Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > TL: Rewanże, powtórki z rozrywki i znowu koronawirus

TL: Rewanże, powtórki z rozrywki i znowu koronawirus

fot. Michał Szymański

Drugą kolejkę rundy rewanżowej TAURON Ligi przyćmiła nieco afera związana z SuperPucharem. Developres SkyRes Rzeszów i Enea PTPS Piła kończą rok zmagając się z kolejnymi przypadkami koronawiursa w swoich zespołach. Najciekawszym z rozegranych w 13. kolejce meczów okazał się być ten pomiędzy E.Leclerc Moya Radomką Radom i Grupą Azoty Chemik Police, a najbardziej zaskakujący był wynik starcia rozegranego w poniedziałek w Bielsku-Białej.

Kolejna fala koronawirusa komplikuje już i tak skomplikowaną sytuację drużyny z Piły. Enea PTPS to na ten moment ostatni zespół tabeli, któremu bardzo ciężko będzie wydostać się ze strefy spadkowej. Brak wyników i inne czynniki poskutkowały odejściami z drużyny, bowiem w ostatnim czasie umowę z zespołem rozwiązała najpierw rozgrywająca Sylwia Kucharska, która przeniosła się do Energi MKS Kalisz, potem zrobiła to przyjmująca Marta Wellna, która wzmocniła #VolleyWrocław osłabiony poważną kontuzją Pauli Słoneckiej, a ostatnio odeszła przyjmująca Natalia Skrzypkowska, która jest teraz siatkarką Jokera Świecie. Ze względu na wirusowe problemy przełożono konfrontację Enei PTPS Piła z Polskimi Przetworami Pałacem Bydgoszcz. Nowy termin ustalono wstępnie na 30 grudnia o godzinie 17.



Siatkarki Stephane’a Antigi pomimo zapewnień, że turniej Ligi Mistrzów w Scandicci został rozegrany z zachowaniem najwyższych standardów bezpieczeństwa skończył się na tym, że przypadki zakażeń wykryto we wszystkich biorących udział drużynach. Developres Sky Res Rzeszów po raz drugi znalazł się w kwarantannie i tym samym w dość kontrowersyjny sposób został wykluczony z zaplanowanej na środę rywalizacji o SuperPuchar Polski przeciwko Grupie Azoty Chemik Police. Starcie to tradycyjnie odbyć się powinno przed sezonem, ale wtedy to drużyna z Polic mierzyła się z przypadkami koronawiurusa. Mecz przełożono bez żadnych problemów na termin grudniowy. Teraz PLPS tłumacząc się, że mecz trzeba rozegrać w grudniu ze względu na umowy sponsorskie, wykluczył Developres z rywalizacji, stworzył SuperPuchar 2015-2020 i na miejsce rzeszowskiej drużyny zaprosił Grota Budowlanych Łódź. Wydaje nam się, że sprawa tego meczu nie skończy się tak szybko. Ze względu na zarażenia wirusem odwołano zaplanowane na tą kolejkę starcie pomiędzy Developresem a Grotem Budowlanymi Łódź. Nie ma jeszcze wyznaczonego nowego terminu meczu.

Za najciekawsze spotkanie dopiero co zakończonej kolejki, można uznać konfrontację pomiędzy E.Leclerc Moya Radomką Radom a Grupą Azoty Chemikiem Police. To policki zespół był uznawany przez ekspertów za faworytów tej konfrontacji. Co bardzo ciekawe mecz miał bliźniaczy scenariusz do pierwszego pomiędzy oboma drużynami. Pierwsze policko-radomskie starcie odbyło się pod koniec września i wtedy także pierwsze dwa sety padły łupem podopiecznych Riccardo Marchesiego, Chemik doprowadził do tie-breaka którego przegrał. Wtedy także statuetka MVP powędrowała w dłonie radomskiej rozgrywającej, Katarzyny Skorupy. Doświadczona siatkarka pokazała po raz kolejny jak bardzo wartościową częścią swojej drużyny jest. Chemikowi w doprowadzeniu do tie-breaka bardzo pomogły wysiłki Jovany Brakocević-Canzian.

Okazję do powrotu na właściwe tory dostały siatkarki DPD Legionovi Legionowo. Po covidowej przerwie zespół Alessandro Chiappiniego ma spore problemy z odnalezieniem właściwej formy. Mecz Novianek z #VolleyWrocław najbardziej zacięty okazał się być w trzecim secie, który skończył się grą na przewagi (28:26) i wygraną gospodyń 3:0. Pozytywem z pewnością był bardzo dobry występ atakującej Julie Olivery Souzy, która została wybrana MVP meczu i skończyła go zdobywając 17 punktów. Wrocławska drużyna zmagała się z kłopotami w przyjęciu, co znacznie odbiło się na jego wyniku.

Mecz z Jokerem Świecie był dla Michała Maska szansą na tak zwany „przegląd wojsk”. Łódzkie wiewióry z drobnymi kłopotami wygrały mecz 3:1, a na parkiecie Sport Areny pojawiły się chociaż na moment prawie wszystkie zgłoszone do spotkania siatkarki. – Miałyśmy seta prawie na dłoni, ale końcówka nam uciekła. Parę „obitek” w bloku, trener dokonał kilku zmian i mam wrażenie, że w końcówce seta ta gra się jakby rozprężyła. Natomiast w czwartym secie udowodniłyśmy, że ten mecz jest totalnie nasz i to wcześniejsze to była taka „mała wpadka” – skomentowała środkowa ŁKS-u Joanna Pacak. Po raz kolejny z bardzo dobrej strony pokazała się gruzińska przyjmująca, Ana Kalandadze. Nie była głównym celem dla świecianek i przy 13 próbach zanotowała przyjęcie na poziomie 62% dokładnego i 23% perfekcyjnego. Znakomitą pracę, zwłaszcza w obronie, wykonała łódzka libero Magdalena Saad.

Zaskakującym wynikiem skończyło się za to spotkanie BKS-u BOSTIK Bielsko-Biała z Energą MKS Kalisz. Gdy drużyny grały ze sobą w pierwszej rundzie, to siatkarki Jacka Pasińskiego schodziły z parkietu pokonane. Udało im się odpłacić rywalkom pięknym, za nadobne i wygrać 3:0. Praktycznie od pierwszej piłki kaliska drużyna grała z dużą radością i po prostu cieszyła się grą. Prawdziwą bohaterką spotkania została zaś Zuzanna Szperlak. Przyjmująca świetnie zaprezentowała się już wcześniej w przegranym 1:3 meczu z Grotem Budowlanymi Łódź. Szperlak skończyła spotkanie zdobywając 17 punktów, przyjęła 22 piłki notując 64% pozytywnego i 41% perfekcyjnego przyjęcia i z 30 posłanych do niej przez rozgrywającą piłek zamieniła na punkt 15. To w jej dłonie powędrowała statuetka MVP.

Zobacz również:
Wyniki i tabela TAURON Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-12-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved