryki. Środkowa bielskiej drużyny niefortunnie wylądowała i błyskawicznie potrzebowała pomocy. W zapowiedzi rewanżowego spotkania wyszło na jaw, że kontuzja środkowej okazuje się o wiele bardziej poważna, siatkarski z BKS będą musiał poradzić sobie z UNI Opole bez swojej kluczowej siatkarki.
Pierwszy mecz dla Opola!
15 kwietnia doszło do pierwszego meczu pomiędzy BKS-em Bielsko-Biała z UNI Opole. Po czterosetowej partii lepsze okazały się Opolanki. Mimo, że podopieczne Bartłomieja Piekarczyka prowadziły w każdym z setów to w końcówkach lepsze były siatkarki z Opola. To nie koniec rywalizacji, ponieważ nawet jeśli w drugim spotkaniu lepsze okażą się siatkarki Bartłomieja Dąbrowskiego, to Bielszczanki będą miały jeszcze szanse na odwrócenie losów spotkania, ponieważ walka toczy się do trzech wygranych meczów.
Dramat Aleksandry Gryki

Pierwsze starcie o brązowy medal w TAURON Lidze okazało się pechowe dla Aleksandry Gryki. Siatkarka w jednej z akcji próbowała zablokować Elan McCall, przy lądowaniu niefortunnie wylądowała na stopie rywalki i nie była w stanie kontynuować gry. W zapowiedzi przedmeczowej na jaw wyszło, że środkowa… nie zagra już do końca sezonu.
„Wciąż nie wiadomo, jak poważna jest kontuzja bielskiej środkowej, ale na pewno jest to uraz, który eliminuje Olę z gry do końca sezonu” – napisano na stronie internetowej klubu. Siatkarka miała przejść badania. Czy pod znakiem zapytania stanie również jej występ w reprezentacji Polski?









