Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Patryk Waloch: Mamy przed sobą mały maraton spotkań

Patryk Waloch: Mamy przed sobą mały maraton spotkań

fot. Katarzyna Pluszyńska - tauron1liga.pl

– Wszystkie sety wyglądały bardzo podobnie. Do połowy walka toczyła się punkt za punkt. W końcówkach udało nam się zachować więcej zimnej krwi. Graliśmy cierpliwie, trzymaliśmy się założeń taktycznych i to pozwoliło nam wygrać to spotkanie – powiedział po zwycięstwie w Strzelcach Opolskich Patryk Waloch, libero KPS-u Siedlce.

Długo musieliście czekać na pierwszą wygraną. W końcu przyszła ona w Strzelcach Opolskich. Odetchnęliście trochę z ulgą, że wasze konto punktowe zostało już otwarte? Od tego momentu będziecie wspinać się w górę tabeli?



Patryk Waloch:Z pewnością wszyscy jesteśmy zadowoleni z tego, że zdobyliśmy pierwsze punkty w tym sezonie. Na ten moment nie patrzymy jeszcze na tabelę. Czeka nas bardzo intensywny miesiąc pod względem ilości spotkań do rozegrania, z których chcemy wywieźć tyle punktów, ile tylko się da.

W starciu z ZAKSĄ nie straciliście nawet seta. Można powiedzieć, że był to mecz z cyklu lekkich, łatwych i przyjemnych? Jak wyglądał on z perspektywy boiska?

– Na pewno nie był to dla nas łatwy mecz. Wszystkie sety wyglądały bardzo podobnie. Do połowy walka toczyła się punkt za punkt. W końcówkach udało nam się zachować więcej zimnej krwi. Graliśmy cierpliwie, trzymaliśmy się założeń taktycznych i to pozwoliło nam wygrać to spotkanie.

Macie za sobą trudny początek sezonu. Najpierw przekładane były wasze mecze, bo część zawodników grała w mistrzostwach Europy juniorów, później przytrafiła wam się przerwa związana z koronawirusem. Jak to na was wpłynęło? Może to was wzmocnić w końcowym rozrachunku?

– Ostatnie półtora miesiąca było dla nas ciężkim okresem. Kiedy inne drużyny grały już spotkania, to my wciąż czekaliśmy na chłopaków z kadry, trenując w dziesięć lub jedenaście osób. Kiedy już wrócili, przytrafił nam się ten wirus i po dwóch i pół miesiąca trenowania dwa razy dziennie nagle trzeba było siedzieć w domu. Mecz z ZAKSĄ pokazał jednak, że przepracowane wcześniej godziny dały efekt.

Na jakim etapie obecnie jesteście? Udało wam się już wrócić do formy czy jeszcze potrzebujecie czasu, aby przede wszystkim wejść w rytm meczowy?

– Ciężko odpowiedzieć na to pytanie. Myślę, że najlepiej zweryfikuje nas boisko. Mamy przed sobą mały maraton spotkań, tak więc będzie to dla nas sprawdzian tego w jakiej rzeczywiście formie jesteśmy i jak wyglądamy w porównaniu do innych zespołów.

Przed wami spotkanie w Częstochowie z Norwidem, który ma ostatnio dobrą passę. Uda wam się ją przerwać? Jakiego meczu się spodziewasz?

– Spodziewam się ciężkiego meczu na terenie przeciwnika. Częstochowianie są na fali wznoszącej, zdobywają punkty, ale jedziemy tam walczyć o pełną pulę. Zapowiada się dobre spotkanie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-10-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved