Reprezentacja Polski siatkarek swoje przygotowania do sezonu rozpocznie się już na początku maja. Przed kadrą intensywne miesiące i start w Siatkarskiej Lidze Narodów oraz na mistrzostwach Europy. Na Instagramie Polskiej Siatkówki pojawił się film, w którym trener Stefano Lavarini odniósł się do swoich decyzji personalnych, planów na najbliższe miesiące oraz sytuacji zawodniczek, które nie znalazły się w kadrze lub z niej zrezygnowały. Szkoleniowiec pokazał też kierunek, w jakim zmierzać będzie reprezentacja Polski w kolejnych latach.
Nowe twarze w sztabie
Pierwsze zgrupowanie reprezentacji Polski kobiet zaplanowano na 4 maja, odbędzie się ono w Wałczu. To właśnie tam rozpocznie się budowanie formy przed kolejnymi rozgrywkami, w tym Siatkarską Ligą Narodów oraz imprezą docelową – mistrzostwami Europy. Stefano Lavarini w czwartek ogłosił skład szerokiej kadry na sezon 2026. W filmie skierowanym m.in. do kibiców żeńskiej siatkówki podkreślił, że ważnym elementem są również zmiany w sztabie szkoleniowym.
– Chciałbym przedstawić kilku nowych członków sztabu szkoleniowego, zaczynając od Pani Agnieszki Rabki, która pełnić będzie funkcję asystenta. Myślę, że Agnieszka nie potrzebuje przedstawienia, mając na uwadze jej grę na pozycji rozgrywającej. Chciałbym jednak docenić jej doświadczenie, które zdobywa jako trenerka w kategoriach seniorskich – zaznaczył włoski szkoleniowiec.
Wspomniał również o nowym fizjoterapeucie Edoardo Chimentim, podkreślając jego profesjonalizm i doświadczenie zdobyte w Vero Volley Milano, w którym pracuje sam trener Lavarini. – Edoardo to profesjonalista (…) przez znaczną część sezonu będzie pracować ramię w ramię z naszą główną fizjoterapeutką Dominiką Bogaczyk. Dodał też, że nie przewiduje innych zmian w sztabie. – Z dużą przyjemnością chcę potwierdzić, że pozostali członkowie sztabu, którzy pracowali już ze mną w poprzednim sezonie, w dalszym ciągu pełnić będą swoje obowiązki – potwierdził Włoch.

Plan przygotowań i szeroka kadra
Selekcjoner szczegółowo przedstawił harmonogram przygotowań oraz sposób pracy z zawodniczkami. Kadra najpierw będzie trenować w Wałczu, a następnie uda się na turniej towarzyski do Genui, gdzie zmierzy się z czołowymi drużynami, takimi jak Turcja, Serbia i oczywiście gospodynie z Włoch.
– Aktywności naszej drużyny rozpoczną się 4 maja w Wałczu. W pierwszej części zgrupowania weźmie udział 17 zawodniczek, a kilka dni potem dołączą zawodniczki, które najpóźniej skończyły sezon klubowy. Z większością zawodniczek uzgodniłem dwa tygodnie odpoczynku przed rozpoczęciem prac z reprezentacją. W Wałczu będziemy do 20 maja, a potem przemieścimy się do Włoch – wyjaśnił Lavarini. Dodał również, że część siatkarek w trakcie trwania Ligi Narodów będzie trenować równolegle w Szczyrku, co ma zapewnić szerokie zaplecze kadrowe.
Włoski trener mówił też o rotacjach w składzie w trakcie trwania sezonu. – Spodziewam się pewnych zmian w składach w jakich będziemy brać udział w Siatkarskiej Lidze Narodów, dlatego na pewno będzie grupa zawodniczek, która dopiero czeka na start w VNL oraz ta, która właśnie z niego wróciła i jest gotowa na kolejne wyzwania – tłumaczył.
Czas na sprawdzenie młodych siatkarek
Lavarini ogłaszając listę powołanych zawodniczek, wskazał na mieszankę doświadczenia i młodości. Nie zabrakło miejsca dla debiutantek, które mają być inwestycją w przyszłość, szczególnie w kontekście igrzysk olimpijskich w Los Angeles.
– Uważamy, że praca na zgrupowaniach i stanowienie części grupy będzie korzystne dla ich rozwoju, nawet jeśli nie będą miały szansy udziały w międzynarodowych rozgrywkach seniorskich w obecnym sezonie. Część naszych prac będzie prowadzona równolegle z działalnością reprezentacji U22. Pozostawiamy sobie możliwość sprawdzenia młodszych zawodniczek tej grupy, monitorowania ich i być może skorzystania z nich podczas treningów – podkreślił trener.
Zwrócił uwagę także na młode zawodniczki, które nie mogły dołączyć od razu, jak Nadia Siuda czy Wiktoria Szewczyk, ze względu na obowiązki szkolne i maturę, która czeka ich niebawem. – Stawiam też małą gwiazdkę przy Nadii Siudzie i Wiktorii Szewczyk. Są to dwie zawodniczki, które chcieliśmy zaprosić na nasze pierwsze zgrupowania, ale w tym sezonie mają jeszcze egzaminy szkolne, więc poczekamy na współpracę z nimi wraz z kadrą U-22 i ewentualnie dołączą do nas później – podkreślił Lavarini.
