Artur Juszczak został nowym prezesem ChKS-u Chełm. No może nie takim „nowym”, bo tak naprawdę Juszczak wraca na stanowisko, które miał już okazję piastować. W prezesowskim fotelu zastąpi on Kamilę Grzywaczewską, która dotychczas pełniła tę funkcję.
InPost ChKS Chełm wykonał zadanie, które postawił sobie przed sezonem – utrzymał się w PlusLidze. Teraz przed klubem nowe wyzwania, ale i z nowym sternikiem na czele. Urzędowanie w gabinecie prezesa kończy Kamila Grzywaczewska, a rozpoczyna dobrze znany w klubie Artur Juszczak, który już tę funkcję pełnił. Nowy prezes z dużym optymizmem przystępuje do pracy, choć jak się wydaje, stoją przed nim bardzo duże wyzwania.
Wyzwania będą większe
W wywiadzie dla portalu wschodni24.pl nowy-stary prezes przedstawił kierunek, w jakim będzie chciał prowadzić klub. Na razie to dość ładnie brzmiące, okrągłe zdania i Artur Juszczak będzie musiał je potwierdzić realnymi działaniami. W nową rolę prezes wchodzi z hasłem „Grajmy razem po więcej”. Przede wszystkim Juszczak zdaje sobie sprawę, że wyzwania w PlusLidze są dużo większe, niż za czasów, kiedy sprawował funkcję prezesa. – Mam świadomość, że oczekiwania są większe. ChKS potrzebuje dziś sprawnego zarządzania, dobrej organizacji i ludzi, którzy znają swoje zadania.
Bez pompowania balonika, ale z optymizmem
W Chełmie oczekiwania kibiców rosną. Fani zespołu chcieliby, aby zespół zrobił krok naprzód i zagrał w przyszłym sezonie w play-off. Nastroje tonuje nowy prezes. – Nie chcemy pompować balonika. Nie chcemy też nakładać na drużynę niepotrzebnej presji. Ale jednocześnie zdajemy sobie sprawę, jakim składem dysponujemy i jaki potencjał ma ta drużyna. Jeżeli wszystko dobrze poukładamy, jeżeli będzie zdrowie, dobra atmosfera i konsekwentna praca, to możemy patrzeć w stronę walki o coś więcej niż samo utrzymanie. Play-offy? To marzenie, ale też kierunek, który pokazuje nasze ambicje.
Czy w klubie są duże problemy? Prezes zapozna się z sytuacją.
Zanim jednak prezes zacznie budować nową, świetlaną przyszłość, prawdopodobnie będzie musiał zmierzyć się z trudną przeszłością i teraźniejszością. Nie od dziś w kuluarach mówi się, że w Chełmie finanse nie wyglądają obecnie zbyt różowo i to na tym polu działania są najpilniejsze, a dziura do zasypania ponoć całkiem spora. Nowy prezes podkreślił, że w pierwszej kolejności będzie chciał się zapoznać z aktualną sytuacją w klubie. Później zapewne będziemy mogli się spodziewać odpowiednich komunikatów i planu działania.









