Strona główna » Michał Winiarski ocenił rywali w Lidze Mistrzów. Na jednego są „w pewnym sensie skazani”

Michał Winiarski ocenił rywali w Lidze Mistrzów. Na jednego są „w pewnym sensie skazani”

aluroncmc.pl

fot. Klaudia Piwowarczyk

Mistrz Polski Aluron CMC Warta Zawiercie poznał swoich rywali w nadchodzącej edycji Ligi Mistrzów. Srebrni medaliści z dwóch ostatnich lat wylosowali całkiem dobrze i są zdecydowanym faworytem do zajęcia pierwszego miejsca w grupie. Losowanie ocenił Michał Winiarski. Szkoleniowiec także jasno przedstawił cel.

Jurajscy Rycerze trafili w tym roku do grupy C, w której aktualni mistrzowie Polski zmierzą się z SVG Lüneburg, VK ČEZ Karlovarsko oraz Gauguas Las Palmas. Zawiercianie doskonale znają się z niemieckim zespołem. SVG Lüneburg to obecny wicemistrz Niemiec oraz zdobywca Pucharu Niemiec. Będzie to już trzecie starcie z SVG Lüneburg w Lidze Mistrzów z rzędu. W sezonie 2024/2025 zawiercianie trafili na tę drużynę w ćwierćfinale rozgrywek, dwukrotnie pokonując rywali (3:0 i 3:1). Natomiast w minionym roku zmierzyli się z nimi w fazie grupowej zaliczając dwa zwycięstwa bez straty seta.

Starzy znajomi

– Można chyba już powiedzieć, że SVG Lüneburg to nasi starzy dobrzy znajomi. W ostatnich trzech latach w Lidze Mistrzów jesteśmy w pewnym sensie na siebie skazani. Ciągle spotykamy się po drodze, czy to w fazie grupowej, czy później w ćwierćfinale. Zdajemy sobie sprawę, że to naprawdę niebezpieczny zespół, który szczególnie dobrze gra u siebie i niejedną niespodziankę w europejskich rozgrywkach już sprawił – podkreśla Michał Winiarski.

Hiszpania i Czechy

Gauguas Las Palmas to klub, który świetnie poradził sobie w poprzedniej edycji Ligi Mistrzów. W fazie grupowej zajął 2. miejsce, a po drodze zaliczył zwycięstwa m.in. drużynami z Berlina i Pragi. W play-offach wyeliminował Montpellier VB, aby w ćwierćfinale ponownie trafić na Sir Sicoma Monini Perugia. I był bardzo blisko sprawienia niespodzianki, bo w pierwszym spotkaniu przegrał z nią dopiero po tie-breaku. W kolejnym starciu późniejszy mistrz Europy postawił kropkę nad „i” wygrywając 3:0 i wyeliminował hiszpański zespół z rozgrywek. Gauguas Las Palmas ma za sobą także świetny ligowy sezon. Został mistrzem Hiszpanii oraz zdobywcą Superpucharu Hiszpanii. 

VK ČEZ Karlovarsko w sezonie 2025/2026 zostali mistrzami Czech oraz dotarli do finału Pucharu Czech. Rywalizowali także w Pucharze CEV, z którego odpadli na etapie fazy play-off. Będzie to jeden z najbliższych wyjazdów w ramach europejskich pucharów w historii klubu, a od Karlowych War dzieli około 6 godzin i 30 minut podróży autokarem. 

Jasny cel

Michał Winiarski nie ukrywał, jaki jest cel zespołu. – Kolejną drużyną, na którą trafiliśmy, jest Guaguas Las Palmas. Myślę, że w ostatnim sezonie był jedną z rewelacji Ligi Mistrzów i napsuł sporo krwi chociażby Perugii. To bardzo dobry zespół. Rywalizacja z nim będzie się jednak wiązała z daleką podróżą i będzie to chyba nasz najdłuższy wyjazd, ale rekompensuje nam to wylosowanie Karlovarsko, które jest znacznie bliżej i na ten mecz pojedziemy autokarem. Nie grałem jeszcze nigdy w Czechach, ale na pewno będzie to kolejny wymagający rywal. Patrząc na całe losowanie, uważam, że naszym celem – tak samo jak w poprzednich latach – będzie awans do ćwierćfinału z pierwszego miejsca w grupie – dodaje Michał Winiarski. 

PlusLiga