Zbieżne podeście z Nikolą Grbiciem
Jedną z najważniejszych części wypowiedzi trenera była jego filozofia dotycząca powołań. Lavarini jasno określił swoje podejście do reprezentacji i zaangażowania poszczególnych zawodniczek. – Podczas tworzenia tej listy, jak wiecie, musiałem zmierzyć się z pewnymi trudnościami i odmowami, a niektóre zawodniczki odrzuciły zaproszenie. Szczerze mówiąc, działo się to w każdym sezonie, odkąd sprawuję tę funkcję, być może z wyjątkiem sezonu olimpijskiego, ponieważ wtedy zasadniczo wszystkie zawodniczki, zasłużenie czy nie, wydawały się gotowe do udziału w zgrupowaniach – tłumaczył Włoch.
– Chciałbym jednak po raz kolejny przedstawić swój punkt widzenia, ponieważ odkąd tu przyszedłem, staram się zaszczepić pewną kulturę i w tej kwestii nie zmienię zdania. Cieszę się również, że w ostatnich dniach w słowach Nikoli Grbicia odnalazłem idee bardzo zbieżne z moimi. Oczywiście każda zawodniczka ma prawo odpowiedzieć na powołanie do kadry pozytywnie lub nie, ale kiedy odpowiadasz pozytywnie, jesteś dostępna zawsze. Nie możesz przyjść do reprezentacji i wybierać sobie dostępności na jeden turniej, jedno zgrupowanie, jeden moment czy jedną rolę – moim zdaniem powinnaś być dostępna dla tego, czego reprezentacja od Ciebie potrzebuje – podkreślił swoją filozofię.
Dodał również, że decyzje zawodniczek mogą mieć wpływ na ich przyszłą rolę w kadrze. – Waga tych powodów może wpłynąć na to, jak dana osoba będzie postrzegana w przyszłości. To działo się już w ubiegłych latach i tak będzie zawsze.
Nieobecne zawodniczki i ich decyzje

Trener reprezentacji Polski odniósł się także do braku kilku ważnych nazwisk. Podkreślił, że każda decyzja była wynikiem indywidualnych rozmów, a ich szczegóły pozostawia dla siebie. Najbardziej poruszony był zakończeniem kariery przez Agnieszkę Korneluk. – Podzieliła się ze mną tą decyzją już jakiś czas temu i korzystam z okazji, by powiedzieć, jak bardzo będzie nam brakowało Agnieszki; chcę wyrazić jej całą moją wdzięczność za to, co reprezentowała sobą w kadrze przez te lata, za to, co dała drużynie narodowej, a w szczególności w zeszłym sezonie jako kapitan – podziękował szkoleniowiec.
Wyjaśnił również sytuację Marleny Kowalewskiej, która wystąpiła na ostatnich mistrzostwach świata w Tajlandii. –Odbyliśmy miłą rozmowę, w której zapytałem o jej dostępność na wypadek – tylko na wypadek – gdybym musiał uwzględnić ją na szerokiej liście potencjalnych zmienniczek, gdyby coś wydarzyło się w trakcie sezonu. Choć była wdzięczna za pamięć i telefon oraz wyraziła swoje przywiązanie do reprezentacji, przekazała mi, że nadszedł dla niej czas, by od teraz skupić się na innych priorytetach życiowych
Na liście nieobecnych znalazły się także m.in. Julia Nowicka, Olivia Różański, Joanna Lelonkiewicz. One, jak podkreślił Lavarini: nie wyraziły gotowości do gry tego lata. Z kolei Weronika Centka-Tietianiec i Dominika Pierzchała nie wyraziły gotowości z powodów zdrowotnych. Środkowa KS DevelopResu Rzeszów wraca do zdrowia wraca po niedawnym zabiegu.
Patrzenie w przyszłość
Na zakończenie Lavarini jasno zaznaczył, że chce skupić się na zawodniczkach, które są gotowe reprezentować kraj w nadchodzącym sezonie. – Od teraz chciałbym przenieść uwagę i wsparcie na zawodniczki, które zdecydowały się dołączyć do zespołu i odpowiedzieć pozytywnie na mój telefon. Nie mogę doczekać się sezonu który spędzimy z dziewczynami i sztabem, a który zapowiada się jako wymagający i trudny, choć z pewnością niepozbawiony zaangażowania, oddania i emocji. – podsumował.
Przed reprezentacją Polski kolejny wymagający sezon, który pokaże, jak nowe zawodniczki wpłyną na siłę zespołu i jego wyniki na arenie międzynarodowej.
Zobacz również:
Agnieszka Korneluk i jej piękna kariera. Przez ostatnie lata stała się ikoną polskiego bloku!









