Strona główna » Mistrzostwa Europy U18: Polskie siatkarki już wszystko wiedzą. Faworytki mogą spać spokojnie

Mistrzostwa Europy U18: Polskie siatkarki już wszystko wiedzą. Faworytki mogą spać spokojnie

inf. własna

fot. CEV

Mistrzostwa Europy U18 dziewcząt wkraczają w decydującą fazę. Pozostały już tylko dwie kolejki zmagań w grupach. Reprezentacja Polski wierzyła w awans do końca, ale wiele zależało od Włoszek. Obrończynie tytułu nie zaliczyły potknięcia w meczu z Łotwą i pozbawiły biało-czerwone szans na wyjście z grupy. Serce na boisku zostawiły Węgierki i Holenderki, które wciąż biją się o wejście do półfinału.

Polki za burtą, mistrzynie nie zawiodły

Po trudnym niedzielnym meczu, reprezentantki Polski wyszły na parkiet przeciwko swoim sąsiadkom z południa. Pewne zwycięstwo pozostawiło im minimalne, matematyczne szanse na awans do półfinału. W praktyce jednak to tylko marne pocieszenie, bo na kilkukrotne potknięcie Włoszek nie było co liczyć.

Azzurre nie pozostawiły złudzeń Polkom i już w poniedziałek pozbawiły je ostatniej szansy na nominację do półfinału. Ciężko zresztą było się spodziewać innego wyniku, niż zwycięstwo Włoszek nad Łotyszkami. Obrończynie tytułu zamknęły mecz w zaledwie 66 minut, wygrywając kolejno do 18, 11 i 16. Ich atutem była przede wszystkim dużo lepsza skuteczność ataku. Przy doskonałym przyjęciu Sary Grossi (71% pozytywnego, 52% perfekcyjnego) nie musiały się martwić o dobre dogranie. Najlepiej wypadła Bianca Lorenzi. Środkowa zdobyła 10 punktów w meczu – sześć atakiem oraz cztery blokiem.

Turczynki mogą spać spokojnie

Kolejne faworytki turnieju świetnie wywiązują się ze swojej roli. Po pięciu rozegranych meczach Turczynki wciąż nie mają straconego ani seta. W piątej kolejce fazy grupowej pokonały reprezentację Hiszpanii 3:0, w żadnej partii nie dając rywalkom nawet dojść do głosu. Wygrywały bowiem kolejno do 16, 11 i 16. Hiszpanki miały duże trudności w ofensywie. Jedynie Olivia Ramos Richards w miarę radziła sobie w tym elemencie, ale 24% skuteczności drużyny w ataku to zdecydowanie za mało na mocne Turczynki. W barwach ekipy znad Bosforu fenomenalnie zagrała Aylin Uysalcan. Atakująca skończyła 16 piłek z 21, co dało jej 76% skuteczności. W polu serwisowym szalała za to Hiranur Baygara. Słabszy występ w ofensywie nadrobiła pięcioma asami.

CEV

Mimo, że Belgijki nie mają już szans na awans do strefy medalowej, to cel minimum wykonują. W meczu przeciwko najsłabszym rywalkom, czyli Islandii zgarnęły komplet punktów. Drużyna ze Skandynawii zdołała zebrać zaledwie 35 małych punktów w tym meczu. W każdym elemencie lepiej wyglądały siatkarki z Belgii. O przyjęcie należycie zadbała przede wszystkim Lana Vandecasteele (79% pozytywnego, 57% perfekcyjnego), była też dużym wsparciem w ofensywie. Dobre ataki wykonywały także Helena Vavedin oraz Ana Van Den Spiegel. Trzecia z wymienionych zdobyła najwięcej punktów w meczu – 13.

ŁOTWA – WŁOCHY

Zobacz również:
Wyniki i tabela mistrzostw Europy U18 dziewcząt – grupa I

Grupa II

Nie zawodzą również Bułgarki, które w poniedziałek rozprawiły się z reprezentacją Finlandii. Drużyna znad Bałkanów pozwoliła rywalkom na ugranie jednego seta, ale poza tym dość wyraźnie dominowała na boisku. Drugą partię podopieczne Atanasa Petrova wygrały do 9. Dobre wrażenie pozostawiła po sobie Katerina Popova. Zdobywczyni 17 punktów może popracować nad przyjęciem (23% pozytywnego, 8% perfekcyjnego), ale w ofensywie stanęła na wysokości zadania. Kończąc 16 na 29 piłek, osiągnęła skuteczność 55%. Dobrze na środku pracowała za to Tsvetomira Velcheva. Osiągnęła skuteczność 78% w ataku, a do tego pięciokrotnie blokowała rywalki.

Wyszarpany mecz godny awansu?

CEV

O drugą pozycję dającą awans walczą Węgierki, Francuzki, Niemki i Holenderki. Najbliżej tym dwóm ekipom. W poniedziałek ekipa Gábora Königa nie miała łatwej przeprawy, ale wygrany tie-break z reprezentacją Niderlandów może okazać się tym najważniejszym. Wiele zależało od dyspozycji Gréty Pampuch, która poradziła sobie z dużą odpowiedzialnością. Zdobywczyni 25 „oczek” atakowała 44 razy, a skończyła 22 piłki, czyli równo 50%. Do tego dołożyła dwa asy serwisowe i jeden blok. Kapitalnie zaprezentowała się również Anna Zsombók, która nie tylko zadbała o ofensywę (91% skuteczności), ale postawiła cztery bloki. Na wyróżnienie po holenderskiej stronie zasługuje natomiast Yasmine Raatjes. Nie tylko dbała o przyjęcie (59% pozytywnego, 32% perfekcyjnego), ale była najbardziej eksploatowaną zawodniczką w ataku. Wykonała ich łącznie 59, kończąc 28. W sumie zdobyła 31 punktów.

Niemki ze straconą okazją

Mniej intensywnie było w starciu siatkarek z Niemiec i Francji. Trójkolorowe postawiły sprawę jasno – interesował je tylko komplet punktów. Choć Niemki miały swoje szanse w tym meczu, to nie potrafiły ich dostatecznie wykorzystać. W zwycięskiej ekipie najjaśniejszą postacią ofensywnie była Foulématou Kaba. Skończyła 12 ataków ze skutecznością 63%. Najczęściej punktującą była natomiast Elena Sanchez, która dołożyła do wyniku 15 „oczek”.

Siatkarki z Grecji i Litwy są już pozbawione szans na dalszą grę w turnieju. Tym drugim niewiele wychodzi, bo po pięciu kolejkach nie mają na swoim koncie ani jednego punktu. Były blisko w starciu z Greczynkami, ale rywalizacja na przewagi nie poszła po ich myśli. Podopieczne Konstantinosa Gkountasa zamknęły później mecz wynikiem 3:1. Litwinkom nie pomogła nawet bardzo dobra dyspozycja Nidy Jociute, która z 33 ataków skończyła 17 (52% skuteczności). Greczynki świetnie wyglądały w elemencie przyjęcia, o które dbały głównie Alexandra Lamprousi oraz Evelina Gzountelli. Ta druga była również najlepiej punktującą meczu z dorobkiem 20 „oczek”.

Zobacz również:
Wyniki i tabela mistrzostw Europy U18 dziewcząt – grupa II

PlusLiga