Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > TL: Zwycięstwa faworytek i niespodzianka w Legionowie

TL: Zwycięstwa faworytek i niespodzianka w Legionowie

fot. Michał Szymański

Meczem na szczycie rozpoczęła się trzecia kolejka. Rzeszowianki podejmowały ŁKS Commercecon Łódź, w tie-breaku lepsze były gospodynie. Niespodziewane zwycięstwo odniosły w sobotę opolanki, które dopiero po tie-breaku pokonały IŁ Capital Legionovię Legionowo. Chemik Police nie bez trudu wywiózł komplet punktów z Łodzi, a Polskie Przetwory Pałac Bydgoszcz ograł bielszczanki i dołożył pierwsze trzy oczka do ligowej tabeli. Radomianki szybko rozprawiły się z siatkarkami Jokera Świecie, podobnie jak kaliszanki z drużyną #VolleyWrocław. Na ten moment pierwsze miejsce w tabeli zajmuje E.LECLERC MOYA Radomka Radom, a tuż za nią, również z kompletem zwycięstw plasuje się Grupa Azoty Chemik Police. Obie ekipy mają na swoich kontach po dziewięć punktów. Na ten moment ostatnie w ligowej rywalizacji są siatkarki Jokera Świecie, które jeszcze nie zdobyły ani jednego oczka.

Największe emocje towarzyszyły piątkowej bitwie rozegranej w Rzeszowie. Miejscowa ekipa, tak jak to miało miejsce w drugiej kolejce TAURON Ligi, dopiero po tie-breaku wygrała z przyjezdnym ŁKS-em Commercecon Łódź. Choć podopieczne Michala Maska walczyły, a o losie spotkania decydowały niuanse w końcówkach, to gospodynie postawiły kropkę nad „i” w decydującej partii. W mecz dobrze weszły łodzianki, ale dzięki zmianom trenera Antigi miejscowe odrobiły straty. Kolejną partię zdominowały przyjezdne, choć w trzeciej już nie poszły za ciosem i znowu to rzeszowianki wyszły na prowadzenie w meczu. Martyna Grajber zachowała stalowe nerwy w końcówce czwartej odsłony i wraz z koleżankami doprowadziła do tie-breaka, choć to rzeszowianki miały kilkupunktową przewagę. Piąty set padł łupem gospodyń. – My musimy uczyć się tego, żeby wygrywać seta, kiedy jest taka możliwość, jak w tym spotkaniu. Jestem zachwycony, bo wygraliśmy, choć mieliśmy dużo problemów w ataku. Bardzo dobra była nasza zagrywka, to chyba był nasz najlepszy element w tym meczu – chwalił po meczu swoje podopieczne Stephane Antiga.



Wyrównane spotkanie mogli obserwować kibice w Bielsku-Białej, gdzie miejscowe siatkarki mierzyły się z zawodniczkami Polskich Przetworów Pałacu Bydgoszcz. Choć wynik tego nie pokazuje, obie drużyny stoczyły zacięty bój, który na nieszczęście fanów bielszczanek, zakończył się w trzech setach. Już od pierwszych akcji spotkania bydgoszczanki narzuciły swoje tempo rywalkom. Choć wydawało się, że ekipa z Bielska-Białej już odrobiła straty, rywalki ponownie odskoczyły i wygrały pierwszego seta po skutecznym uderzeniu Polak-Balmas. Kolejne dwie partie toczyły się pod znakiem gry punkt za punkt. Żadna z drużyn nie była w stanie wyjść na większe prowadzenie. I choć gospodynie walczyły do końca, w końcówkach lepsze okazywały się siatkarki z Bydgoszczy. – Wygrana z BKS-em jest dla nas pierwszą cegiełką w budowaniu fundamentów naszego zespołu. Byłyśmy w lepszej dyspozycji i wygrałyśmy, ale BKS Bielsko-Biała ma bardzo wysokie aspiracje i argumenty ku temu. To spotkanie nie było łatwe, było dużo długich wymian. Wracamy zwycięskie, ale mamy w głowach, że nie wygrałyśmy tego meczu łatwo – komentowała rywalizację MVP meczu Magdalena Saad.

Sobotnia rywalizacja w Legionowie nie zapowiadała długiego spotkania. Gospodynie pewnie wygrały pierwsze dwie partie – do 13. i 20. Beniaminek popełniał sporo niewymuszonych błędów, co tylko nakręcało rywalki. Siatkarki Legionovii Legionowo szybko wypracowywały przewagę, a przyjezdnym trudno było doprowadzić do remisu. Zupełnie inaczej wyglądała trzecia odsłona, w której i miejscowe zaczęły się mylić, czym pozwoliły przeciwniczkom narzucić swoją dobrą grę i przedłużyć swoje szanse w meczu. Nie bez znaczenia były bloki Gabrieli Makarowskiej, kontrataki Regiane Bidias oraz dobre zbicia Anny Bączyńskiej. Legionovia nie umiała znaleźć recepty na przebudzone siatkarki Unii Opole, a te poszły za ciosem i w kolejnej odsłonie. O wyniku decydować miał tie-break, który padł łupem beniaminka. Wysoka skuteczność w ataku dała gościom drugą wygraną w sezonie 2021/2022. Statuetka MVP trafiła w ręce Regiane Bidias.

