Strona główna » Liga Narodów. Bracia Nikołow w końcu na plusie. Heynen wywiesi białą flagę?

Liga Narodów. Bracia Nikołow w końcu na plusie. Heynen wywiesi białą flagę?

inf. własna

fot. volleyballworld.com

Trzeci tydzień zmagań w Lidze Narodów owocuje w niespodzianki. Tak jednak nie było w meczu Chin z Bułgarią. Azjaci pod wodzą Vitala Heynena mają zagwarantowany udział w finałach w Nigbo, z racji bycia gospodarzem. Walczą natomiast Bułgarzy. Wicemistrzom świata pomimo falstartu udało się pokonać Chińczyków 3:1.

Będzie niespodzianka?

Chińska federacja postawiła na Vitala Heynena, nakładając na niego cel awansu na igrzyska w Los Angeles w 2028 roku. Sytuacja nie jest tak kolorowa, bowiem zespół szoruje po dnie, a kolejną drużyną, która wypunktowała niedociągnięcia Azjatów jest Bułgaria. Wicemistrzowie świata w nocnym meczu w Chicago byli jednak dalecy od ideału.

Od zepsutej zagrywki mecz rozpoczął Ilia Petkow, co wykorzystał Wang B. – 3:1. Słabo prezentował się też Atanasow, który szybko opuścił plac boju. Przy tak wielu pomyłkach Bułgarzy stale pozostawali w tyle, tymczasem karty rozdawał Li L. – 6:3. Asa od siebie dołożył jeszcze Li Y.Z., a za odrabianie strat realnie od połowy seta wziął się w końcu Aleksandar Nikołow. Po asie Li. L. zrobiło się jednak 15:10, co zmusiło trenera Gianlorenzo Blengini’ego do wzięcia czasu. Powalczyć starał się jeszcze Asparuch Asparuhow, ale końcowo ten set spisano na straty, a prowadzenie objęły Chiny – 25:22.

Zmiana o 180 stopni

Porażka z niżej notowanym rywalem mocno rozzłościła ambitnych i wciąż młodych Bułgarów, u których na pierwszym froncie zawsze są bracia Nikołow. Zupełnie inaczej wyglądała w ich wykonaniu druga partia, która była tą najbardziej jednostronną. Aż 9 punktów zdobył Aleksandar Nikołow, szybko dając swojej drużynie remis 1:1 – 25:14. To z kolei okazało się punktem zwrotnym. W trzeciego seta z przytupem wszedł Denisław Bardarow – 6:3. Kąsać faworytów starała się dwójka Wen Z.H. i Li Y.Z. Z czasem Bułgarzy musieli gonić, a losy seta seta zaczęły się odwracać od stanu po 11. Po dwóch asach Asparuha Asparuhowa było 13:11. Blokiem straszył Azjatów Ilia Petkow. W samej końcówce zawalczyć chciał jeszcze Yu Y.T., ale po ataku z przechodzącej Simeona Nikołowa było już 2:1 dla Bułgarów – 25:20.

Czwarta odsłona okazała się tą ostatnią i była to symboliczna kropka nad „i”. Choć początek seta był wyrównany – 4:4, a po bloku Li Y.Z. to Chiny były na prowadzeniu, to jednak doświadczenie i umiejętności Bułgarów okazały się decydujące. Aleksandra Nikołow miał do pomocy głównie Denisława Bardarowa, i to właśnie starszy z braci ustanowił wynik spotkania na 3:1 – 25:20.

Chiny – Bułgaria 1:3
(25:22, 14:25, 20:25, 20:25)

Składy zespołów
Chiny: Wen Z.H. (13), Wang H.B. (3), Li L. (12), Li Y.Z. (5), Peng S.K. (4), Wang B. (7), Qu Z.S. (libero) oraz Jiang C (1), Hu H.L, Yu Y.T. (8), Li T.Y. (libero), Wu Z., Yang B.Q.
Bułgaria: S. Nikołow (7), I. Petkow (6), Atanasow, Asparuhow (15), Grozdanow (4), A. Nikołow (28), Kolew (libero) oraz Welichow (1), P. Petkow (2), Zelew (libero), Bardarow (15), Palew

Zobacz również:

Wyniki i terminarz Ligi Narodów siatkarzy 2026

PlusLiga