Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Woicki: Nie możemy zlekceważyć GKS-u

Paweł Woicki: Nie możemy zlekceważyć GKS-u

Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn zaledwie trzy dni po pucharowej rywalizacji, ponownie wyjdą na parkiety. Tym razem rywalem olsztyńskich akademików w walce o ligowe punkty będzie GKS Katowice. – Nasi rywale stanową bardzo silną drużynę, mają swoje atuty i swój styl gry – chwali przeciwników Paweł Woicki.

Siatkarze Indykpolu AZS-u Olsztyn zapomnieli już o porażce w rozgrywkach Pucharu Polski. Ekipa ze stolicy Warmii i Mazur w środę, musiała uznać wyższość Asseco Resovii Rzeszów, przegrywając na wyjeździe 0:3. Olsztynianie momentami nawiązywali równą walkę z przeciwnikiem, lecz całe spotkanie przebiegało pod gospodarzy, którzy awansowali do ćwierćfinału krajowego pucharu. – Ekipa z Rzeszowa była od nas tego dnia lepsza – przyznaje Paweł Woicki, kapitan Indykpolu AZS-u Olsztyn. – Trzeba jednak zaznaczyć, że parę fragmentów w naszej grze mogło się podobać. Choć na początku mieliśmy problemy z zatrzymaniem Gavina Schmitta czy Rossarda, to później udawało nam się ich „uspokajać”. Cieszę się również, że wszyscy mieli okazję do zaprezentowania się na Podpromiu. Dla kogoś, kto pierwszy raz występował na takim poziomie, jest to z pewnością duże przeżycie. Wróciliśmy cali i zdrowi, a teraz skupiamy się tylko i wyłącznie na meczu z GKS-em Katowice – mówi.



Zaledwie kilka dni odpoczynku mieli olsztyńscy akademicy przed kolejnym spotkaniem. Siatkarze Indykpolu AZS-u w czwartek nad ranem wrócili do stolicy Warmii i Mazur, aby w sobotni poranek znów ją opuścić. Tym razem zawodnicy prowadzeni przez trenera Andrea Gardiniego udali się do Katowic, na spotkanie z miejscowym GKS-em. Podopieczni trenera Piotra Gruszki, podobnie jak zespół z Olsztyna, w środę rywalizował w Pucharze Polski. Katowiczanie przegrali na wyjeździe 1:3 z PGE Skrą Bełchatów i również pożegnali się z marzeniami o zdobyciu krajowego pucharu. W rozgrywkach ligowych tegoroczny beniaminek rozgrywek PlusLigi zajmuje 9. lokatę, siedmiokrotnie zaznając smaku zwycięstwa i dziewięciokrotnie przełykając gorycz porażki. Przypomnijmy, że w pierwszym ligowym pojedynku lepsi okazali się olsztynianie, wygrywając pewnie 3:0.

Będzie to zdecydowanie trudniejszy mecz niż nasze pierwsze starcie – podkreśla rozgrywający olsztyńskich akademików. – Nasi rywale stanową bardzo silną drużynę, mają swoje atuty i swój styl gry. Co prawda mieli kilka słabszych występów, ale grają bardzo dobrze i nie możemy ich zlekceważyć. Ponadto nigdy nie graliśmy w tej sali, więc będzie to dla nas nowe doświadczenie. Będę się cieszył, jeśli uda nam się zwyciężyć nawet po tie-breaku – stwierdza Woicki.

Siatkarzy Indykpolu AZS Olsztyn czeka teraz okres rywalizacji z zespołami, które plasują się w drugiej części ligowej tabeli. Ekipa z Olsztyna w następnych meczach zmierzy się z: Onico AZS-em Politechniką Warszawską, Łuczniczką Bydgoszcz, AZS-em Częstochowa czy BBTS-em Bielsko-Biała. Jeśli olsztyński zespół wciąż chce liczyć się w walce o czołowe lokaty, zdobycie kompletu punktów w niedzielnym spotkaniu wydaje się być planem minimum. – Przed każdym meczem od początku sezonu czuję presję – przyznaje Woicki. – Nie tyle co działacze bądź kibice stawiają przed nami cele, co my sami staramy się mierzyć bardzo wysoko i dużo od siebie wymagać. Przed każdym spotkaniem czujemy presję, a w Katowicach będzie ona jeszcze większa. Zagraliśmy bardzo dobrze w pierwszej rundzie i chcemy utrzymać tę formę – kończy.

źródło: indykpolazs.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved