Reprezentacja Niemiec we wtorek zmierzy się z Polską w ćwierćfinale mistrzostw Europy 2026. Podopieczni Massimo Bottiego nie mają łatwej drabinki, a w trakcie turnieju z kontuzjami przegrało już dwóch szóstkowych graczy. To jednak nie podcięło skrzydeł drużynie, która w 1/8 finału pokonała Bułgarów – 3:2, i to przed ich publicznością. – Widziałem wtedy twarze i oczy moich zawodników, którzy w żadnym momencie się nie poddali – mówił w rozmowie z portalem tauronliga.pl trener Botti, który słynie ze swoich ostatnich epizodów w TAURON Lidze.
Bułgarska jaskinia LWA
Niemieccy siatkarze zaskakują podczas tegorocznych mistrzostw Europy. Sąsiadom Polski w 1/8 finału udało się pokonać Bułgarów w tie-breaku. Faworytem była tu ekipa wicemistrzów świata, choć Niemców od początku wskazywano jako potencjalnego czarnego konia imprezy. To drużyna, która po objęciu schedy po Michale Winiarskim przez Massimo Bottiego stanęła przed obliczem nowym rozdaniem.

Teraz zespół jest na fali, a o półfinał grupa Niemców zagra z broniącymi tytułu Polakami. Biało-czerwone Orły bronią tytułu sprzed trzech lat, wprost przyznając, że interesuje ich wyłącznie złoto. Nie zmienia to jednak faktu, że pokonanie Bułgarów zbudowało siatkarzy znad Odry na nowo, spajając drużynę, a dumy ze swoich podopiecznych nie kryje włoski szkoleniowiec.
– Oczywiście. Uważam, że nawet w tych pierwszych przegranych setach utrzymywaliśmy się w grze, ale decydującą rolę odegrała siła serwisu Bułgarów. Pod względem innych elementów trzymaliśmy się w meczu i walczyliśmy dalej. Widziałem wtedy twarze i oczy moich zawodników, którzy w żadnym momencie się nie poddali. Oni przekonali mnie, że można wygrać ten mecz i tak się stało – komentował ostatni sukces w rozmowie z portalem tauronliga.pl selekcjoner Niemców i były trener PlusLigowców z Lublina i Rzeszowa.
Nieszczęścia chodzą parami
Mistrzostwa Europy rządzą się własnymi prawami, a wyjątkowego pecha mają w tym roku Niemcy, których dziesiątkują kontuzje. W trakcie turnieju z urazami przegrała aż dwójka podstawowych graczy. Mowa tutaj o grających na co dzień w TAURON Lidze (dawniej PlusLiga) Moritzie Karlitzku i Johannesie Tille. To duża strata, a mimo wszystko drużyna bez frontmenów dokonuje dużych rzeczy…
– Niestety, teraz mamy do dyspozycji tylko jednego rozgrywającego i nic już nie możemy z tym zrobić, bo już raz skorzystaliśmy z transferu medycznego i na więcej nie pozwalają nam przepisy. Za kontuzjowanego Moritza Karlitzka dołączył do nas drugi libero. Niestety już następnego dnia doszło do kolejnej kontuzji, bo poważnego urazu doznał Johannes Tille. To wręcz niewiarygodne i naprawdę dziwne. Musimy sobie z tym jednak poradzić – przyznał zmartwiony sytuacją kadrową Botti.

Po przejęciu reprezentacji Niemiec przez Włocha doszło do zmian personalnych. Jeszcze przez imprezą podziękował on Georgowi Grozerowi. Specyfiką drużyny w tym sezonie jest natomiast granie na trzech przyjmujących, a to akurat – jak tłumaczy 53-latek, nie jest efektem braków kadrowych.
Znajome twarze, niezależnie od zespołu
Bułgarzy, potem Polacy… trzeba powiedzieć wprost – reprezentanci Niemiec nie mają łatwej drabinki. Pewnym ułatwieniem może być znajomość oponentów, choć jest to broń obusieczna. To mały punkt zaczepienia, ale o potencjale biało-czerwonych wiedzą wszyscy… od paru lat Orły z każdej dużej imprezy wracają z krążkami na szyjach.
– Oczywiście. Nasza droga w tym turnieju jest bardzo trudna, bo już w 1/8 finału musieliśmy zagrać z Bułgarią, a teraz trafiliśmy na Polskę. Nie wiem, jak wygląda poziom w innych grupach i parach, ale musimy zaakceptować taki stan rzeczy. Wszyscy znają poziom polskiej drużyny. Musimy zagrać z nimi swobodnie, czerpiąc radość z rywalizacji, a na koniec zobaczymy, co się wydarzy – dodał Botti, który mimo wszystko zachowuje spokój przed meczem z reprezentacją Polski. Ewentualna przegrana bowiem i tak będzie in plus dla jego zespołu, który wciąż jest w fazie rozwoju.
Ćwierćfinał mistrzostw Europy 2026 z udziałem Polaków i Niemców zostanie rozegrany we wtorek – 22 września. Początek o godzinie 18:00.
Strefa Siatkówki już teraz zaprasza na relację z tego meczu punkt po punkcie.
Zobacz również:
Wyniki i terminarz mistrzostw Europy 2026 siatkarzy