W niedzielę rozegrano jedno spotkanie w ramach trzeciej kolejki TAURON Ligi. Siatkarki Grupy Azoty Chemik Police zwyciężyły w czterech setach Grot Budowlanych Łódź. Policzanki źle weszły w mecz i pozwoliły na narzucenie sobie tempa przez łodzianki. Miejscowe dowiozły zwycięstwo w premierowej partii. W kolejnych więcej do powiedzenia miały już przyjezdne. Podopieczne Jacka Nawrockiego zaczęły dobrze czytać grę i zmusiły rywalki do popełniania błędów. Mistrzyniom Polski zaczęło wychodzić wszystko i szybko rozprawiły się z łodziankami w tej partii. W trzecim secie oba zespoły prowadziły wyrównaną walkę, choć to znowu przyjezdne na koniec odskoczyły. Tak jak w trzeciej odsłonie policzanki zablokowały Szczurowską, bowiem gra miejscowych stała się bardzo czytelna. Narastające problemy w przyjęciu tylko napędzały przyjezdne. Dobre wejście Czyrniańskiej uspokoiło grę drużyny z Polic. – Martyna Czyrniańska, która weszła i zagrała tyle asów, a to nas jeszcze bardziej podbudowało. Myślę, że blokiem też dobrze pograłyśmy i w ataku też wyglądaliśmy nieźle. Większość piłek była skończona – przyznała Maria Stenzel, która do Łodzi zawitała po raz pierwszy w barwach nowej drużyny. Końcówkę rozstrzygnęła Iga Wasilewska, która również zgarnęła statuetkę MVP spotkania.

W Radomiu triumfowały faworytki, które szybko rozprawiły się z ekipą Jokera Świecie. Choć premierowa odsłona była zacięta, to skuteczne gra na środku Zuzanny Efimienko-Młotkowskiej dała prowadzenie w meczu radomiankom. Joker Świecie przebudził się w drugiej partii, jednak nie na długo, bowiem miejscowe zaczęły odrabiać straty. Przyjezdne roztrwoniły swoją przewagę, a rywalizacja toczyła się punkt za punkt w końcówce, której zwyciężczyniami zostały radomianki. Zdeprymowane świecianki popełniały coraz więcej prostych błędów, nie umiały znaleźć punktu zaczepienia w niedzielnych zawodach. Wynik uciekał, a wraz z nim szanse na przedłużenie spotkania. Przy stanie 18:11 stało się jasne, że Joker nie wygra tego meczu, bowiem set i całe spotkanie pewnie kontrolowały podopieczne Riccardo Marchesiego. Nagrodą indywidualną wyróżniona została Katarzyna Zaroślińska-Król, która zdobyła aż siedemnaście punktów.

W Kaliszu zgodnie z oczekiwaniami zwyciężyły gospodynie, które mierzyły się z #VolleyWrocław. Przyjezdne nawiązały walkę tylko w drugim secie, którego wygrały. W pozostałych setach rywalizacja przebiegała pod dyktando miejscowej ekipy. Energa MKS Kalisz miała więcej argumentów od rywalek, co potwierdzają również statystyki, bowiem w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła lepiej wypadły miejscowe. Na boisku najlepiej w ekipie z Kalisza spisywały się Monika Gałkowska, która otrzymała również nagrodę po meczu, oraz Ewelina Żurowska, a u przyjezdnych Natalia Murek. Osiemnaście zdobytych punktów przez zawodniczkę okazało się jednak być za mało w starciu ze świetnie dysponowanym zespołem.

Zobacz również:
Wyniki i tabela TAURON Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2021-10-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved
Piksel Facebooka jest używany do celów remarketingowych, co oznacza, że umożliwia STS wyświetlanie reklam opartych na zainteresowaniach użytkownikom naszej witryny, gdy odwiedzają oni Facebooka lub inne strony internetowe, które również mają zintegrowany piksel Facebooka. Ma to na celu wyświetlanie odpowiednich reklam, które Cię interesują, dlatego dane osobowe są przetwarzane w celach reklamowych, analitycznych, marketingowych, profilowania i śledzenia. Podstawą prawną przetwarzania wymienionych danych jest Twoja zgoda, zgodnie z art. 6 ust. 1 s. 1 lit. RODO - akceptując wyrażasz zgodę na zainstalowanie na twoim urządzeniu piksela Facebooka.
Wyrażam zgodę