Strefa Siatkówki – Mocny Serwis

Michał Mieszko Gogol: Na pewno z tego sezonu wyniosę doświadczenie

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Bardzo żałuję, że ten sezon został przerwany w taki sposób, bo czuliśmy, że stać nas na bardzo dużo. Widziałem, że drużyna wyglądała bardzo dobrze w tym momencie, ale jest to też odczucie samych zawodników. Dobrze przepracowaliśmy tamten okres i byliśmy gotowi na duże wyzwania. Nie mogliśmy się jednak sprawdzić i musimy wszystkie plany odroczyć na kolejny sezon  – powiedział w wywiadzie dla oficjalnego portalu PZPS Michał Mieszko Gogol. 

Na pewno pozostaje żal, bo trenowaliśmy i ciężko pracowaliśmy przed najważniejszymi meczami i przed finałami Pucharu Polski. Między innymi od razu poddaliśmy Artura Szalpuka operacji kolana. Nie czekaliśmy, a zrobiliśmy tak właśnie po to, żeby był gotowy na końcówkę sezonu. Artur wrócił, zagrał jeden mecz, zgarnął MVP i dalej nie mógł się już sprawdzać – dodał trener Skry Bełchatów.



Gogol nie ma w ostatnim czasie szczęścia. Od dwóch sezonów nie może dokończyć rozgrywek w zespole, w którym je zaczynał. Wcześniej jego plany pokrzyżował upadek Stoczni Szczecin, a teraz pandemia koronawirusa spowodowała przerwanie sezonu. – Ostatnie dwa lata są bardzo barwne. Możemy o tym mówić pół żartem – pół serio, ale sytuacja z zeszłego roku ze Stocznią i w tym roku z koronawirusem pokrzyżowały trochę planów. Wciąż mam jeszcze czas, w końcu jestem najmłodszym trenerem w tej lidze. Na pewno z tego sezonu wyniosę doświadczenie. Mimo, że te rozgrywki zostaną wymazane z annałów, to ja zebrałem kolejny rok doświadczenia w drużynie wielkich zawodników, w klubie który musi wygrywać co tydzień, więc pracuje się pod presją wyniku. Uważam, że to bardzo cenna lekcja – skomentował tę sytuację asystent Vitala Heynena.

Szkoleniowiec bełchatowskiego klubu ma przekonanie, że w przyszłym sezonie jego zespół powalczy o najwyższe cele. – Myślę, że Skra będzie bardzo silna w przyszłym sezonie. Chcemy walczyć o mistrzostwo Polski i to będzie nasz główny cel. Nie mogę zdradzić wszystkich informacji transferowych, ale drużyna będzie silna, choć inna. Drużyna przejdzie większą metamorfozę niż w poprzednim sezonie. Mniej więcej jedna trzecia drużyny się zmieni. Będą roszady na strategicznych pozycjach atakującego i przyjmującego. Zapowiada się ciekawy zespół, również pod względem waleczności, ambicji i głodu sukcesu. Ja widzę same plusy i nie mogę się doczekać pierwszego treningu. Chciałbym zdobyć mistrzostwo Polski. Nie boję się o tym myśleć i nie boję się o tym mówić, bo Skra zawsze walczy o mistrzostwo. Drużyna będzie miała dużą jakość. Trzeba jednak pamiętać, że nasza liga jest bardzo silna. Trzeba uważać w każdej kolejce, bo można się pośliznąć na skórce od banana nie tylko co tydzień, ale nawet co trzy dni. Moglibyśmy wymienić skład całej ligi, mówiąc o mocnych rywalach. O mistrzostwie zadecyduje wiele czynników – zarówno boiskowych, jak i pozaboiskowych, a czasem też szczęście. Wierzę, że po „pechowych” dwóch sezonach karta się odwróci i jak będzie trzeba, to słoneczko zaświeci dla nas.

W rozmowie nie zabrakło również nawiązań do zgrupowania reprezentacji i specyfiki tegorocznego sezonu kadrowego, a raczej jego faktycznego braku. – Sezon jest bardzo dziwny, ale bardzo się cieszę, że się zobaczymy. Największa różnica w trenowaniu nie będzie polegała na obostrzeniach i tym, czy będziemy mogli trenować w czternastu, czy w pięciu. Ważny jest moment. Do tej pory zawodnicy przyjeżdżali na zgrupowanie reprezentacji około dwa tygodnie po sezonie ligowym. Byli jeszcze w rytmie. Teraz zawodnicy przyjadą po przerwie, która trwa od marca. Tak naprawdę zaczynamy okres przygotowawczy. Ta praca, którą zaczniemy będzie później kontynuowana w klubach, więc będzie to zupełnie inne zgrupowanie, niż zawsze. Poprzednio po dwóch dniach graliśmy już sześciu na sześciu, teraz przede wszystkim będziemy musieli zadbać o zdrowie zawodników. Vital jest świetnym fachowcem, więc ten początek z pewnością będzie bardzo delikatny właśnie z naciskiem na zdrowie. Jako ciekawostkę przytoczę przypadek jednego z tureckich klubów. Powrócono w nim do treningów po pandemii i od razu było sześć kontuzji. Dlatego to będzie nasz priorytet, żeby bardzo spokojnie zacząć, a przy okazji się zobaczyć, bo to bardzo potrzebne z czysto ludzkiego punktu widzenia.

Gogol ocenił również, jaki wpływ na kadrę i jej możliwości może mieć przesuniecie igrzysk. – W naszej kadrze jest dużo młodych i przebojowych zawodników. Dla nich każdy rok w lidze będzie plusował i oni będą beneficjentami tej sytuacji. trzeba jednak też pamiętać, że na igrzyskach liczy się doświadczenie. Ten turniej jest inny niż wszystkie. W odróżnieniu od mistrzostw Europy, czy Pucharu Świata, nie gra się codziennie, więc jest czas na regenerację. Na korzyść doświadczonych zawodników jest też skoncentrowanie się na celu, bo oni jako uczestnicy poprzednich igrzysk, już nie rozpraszają się atmosferą i specyfiką tego wydarzenia – zakończył Michał Mieszko Gogol.

źródło: opr. własne, pzps.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved