Ostatni dzień rywalizacji w turnieju Ligi Narodów w Bangkoku rozpoczął się od tie-breaka. Niżej notowana reprezentacja Bułgarii 3:2 pokonała Ukrainę i uciekła z ostatniego miejsca w tabeli. O 12:00 na parkiet wybiegną Polki, a turniej zamknie pojedynek Tajek z Holandią.
Cel? Uchronić się od spadku
Mecz z Ukrainą był dla reprezentantek Bułgarii trochę „o być albo nie być”. Podopieczne Marcello Abbondanzy do tej pory zajmowały ostatnie miejsce w tabeli, co groziło spadkiem z elity. Do końca fazy interkontynentalnej zostały im już tylko cztery spotkania, więc chciały zamknąć turniej w Bangkoku ze spokojniejszą głową. Choć teraz zajmują dopiero 16. miejsce, to zwycięstwo nad rywalkami ze wschodniej części Europy dał im zapas dwóch punktów nad ostatnią Francją.
Ukrainki, choć debiutują w tegorocznej edycji, były w tej parze faworytkami. Obie ekipy prezentują jednak raczej zbliżony poziom gry, dlatego też można było spodziewać się wyrównanej walki. Tak też było, bo spotkanie przedłużyło się do pięciu setów. Pierwszą partię na swoje konto zapisały Bułgarki, ale później wszystko odwróciło się na korzyść Ukrainy. Te jednak nie zdołały domknąć wyniku na 3:1. Tie-break od samego początku toczył się punkt za punkt. O zwycięzcy zadecydowała rywalizacja na przewagi, którą w kontrach wygrały Bułgarki.
Zmiana, która dała wiele

Bohaterką zwycięskiej ekipy bez wątpienia była Merelin Nikołowa. Nie rozpoczynała spotkania w wyjściowym składzie, a końcowo została najlepiej punktującą swojej ekipy. Zdobywczyni 16 punktów dała bardzo ważną zmianę od czwartego seta. W ataku skończyła 15 z 37 piłek, co dało jej 41% skuteczności i 29% efektywności. Swoje „trzy grosze” w ofensywie dołożyły teżPaskowa i Stojanowa, a w obronie świetnie pracowała libero, Todorowa.
Ukrainki miały dwie liderki w ofensywie. Anna Artyszuk zamknęła mecz z dorobkiem 22 punktów, z czego 21 zdobyła właśnie atakiem. Utrzymała go na poziomie 46% skuteczności i 35% efektywności. Oleksandra Milenko zdobyła 20 punktów – dwa blokiem, dwa w polu serwisowym oraz 16 atakiem. W ofensywie zagrała na 56% skuteczności i 42% efektywności. Ona jednak zadbała również o przyjęcie (60% pozytywnego, 35% perfekcyjnego) i obronę, gdzie zanotowała 16 interwencji.
Bułgaria – Ukraina 3:2
(25:22, 19:25, 21:25, 25:15, 17:25)
Składy zespołów:
Bułgaria: Paskova (13), Saykova. B. (9), Naneva (2), Milanova A. (7), Stoyanova (12), Guncheca, Pashkuleva (libero) oraz Slavcheva (3), Todorova (libero), Nikolova M. (16), Veneva (6), Nikolova (9) i Ninova
Ukraina: Milenko (20), Dorsman (8), Nudha (8), Sharhorodska (6), Artushuk (22), Kotar (9), Lutsenko (libero) oraz Fedyk (1), Danchak, Bosko (libero), Napalkova i Dymar (4)
Zobacz również:
Liga Narodów: wyniki, tabela i terminarz
Mecz Tajlandia – Holandia o godzinie 15:30.









