Strona główna » Ale to było dobre i niespodziewane! Mistrzynie Polski znów na deskach!

Ale to było dobre i niespodziewane! Mistrzynie Polski znów na deskach!

inf. własna

fot. tauronligakobiet.pl

Nici z rewanżu po nieudanym Superpucharze Polski. Tak w skrócie można opisać to, co wydarzyło się w środę w Sport Arenie Łódź. PGE Budowlani Łódź podejmował w ramach 4. rundy TAURON Ligi Kobiet MOYA Radomkę Radom, a mecz zakończył się pogromem. Choć początek spotkania należał do mistrzyń Polski, to później reguły dyktowały przyjezdne, zwyciężając 3:1! To największa niespodzianka tej jesieni.

Mistrzowski początek!

Mistrzynie Polski od czasu porażki w Superpucharze Polski są cieniem samych siebie. Teraz jeszcze zespół PGE Budowlanych Łódź doznał przykrej porażki na własnym terenie, ustępując MOYA Radomce Radom. Lepiej w mecz weszły gospodynie, pokazując swoją mistrzowską lasę. Nic wówczas nie zwiastowało dramatu, a dobrze w ataku prezentowała się Iuna Zadorojnai – 5:3. Po bloku Rumunki zrobiło się już 10:6, co zmusiło trenera Piotra Filipowicza do wzięcia czasu. Przerwa przerwą, ale o asa pokusiła się Katarzyna Wenerska – 12:6, za to po stronie Radomianek było coraz więcej prostych błędów. Do boju gościnie zagrzewała niezmiennie Weronika Gierszewska, lecz pogrom trwał dalej – 10:20. Na finiszu zryw odnotowała Aleksandra Dudek, niemniej na prowadzeniu i tak znalazły się siatkarki Budowlanych – 25:16 (1:0).

Remis to dopiero początek…

Druga partia również zaczęła się przyzwoicie dla mistrzyń Polski. O asa pokusiła się nawet Joanna Lelonkiewicz, a dobre fragmenty notowała Rodica Buterez. Po bloku Kateryny Zhylinskiej na prowadzenie wyszły jednak Radomianki – 7:6. Powodów do zmartwień na tym etapie nie było. Cenne oczka dokładała Martyna Grajber-Nowakowska, a na sportowy krach przyszło poczekać kibicom do połowy seta – 10:7, 11:11, 14:16. Doskonale w ataku zaczęła się spisywać Kinga Stronias, która była nieocenionym wsparciem dla najbardziej obciążonej w tym elemencie Aleksandry Dudek. Dobrze zagrała również podwójna zmiana, a przy stanie 20:16 dla gościń grę przerwał trener Maciej Biernat. To nie zatrzymało Brigitty Petreno, która dołożyła asa. Za moment był już remis w meczu 1:1 – 25:22.

Niespodzianka wisiała w powietrzu

Przełamanie dodało Radomiankom wiatru w żagle. Po asie Kateryny Zhylińskiej było już 5:2. Swoje czyniła również Kornelia Garita, a duet przyjmujących spisywał się wprost rewelacyjnie. Na parkiecie została Aleksandra Kazała niemniej Łodzianki i tak były w tyle. Próbę gonienia asem podjęła Katarzyna Wenerska – 7:9. Wtedy z kopyta ruszyły natomiast siatkarki z Mazowsza, znów zmuszając trenera Biernata do wzięcia czasu. Problemy z kończeniem piłek miała Maja Storck. Falowała również Rodica Buterez. Nie mierzyła się z tym z kolei Aleksandra Dudek, znów przejmując inicjatywę – 14:8. Przerwa dobrze zrobiła Budowlanym. Złapanie kontaktu to jednak był połowiczny sukces. Pogrom trwał w najlepsze. Znów z przytupem zameldowała się na parkiecie Agnieszka Cur-Słomka, a po ataku nieocenionej Dudek, to Radomianki niespodziewanie znalazły się na prowadzeniu – 25:20 (2:1).

W normalnych okolicznościach postawione pod ścianą Łodzianki były w stanie się jeszcze dźwignąć. Mistrzynie Polski są jednak bez formy. Po widowiskowej kiwce Brigitty Petrenko było już 4:0. Sama Maja Storck niewiele mogła, za to ponad 50 piłek do ataku dostała już Aleksandra Dudek. Po bloku Petrenko na Buterez zrobiło się 12:6 dla gościń. Coś ekstra próbowała z siebie wykrzesać Sasa Planinsec, lecz sytuacja była patowa – 9:18. Radomianki utorowały sobie autostradę do zwycięstwa, a niespodzianka coraz bardziej mocniej w powietrzu. Gościnie miały wiele bohaterek, niemniej przyjemność zamknięcia meczu przypadła w udziale Kindze Stronias – 25:18.

PGE Budowlani Łódź – MOYA Radomka Radom 1:3
(25:16, 22:25, 20:25, 18:25)

MVP: Aleksandra Dudek

Składy zespołów
Budowlani: Grajber-Nowakowska (8), Lelonkiewicz (2), Wenerska (4), Planinsec (6), Buterez (11), Zadorojnai (9), Łysiak (libero) oraz Kazała (3), Molenda, Herasymchuk (2), Storck (21), Siuda
Radomka: Zhylinska (15), Dudek (20), Garita (6), Petrenko (5), Gierszewska (10), Stronias (14), Niemtseva (libero) oraz Molchanova, Cur-Słomka (4), Fedyk, Sobanty, Marszałkowicz

Zobacz również:

Wyniki i terminarz TAURON Ligi Kobiet sezon 2026/2027

PlusLiga