Strona główna » Liga Narodów kobiet: Nie mogło być tak pięknie. Polki z pierwszą porażką w turnieju

Liga Narodów kobiet: Nie mogło być tak pięknie. Polki z pierwszą porażką w turnieju

inf. własna

fot. volleyball.world

Reprezentacja Polski kobiet straciła status niepokonanej w Lidze Narodów. Biało-czerwone w ostatnim meczu turnieju w Nanjing uległy gospodyniom. Mimo świetnego początku, w kolejnych setach zostały zdominowane przez dobrze grające w obronie i kontrach Chinki.

Bardzo dobra siatkówka Polek

Biało-czerwone szybko wyszły na pierwsze prowadzenie – 1:3. Alicja Grabka od początku grała bardzo różnorodnie, posyłając piłki do każdej z koleżanek. Bardzo pewnie na boisku czuła się młodziutka Maja Koput. Jej zagrywka utrudniła sytuację Chinkom, a dystans zwiększył się do 3:8 dla Polski. Nasze siatkarki zagrywały agresywnie, odrzucając rywalki od siatki. Z tego też wynikała duża dysproporcja obu ekip w ofensywie. Na półmetku było już 16:9 dla Polek. Stuprocentową skuteczność w ataku miała Piasecka, solidnie grała też Szczurowska. Sytuację ekipy z Azji próbowała ratować Yushan Zhuang, ale była osamotniona w ataku. Z dużym spokojem biało-czerwone doprowadziły tę partię do końca.

Gospodynie podniosły poziom trudności

Dobre wejście w drugi set zaliczyła Xin Tang, Azjatki pewniej grały też w ataku – 4:2. Polki trochę przysnęły na starcie, ale szybko wróciły do swojej gry. Było jednak znacznie trudniej, niż w pierwszym secie bo gospodynie znacznie szybciej prowadziły swoje akcje. Gdy na dodatek zatrzymały Szczurowską, miały już zapas 11:6. Nie pomagały biało-czerwonym autowe uderzenia. Mocne zagrywki Chinek znacznie utrudniały wyprowadzenie dobrej akcji naszym siatkarkom. Pobudzić drużynę próbowała Monika Lampkowska, ale dystans był już zbyt duży.

Obrona i dobra kontra – tego trudno było szukać

Można było się spodziewać dużego grania na wysokim poziomie. Takie też zapowiadała pierwsza, długa wymiana. Julia Szczurowska nie zwalniała ręki, ale Zhuang też robiła swoje. Ważne było dobre przyjęcie, bo Chinki znów posyłały mocne zagrywki – 6:3. Gospodynie nie wybaczały błędów, których po polskiej stronie było niestety sporo. Wkrótce dystans wzrósł do sześciu „oczek”, na szczęście w polu serwisowym pojawiła się Anna Obiała i odrobiła straty – 13:13. Chinki oddawały też darmowe punkty przez błędy serwisowe. Siłą napędową była jednak Zhuang i to ona cały czas pomagała utrzymać bliski kontakt. Po bloku Obiały, nasza reprezentacja odskoczyła na 21:19. Po emocjonującej końcówce jednak Chinki miały więcej szczęścia.

Gospodynie grały bardzo szybko, a biało-czerwonym brakowało takiej reakcji w obronie. Szybko zrobiło się 3:1 dla Chinek. Trudno było zatrzymać świetną Zhuang na prawym skrzydle. Odmienić grę Polek miała Julita Piasecka, a pojedynczy blok Koput dał remis 9:9. Trudno było jednak rywalizować z tak broniącymi gospodyniami, które jednocześnie regularnie wykorzystywały swoje kontry. Podopiecznym Stefano Lavariniego to nie wychodziło – 12:9. Mimo, że później dystans się zmniejszył, to znów za za dużo darmowych punktów oddały Polki. Doszło do rywalizacji na przewagi, którą zapewniła blokiem Obiała. Szybko jednak dopięły swego gospodynie.

Chiny – Polska 3:1
(15:25, 25:18, 25:23, 26:24)

Składy zespołów:

Chiny: Zhang Z.X., Li C.X. (11), Guo Z.N. (10), Tang X. (11), Zhuang Y.S. (24), Wang A.Q. (9), Wang M.J. (libero) oraz Yang S.M. (3), Xie S.Y., Dong Y.H. (1), Ni F.F., Jin J.B. (1)
Polska: Lampkowska (14), Obiała (11), Grabka, Piasecka (16), Koput (8), Szczurowska (10), Szczygłowska (libero) oraz Łysiak, Wenerska, Sieradzka (10), Jurczyk (1), Kecher (1), Łukasik (3)

Zobacz również:
Wyniki i terminarz Ligi Narodów kobiet 2026 – faza zasadnicza

PlusLiga

  • Ślepsk Suwałki przedstawił linię przyjęcia. Będzie walka o pozycję

    Ślepsk Suwałki przedstawił linię przyjęcia. Będzie walka o pozycję

  • Asseco Resovia oficjalnie żegna czwartego zawodnika

    Asseco Resovia oficjalnie żegna czwartego zawodnika

  • Wrócił do Polski! PGE GiEK Skra szykuje swoją gwiazdę do sezonu

    Wrócił do Polski! PGE GiEK Skra szykuje swoją gwiazdę do sezonu