Strona główna » Liga Narodów. Aleksandar Nikołow wybił Amerykanom z głów siatkówkę. Teraz ruch należy do Polaków?

Liga Narodów. Aleksandar Nikołow wybił Amerykanom z głów siatkówkę. Teraz ruch należy do Polaków?

fot. volleyballworld.com

Bułgaria po porażce z Polską najwyraźniej wyciągnęła wnioski. Kadra walczy jeszcze o finały, czego pewni są już Amerykanie. Podopieczni Gianlorenzo Blengini’ego natomiast pokonali gospodarzy turnieju w Chicago 3:1, a na wyżyny wzniósł się Aleksandar Nikołow, autor aż 32 punktów. Czy biało-czerwoni wykorzystają okazję na ukończenie fazy zasadniczej na 2. miejscu?

Tutaj trzeba iść na całość

Takie mecze jak starcia Bułgarów z Amerykanami zawsze są gwarancją niemałych emocji. Tak też było w nocy z soboty na niedzielę. Mecz otworzył atakiem Torey Defalco, ale dzięki błędom gospodarzy do głosu doszła Bułgaria – 4:2. Po obu stronach siatki brakowało konsekwencji na zagrywce. Ogółem jednak wiele sprowadzało się do pojedynku Jacka Hanesa z Aleksandarem Nikołowem. Po asie Matthew Andersona zrobiło się 9:6, ale później tym samym odpowiedział starszy z braci Nikołowa – 12:12. Potem oba zespoły szły łeb w łeb – 19:18, 24:24. Za moment było jednak po secie, a Amerykanom usta asem zamknął Ilia Petkow – 25:18.

Drugą partię od asa rozpoczął Asparuh Asparuhow – 2:0. Blokiem postraszył też Denisław Bardarow – 4:1. Po ataku Jeffrey’a Jendryka był już jednak remis po 5, a po bloku dołożył Christenson oraz Anderson. Wówczas grę przerwał Gianlorenzo Blengini. Bułgarzy musieli gonić – 8:11, co nie było łatwe przy tak grających gospodarzach. Rękawice podejmował stale Aleksandar Nikołow, ale reprezentacja USA trzymała dystans – 14:12. Mimo odrobienia strat wicemistrzom świata nie udało się wyjść na prowadzenie 2:0, a z remisu cieszyli się Amerykanie – 25:22.

Wymarzony finisz!

Poraża w drugim secie mocno rozdrażniła Bułgarów, a po dwóch blokach z rzędu Simeona Nikołowa było już 9:5. To z kolei zaniepokoiło Karcha Kiraly’ego, który natychmiast wziął czas. Odbić się od ‘dna’ Amerykanom pomógł dopiero blok Merricka McHenry’ego – 10:12. Później ciężar gry wziął na siebie Matthew Anderson i już był remis po 14. Asa dołożył też Jack Hanes – 17:16, a za moment to samo uczynił Micah Christenson – 21:19. Moment nieuwagi wystarczył jednak, aby w kontakcie znalazła się grupa Bułgarów i to właśnie wicemistrzowie świata znów objęli w meczu prowadzenie – 26:24 (2:1). Seta z kolei domkną blokiem Petkow.

Czwarta odsłona, to już koncert Aleksandra Nikołowa, który pewnie prowadził swoją drużynę po swoje. Walczyć próbowała dwójka Torey Defalco i Matthew Anderson. Przepaść z czasem była jednak duża – 13:10, 17:13. Zmiany gospodarzom niewiele dały. Oczko blokiem upolował z kolei Aleks Grozdanow – 23:15. Odrobienie strat było już nie realne, a za moment z wygranej cieszyła się ekipa gości – 25:18.

USA – Bułgaria 1:3
(25:27, 25:22, 24:26, 18:25)

Składy zespołów
USA: Anderson (17), Jendryk (6), Defalco (10), Christenson (3), Hanes (19), McHenry (7), Shoji (libero) oraz Briggs, Ma’a (1), Hartke, Champlin (1)
Bułgaria: S. Nikołow (5), I. Petkow (6), Asparuhow (12), Grozdanow (9), Bardarow (10), A. Nikołow (32), Kolew (libero) oraz Welichow, Palew, Zelew (libero)

Zobacz również:

Wyniki i terminarz Ligi Narodów siatkarzy 2026

PlusLiga