Strona główna » PGE GiEK Skra Bełchatów z drugim zwycięstwem. Z faworytem do medali biła się w tie-breaku 

PGE GiEK Skra Bełchatów z drugim zwycięstwem. Z faworytem do medali biła się w tie-breaku 

inf. własna

fot. PressFocus

PGE GiEK Skra Bełchatów podejmowała w 2. kolejce TAURON Ligi PGE Projekt Warszawę. Gospodarze dobrze zaczęli pojedynek, prowadzili nawet 2:0, ale nie byli w stanie zainkasować kompletu punktów. Stołeczni zaczęli grać skuteczniej i doprowadzili do tie-breaka, w nim jednak lepiej poradziła sobie Skra i to ona cieszyła się z drugiego zwycięstwa w sezonie.

2. kolejka TAURON Ligi jest grana na raty. W piątek ze zwyciestw cieszyli się gracze GKS-u Katowice oraz Jastrzębia Barkom.

Piorunujacy początek Skry Bełchatów

PGE GiEK Skra Bełchatów wybitnie imponująco rozpoczęła spotkanie z rywalem. Świetna dyspozycja w polu zagrywki oraz na siatce dała wynik 6:1. Bełchatowianie nie zamierzali zwalniać tempa, choć coraz pewniej na parkiecie czuli się goście z Warszawy (12:16). Rewelacyjnie dysponowany był Michał Szalacha (22:16) i jego zespół bez większych kłopotów doprowadził do piłki setowej, a całą partię zakończył jej bohater – Szalacha. 

Podopieczni Krzysztofa Stelmacha dobrze zaczęli także kolejną część meczu, po asie Alana Souzy było 5:3. PGE Projekt Warszawa grał jednak spokojniej. Dobrymi zagrywkami popisywał się Kevin Tillie, a do tego mocną bronią jego ekipy był blok (12:9). Skra doprowadziła do remisu, a gra przez chwilę była wyrównana. Potem jednak znów do głosu doszedł warszawski serwis (19:16). Kiedy wydawało się, że zespół z Warszawy ma wszystko w swoich rękach, prawdziwą serią w polu zagrywki popisał się Alan. Raz po raz kąsał rywali (24:22), a kontra Igora Grobelnego zakończyła drugą odsłonę. 

Projekt Warszawa lepiej

Zawodnicy Roberto Piazzy nie załamali się końcówką poprzedniej odsłony. Od początku trzeciej części meczu inicjatywa była po ich stronie. Bartłomiej Lemański punktował serwisem, a na środku siatki dobrze radził sobie Karol Kłos. Punktową zagrywką odpowiedział Grzegorz Łomacz (11:12), ale jego zespół nie wykorzystywał wszystkich swoich szans (13:16). Stołeczni szli jak po swoje (18:13) i po udanej akcje Brandona Koppersa przedłużyli losy spotkania. 


Czwarty set początkowo toczył się punkt za punkt (5:5). Zespoły dobrze grały na siatce i nie brakowało długich wymian. W ważnym momencie to Projekt Warszawa odskoczył na trzy oczka, ale El Graoui jeszcze przywrócił nadzieję Bełchatowianom (18:19). Wszystko miało rozstrzygnąć się w końcówce, w niej gospodarze nie wykorzystywali swoich okazji i po błędzie własnym przegrali tę część spotkania. 

Najpierw Projekt, potem Skra

W decydującej partii jako pierwsi dwupunktowe prowadzenie zbudowali sobie goście. Punktował zagrywką Bartosz Gomułka (4:2), ale szybko tym samym odpowiedział Michał Szalacha i od tego momentu inicjatywa należała do Skry. Ekipa Krzysztofa Stelmacha dołożyła blok, a jej łupem padały także przedłużone akcje (13:9). Co prawda w końcówce asem serwisowym popisał się jeszcze Kevin Tillie, ale kolejną zagrywkę posłał już w aut. 

MVP: Alan Souza

PGE GiEK Skra Bełchatów – PGE Projekt Warszawa 3:2
(25:17, 25:22, 15:25, 23:25,  15:12)

Składy zespołów: 

Skra Bełchatów: Alan (22), El Graoui (8), Pothron (8), Łomacz (2), Nowak (9), Szalacha (17), Kowalski (libero) oraz Grobelny (7), Bień (1), Żakieta, Zawalski i Tokajuk

Projekt Warszawa: Firlej (3), Tillie (12), Semeniuk (6), Bednorz (5), Romano (4), Lemański (13), Wojtaszek (libero) oraz Kłos (7), Koppers (9), Gomułka (11), Kozłowsk, Strulak i Olenderek 

Zobacz również:
TAURON Liga: wyniki i tabela 

PlusLiga