Strona główna » Liga Narodów. Warsztat Giovanni’ego Guidetti’ego w najlepszym wydaniu!

Liga Narodów. Warsztat Giovanni’ego Guidetti’ego w najlepszym wydaniu!

inf. własna

fot. volleyballworld.com

Pierwszy tydzień zmagań w Lidze Narodów siatkarek pomału dobiega końca. Część zespołów ma już za sobą po trzy spotkania. W gazie dalej są Kanadyjki, które przed własną publicznością wygrały kolejne spotkanie. Tym razem pokonały one Francuzki 3:1. W kolejnym meczu Niemki starły się z Japonkami.

Idą jak po swoje!

Początek spotkania wcale nie należał do Kanadyjek, którym długo brakowało konsekwencji. Bardziej rytmiczną i solidną ekipą były tutaj Trójkolorowe. Od błędu mecz rozpoczęła Emily Maglio. O asa pokusiła się natomiast Eva Elouga – 4:1. Niemoc swojej drużyny przełamała dopiero Kiera Van Ryk, lecz w pojedynkę niewiele mogła. Francuzki czuły się na dystansie, jak ryba w wodzie, kontrolując przebieg wydarzeń – 9:6, 15:10. Tak już pozostało do końca pierwszego seta. Doskonale spisały się Helena Cazaute i Iman Ndiaye, dając sobie i swoim koleżanką prowadzenie 1:0 – 25:21.

Tak dobrze w wykonaniu Trójkolorowych nie wypadały już kolejne odsłony. Podrażnione Kanadyjki wzięły sprawy w swoje ręce. Mocnym ogniwem po francuskiej stronie siatki dalej była Juliette Gelin, lecz samą defensywą meczów się nie wygrywa. Dobra postawa Lei Ratahiry procentowała natomiast wyłącznie na początku – 10:9. Później szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na stronę nominalnych gospodyń. Aż 8 punktów zdobyła Kiera Van Ryk. Decydujący okazał się zaś atak Alexy Gray, po którym było już 1:1 – 25:20.

Moment zawahania?

Zmotywowane drugą partią Kanadyjki robiły wszystko, aby teraz pójść zaciosem. To im się udało, a dla Trójkolorowych znów zabójczy okazał się dystans. Już na początku blokami popisały się Emily Maglio i Brie Fransen – 4:1. Przerwa na żądanie Francuzkom niewiele pomogła. Za sznurki starał się jeszcze pociągnąć Iman Ndiaye, ale na posterunku była Nyadholi Thokboum. Z czasem wynik całkiem się rozjechał – 10:6, 14:8. Kolejny set zakończył się sporym sukcesem Kanadyjek, które po raz pierwszy objęły prowadzenie w meczu 2:1 – 25:19.

Tak łatwo nie było w czwartej części. Obie strony dały z siebie maksa, a Francuzki pod presją zaczęły grać swoją najlepszą siatkówkę. Do końca o wynik walczyły Leia Ratahiry i Helena Cazaute, ale nic to nie dało. Błędów było zbyt dużo, zaś z tak grającą Kierą Van Ryk Kanadyjki stać było na wszystko. Po przedłużającej się grze na przewagi to właśnie one sięgnęły po komplet punktów – 28:26 (3:1).

Kanada – France 3:1
(21:25, 25:20, 25:19, 28:26)

Składy zespołów
Kanada: Van Ryk (21), Gray (17), Fransen (3), Guezen (13), Maglio (14), Thokbuom (10), Jost (libero) oraz Baker, Georgiadis, Smrek (3), Andulajević
Francja:
Cazaute (16), Ratahiry (17), Ndiaye (15), Fanguedou (5), Elouga (6), Selosse (1), Gelin (libero) oraz Sylves (2), Mathi, Cholet, Jaegy, Massuel (1), Rotar (2), Bah (2)

Zobacz również:

Wyniki i terminarz Ligi Narodów siatkarek 2026

PlusLiga

  • Ślepsk Suwałki przedstawił linię przyjęcia. Będzie walka o pozycję

    Ślepsk Suwałki przedstawił linię przyjęcia. Będzie walka o pozycję

  • Asseco Resovia oficjalnie żegna czwartego zawodnika

    Asseco Resovia oficjalnie żegna czwartego zawodnika

  • Wrócił do Polski! PGE GiEK Skra szykuje swoją gwiazdę do sezonu

    Wrócił do Polski! PGE GiEK Skra szykuje swoją gwiazdę do sezonu