Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Łukasz Makowski: Na pewno nie odpuszczę

Łukasz Makowski: Na pewno nie odpuszczę

fot. Katarzyna Antczak

– Na pewno będzie to czysto sportowa rywalizacja, bo nigdy nie zakładam, że będę miał zły kontakt z zawodnikiem z tej samej pozycji, z którym rywalizuję o miejsce w składzie, ponieważ my jesteśmy jako zespół i to zespół gra a nie poszczególni zawodnicy. To nie jest sport indywidualny tylko drużynowy. Tutaj musimy być czternastką, razem. Ja na pewno nie odpuszczę – powiedział Łukasz Makowski, jeden z dwóch nowych rozgrywających MKS-u Będzin.

Łukasz Makowski dotychczas miał okazję grać jedynie przeciwko MKS-owi Będzin. Z Będzinem związana jest również przykra historia. W meczu 19. kolejki I ligi w sezonie 2013/2014 rozgrywający doznał kontuzji. – Mi się w Będzinie zawsze fajnie grało, miałem dobre wspomnienia. Wtedy taki nieszczęśliwy wypadek – mało tego, że drugiego rozgrywającego złapała grypa żołądkowa, to ja w trakcie meczu skręciłem kostkę i na rozegraniu musiał grać przyjmujący. Pamiętam ten mecz i myślę, że każdy z tego zespołu, który wtedy był też pamięta. To był ciężki mecz, przegraliśmy go 0:3. Aga (Agnieszka Czura – przyp. red.) pomagała mi naprawiać tę nogę, bardzo jej za to dziękuję. Nawet ostatnio wspominaliśmy tę kontuzję. Taki nasz sport, mamy to ryzyko kontuzji i niestety mi się przytrafiła akurat w meczu z Będzinem. Doszedłem do siebie i wróciłem na swoje tory. Mam nadzieję, że będzie coraz lepiej – wspominał rozgrywający.



Trzydziestojednolatek po dwóch sezonach spędzonych w AZS-ie Olsztyn występował w lidze estońskiej i greckiej. – Do najmłodszych nie należę, jestem drugi jeśli chodzi o starszyznę w ekipie. To jest fajna przygoda wyjechać za granicę dla takich zawodników jak ja, bo można tam też poznać kulturę, fajnych ludzi, inaczej traktują obcokrajowców. Człowiek czuje się doceniony, łapie dodatkowe doświadczenie. W Estonii dodatkowo graliśmy w europejskich pucharach. Na treningach ok, ale gry nic nie zastąpi – stwierdził Makowski.

Za rozegranie w MKS-ie Będzin obok Polaka odpowiadać będzie Brazylijczyk Thiago Veloso. – Na pewno będzie rywalizacja, ale czysto sportowa. Byłem w Olsztynie zmiennikiem Pawła Woickiego i mieliśmy bardzo fajny kontakt, współpracowaliśmy ze sobą. Jeżeli byłem jako drugi rozgrywający starałem się deptać po piętach, żeby on też czuł mój oddech, też ciężko pracował. Tu musi być i rywalizacja i współpraca, bo jeżeli jeden z nas odpuści, to ten drugi ma troszeczkę łatwiej – stwierdzi, że po co ma trenować ciężej i tak nie będzie grał – niektórzy tak podchodzą. Ja tak do tego nie podchodzę. Na pewno będzie to czysto sportowa rywalizacja, bo nigdy nie zakładam, że będę miał zły kontakt z zawodnikiem z tej samej pozycji, z którym rywalizuję o miejsce w składzie, ponieważ my jesteśmy jako zespół i to zespół gra a nie poszczególni zawodnicy. To nie jest sport indywidualny tylko drużynowy. Tutaj musimy być czternastką, razem. Ja na pewno nie odpuszczę, będę chciał walczyć i trenować i mam nadzieję, że Thiago tak samo. Mam nadzieję, że będziemy mieli bardzo dobry kontakt, będę do tego dążył, bo moim zdaniem klimat w zespole, w szatni jest najważniejszy – zakończył Łukasz Makowski.

źródło: inf. własna, MKS Będzin - YouTube

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-07-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved