Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Visła i BBTS wkraczają do gry

I liga M: Visła i BBTS wkraczają do gry

fot. Klaudia Piwowarczyk

Jeszcze nie opadły emocje po pierwszej kolejce w TAURON 1. Lidze mężczyzn, a już zespoły szykują się do kolejnych weekendowych meczów. Do gry wkracza Visła Bydgoszcz, która poprzednio pauzowała oraz BBTS Bielsko-Biała, który też nie rozegrał jeszcze żadnego meczu w tym sezonie. Najciekawiej powinno być w Krakowie i Świdniku.

W pierwszej kolejce pauzowała Visła Bydgoszcz. Swój pierwszy mecz na zapleczu PlusLigi rozegra ona we własnej hali z MCKiS-em Jaworzno. W okresie przygotowawczym przegrała tylko dwa mecze, na dodatek ma w swoich szeregach doświadczonych zawodników, by wspomnieć Michała Masnego, Patryka Strzeżka, Janusza Gałązkę czy Tomasza Bonisławskiego. Jej celem jest powrót do elity, dlatego nie ma co ukrywać, że będzie faworytem w starciu z przyjezdnymi. Oni zaliczyli falstart na początku rozgrywek, przegrywając mecz u siebie z Avią Świdnik. Poza tym wcale nie musi być im łatwo odnaleźć się na dużej hali w Bydgoszczy. – Skupiamy się na robieniu małych kroków i na przygotowaniach do kolejnych meczów. Najpierw musimy myśleć o najbliższym spotkaniu z jaworznianami. Nie zamierzamy patrzeć długofalowo, ale małymi krokami iść do przodu – zaznaczył szkoleniowiec zespołu znad Brdy Marcin Ogonowski.



Na drugie zwycięstwo chrapkę ma eWinner Gwardia Wrocław, która tym razem na wyjeździe zmierzy się z Exact Systems Norwidem Częstochowa. Podopieczni Krzysztofa Janczaka mają za sobą udaną inaugurację rozgrywek, bowiem pokonali u siebie w czterech setach krakowską AGH. Za to Norwid ograł na wyjeździe w tie-breaku Lechię Tomaszów Mazowiecki. Kolejnych punktów będzie szukał we własnej hali, ale goście stawiani są w roli faworyta. Na dodatek nie wyobrażają sobie, aby z Częstochowy nie wywieźć kompletu punktów, ale gospodarze nie zamierzają odpuszczać. – Oczywiście, chcielibyśmy sprawić niespodziankę, ale stąpamy twardo po ziemi. Znamy wartość naszych rywali, ale zrobimy wszystko, żeby zagrać dobrą siatkówkę – podkreślił na łamach strony klubowej szkoleniowiec Norwida Piotr Lebioda.

Z przytupem do I ligi powrócił Polski Cukier Avia Świdnik, który zostały pierwszym liderem tabeli. Wszystko dlatego, że rozgromił na wyjeździe MCKiS Jaworzno. Tym razem zaliczy debiut przed własną publicznością, przed którą podejmie Krispol Września. Podopieczni Mariana Kardasa męczyli się z BAS-em Białystok. Mimo że ekipa z Wielkopolski od lat gra na zapleczu PlusLigi, to wydaje się, że beniaminek zbudował silniejszy skład, ale musi to jeszcze potwierdzić na boisku, a nie zawsze jest to takie łatwe. – Mamy mało materiału o tym przeciwniku. Nie graliśmy z nim na turniejach towarzyskich. Do soboty jest mało czasu, ale zdążymy się przygotować. Zagramy u siebie. Jeśli nie spalimy się przed własną publicznością, to myślę, że wygramy – odważnie zapowiedział trener beniaminka Witold Chwastyniak.    

Trudne zadanie czeka BAS Białystok, która rozegra pierwszy mecz w I lidze przed własną publicznością. Zmierzy się z przeciwnikiem z górnej półki, czyli BBTS-em Bielsko-Biała. Podopieczni Harrego Brokkinga dopiero wkraczają do gry. W ich składzie nie zaszły duże zmiany, a ich celem jest powrót do PlusLigi. Dlatego ich obowiązkiem będzie wygrywać mecze z beniaminkami. Jednak białostoczanie nie mają nic do stracenia. Już we Wrześni, z której wywieźli jeden punkt, pokazali, że nie można ich lekceważyć. – Nie mamy presji, że z jednym zespołem musimy wygrać, a z innym porażka nie będzie bolała. Mamy mentalność zwycięzców. Na każdy mecz będziemy wychodzili z chęcią odniesienia wygranej. Nie będziemy drużyną, która będzie dostarczała punkty przeciwnikom – zadeklarował rozgrywający BAS-u Karol Jankiewicz. 

O pierwsze punkty w sezonie powalczy Mickiewicz Kluczbork, który we własnej hali zmierzy się z ZAKSĄ Strzelce Opolskie. Podopieczni Mariusza Łysiaka na inaugurację dostali lekcję siatkówki od lublinian, a ZAKSA nie sprostała na wyjeździe Olimpii. Nie ma co ukrywać, że faworytem meczu będą gospodarze, ale nie od dziś wiadomo, że derby rządzą się swoimi prawami. Młody zespół ze Strzelec Opolskich nie będzie miał nic do stracenia. Pod większą presją będzie grał Mickiewicz, który powinien wygrać najbliższy pojedynek. – Następne mecze rozegramy z rywalami, z którymi musimy punktować. Na tym będziemy się skupiać. Planem minimum jest awans do play-off. Do tego będziemy dążyć – podkreślił Filip Biegun, przyjmujący ekipy z Opolszczyzny.

Ciekawy mecz może odbyć się w Krakowie, gdzie AGH o pierwsze ligowe punkty w tym sezonie powalczy z Olimpią Sulęcin. Podopieczni Andrzeja Kubackiego na inaugurację przegrali we Wrocławiu, ale nie można ich lekceważyć. Już w poprzednim sezonie udowodnili, że znacznie groźniejsi są przed własną publicznością. Olimpia ma już pierwsze zwycięstwo na koncie. Ograła ZAKSĘ, dzięki czemu do najbliższego meczu może podejść ze spokojniejszą głową. – Te trzy punkty są bezcenne. To zwycięstwo nas poniesie. Jestem pozytywnie nastawiony do kolejnych meczów. W sobotę gramy z AGH, więc na przygotowania mamy mało czasu – skomentował na łamach Radia Zachód trener lubuskiej ekipy Tomasz Kowalski.  

Wciąż do gry nie wszedł jeszcze KPS Siedlce, który pierwszy ligowy mecz rozegra dopiero 7 października. Wszystko dlatego, że trzech podopiecznych Mateusza Grabdy weźmie udział w mistrzostwach Europy juniorów. W  drugiej kolejce KPS miał grać z Lechią Tomaszów Mazowiecki, a pauzuje Luk Politechnika Lublin.

Zobacz również
Wyniki i tabela TAURON 1. Ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2020-09-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved