Reprezentacja Polski siatkarek rozpoczyna ostatni turniej fazy interkontynentalnej Ligi Narodów. Biało-czerwone w Osace powalczą o kolejne zwycięstwa, które mają zapewnić im awans do turnieju finałowego. Nie będzie to jednak łatwe zadanie. Przed startem zmagań głos w rozmowie z Polsatem Sport zabrała libero reprezentacji Polski Aleksandra Szczygłowska.
Gra o wysoką stawkę
Turniej w Osace będzie dla Polek ostatnią szansą na zdobycie punktów w fazie zasadniczej Ligi Narodów. Póki co podopieczne Stefano Lavariniego plasują się na 4. pozycji w tabeli i mają spore szanse na awans do turnieju finałowego rozgrywek. Polki rywalizację w Kraju Kwitnącej Wiśni rozpoczną od wymagającego spotkania z Turcją (08.07). Następnie zmierzą się ze Stanami Zjednoczonymi (09.07), Brazylią (10.07) oraz Japonią (12.07). Czeka je więc poważne wyzwanie, ale jak podkreśliła Aleksandra Szczygłowska na razie koncentrują się tylko na pierwszym starciu. – Skupiamy się na początku na Turcji, ale każdy mecz będzie dla nas niezwykle ważny i będziemy się starały zdobyć kilka zwycięstw, żeby zapewnić sobie udział w turnieju finałowym rozgrywek – powiedziała w rozmowie z Polsatem Sport.
Libero reprezentacji przyznała, że z niecierpliwością czeka szczególnie na pojedynek z gospodyniami turnieju. – Ja osobiście nie mogę się też doczekać spotkania z Japonią, bo wiadomo, że hala będzie wypełniona po brzegi kibicami i atmosfera będzie niesamowita – dodała.
Zgranie zespołu kluczem
Szczygłowska odniosła się także do postępów, jakie zespół zrobił w ostatnich tygodniach, m.in. przed dwoma tygodniami podczas turnieju w Tajlandii, w którym pokonał Bułgarię, Ukrainę i Holandię, a uległ jedynie po tie-breaku Kanadzie. Jej zdaniem poprawa jest widoczna przede wszystkim w organizacji gry i współpracy między zawodniczkami. – Byłyśmy na pewno bardzo systematyczne. Format blok-obrona działał już trochę lepiej i poprawiła się komunikacja między nami. Potrzebowałyśmy też trochę czasu, żeby chociażby atakujące zgrały się z rozgrywającymi. Współpraca w przyjęciu, bloku i obronie na pewno zaczęła się poprawiać. To takie podstawowe elementy, które zaczęły lepiej wychodzić, a dzięki temu nasza gra wygląda coraz korzystniej – oceniła. – Myślę, że będziemy to kontynuować i zagramy trochę na ryzyku – podsumowała.
Zobacz również:
Polskie siatkarki zagrają w Osace! Kiedy i o której mecze z potęgami?









