Strona główna » ŁKS Łódź oddał historyczny punkt beniaminkowi! „Nie spodziewałyśmy się”

ŁKS Łódź oddał historyczny punkt beniaminkowi! „Nie spodziewałyśmy się”

inf. prasowa

fot. Michał Szymański

Thana Fayad wypowiedziała się po niespodziewanie wymagającym dla Łódzkich Wiewiór meczu z beniaminkiem TAURON Ligi zespołem – EcoHarpoon Nowel LOS Nowy Dwór Mazowiecki. ŁKS Commercecon Łódź triumfował dopiero po tie-breaku, oddając beniaminkowi pierwszy punkt w historii.

Niespodziewany wynik

Siatkarki Commercecon ŁKS-u Łódź wygrały z beniaminkiem z Nowego Dworu Mazowieckiego. To nie jest zaskoczenie. Niespodzianką jest sam wynik, bowiem LOS w 15. kolejce pierwszy punkt w rozgrywkach.

Ciężki mecz, trochę niespodziewany wynik przeciwko drużynie z Nowego Dworu Mazowieckiego. Co się tak właściwie stało w tym spotkaniu?

Thana Fayad: Jedną z pierwszych rzeczy, jakie nasi trenerzy powiedzieli na początku sezonu, było to, że nie ma łatwych meczów. Nigdy nie można oczekiwać, że mecz będzie łatwy — to nie jest dobra mentalność. My tej mentalności nie mamy i zawsze okazujemy naszym przeciwnikom szacunek. Czasem może się zdarzyć, że okazujemy go nawet zbyt wiele. Mimo to nie spodziewałyśmy się aż tak trudnego meczu. Nigdy nie wiadomo, co w takich spotkaniach może się wydarzyć. Nowy Dwór grał dziś bardzo dobrze w obronie i potrafił zdobywać punkty, więc zawsze trzeba walczyć. Raz walczysz o 3:0, innym razem o 3:1 albo 3:2. Zawsze trzeba walczyć — i właśnie to robimy.

W tym sezonie większość meczów wygrywacie w piątym secie. Macie określoną mentalność, gracie długie spotkania i potraficie mimo zmęczenia zwyciężać. Nie jest to jednak łatwe?

Mam nadzieję, że zaczniemy wygrywać mecze bardziej efektywnie. To coś, nad czym naprawdę musimy popracować, ponieważ mamy wiele możliwości, aby kończyć spotkania w mniejszej liczbie setów. Potrafimy zarządzać grą w pięciu setach, ale nie chciałabym, żebyśmy robili to cały czas, bo staje się to męczące.

Wszechstronność

W piątym secie weszłaś na boisko na pozycji atakującej. Udało ci się wnieść trochę świeżości do gry, dzięki czemu odrobiłyście straty punktowe i wygrałyście. Jak to na ciebie wpływa?

Na szczęście dla nas mamy wiele wszechstronnych zawodniczek, które potrafią wykonywać różne zadania. W tym meczu zagrałam na dwóch pozycjach — nie jest to łatwe, ale przygotowujemy się na takie scenariusze na treningach. Przez większość sezonu gram na innej pozycji, jednak byłam na to przygotowana psychicznie. Nigdy nie chcemy, aby którakolwiek z nas doznała urazu. Dziś Mariana miała sytuację, w której upadła i pojawiły się pewne problemy. Musimy być gotowe na takie momenty, bo nie da się przewidzieć, co wydarzy się w trakcie meczu. Taki jest sport — kontuzje zawsze mogą się zdarzyć.

Zobacz również:
Klaudia Groffik zniknęła z boiska, teraz ujawniła powód. Przed nią nowa rola

PlusLiga