Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Jarosław Macionczyk: My też musimy walczyć i grać lepiej

Jarosław Macionczyk: My też musimy walczyć i grać lepiej

fot. Klaudia Piwowarczyk

BAS Białystok mimo starań nie wygrał nawet seta w starciu z BBTS-em Bielsko-Biała. – Na pewno czujemy duży niedosyt po tym spotkaniu, bo początkowe fazy seta ciągnęliśmy punkt za punkt, a później widać było doświadczenie drużyny przeciwnej i niestety nie udawało nam się czy w zagrywce, czy w przyjęciu. Robiliśmy niewielkie błędy, które jednak bardzo mocno ważyły – przyznał rozgrywający beniaminka Michał Witkoś.

W związku z przełożeniem meczu pierwszej kolejki BBTS Bielsko-Biała od wyjazdowego spotkania z BAS-em Białystok rozpoczął rywalizację na zapleczu PlusLigi. Otwarcie sobotniego pojedynku należało do gospodarzy, ale bielszczanie szybko opanowali sytuację i wygrali 3:0. – Zaczęliśmy nerwowo ten mecz, trochę niepewnie, nie tak, jak my zazwyczaj zaczynamy. Zespół z Białegostoku wyszedł na zagrywkę, zaczęli fajnie zagrywać, dopisało im szczęście i odskoczyli nam na te pięć czy sześć punktów, ale później my weszliśmy w swój rytm grania i oni zdobyli jeden punkt, a my chyba dwanaście z rzędu. Nie powiem, że kontrolowaliśmy, bo na początku się troszeczkę wystraszyliśmy, ale wróciliśmy do dobrej gry – powiedział po meczu Jarosław Macionczyk.



Dla BAS-u była to druga porażka w tym sezonie. Obecnie z jednym punktem na koncie zajmują 11. miejsce w tabeli. – Na pewno czujemy duży niedosyt po tym spotkaniu, bo początkowe fazy seta ciągnęliśmy punkt za punkt, a później widać było doświadczenie drużyny przeciwnej i niestety nie udawało nam się czy w zagrywce, czy w przyjęciu. Robiliśmy niewielkie błędy, które jednak bardzo mocno ważyły – przyznał Michał Witkoś. – Warunki fizyczne próbowaliśmy nadrabiać szybką grą, ale wydaje mi się, że nawet trochę moje błędy, bo nie było bardzo dokładnie, a powinno być, ponieważ mieliśmy naprawdę dobre przyjęcie – dodał rozgrywający zespołu z Białegostoku.

BBTS Bielsko-Biała jest wymieniany w gronie faworytów do walki o awans do PlusLigi. Bielszczanie mają za sobą udany okres przygotowawczy. – Mamy zespół bardzo potężnie zbudowany, mamy najwyższych środkowych w lidze, bardzo fajne warunki fizyczne na skrzydłach, bo jest Paweł Gryc i Oleg Krikun, którzy są niemal tak wysocy jak środkowi, więc mamy kim grać. Jest troszeczkę przewaga fizyczna, ale jak się okazuje ona nie zawsze jest po naszej stronie. Inne zespoły się nie położą, każdy będzie walczył. My też musimy walczyć i grać lepiej, bo w sobotę nie zagraliśmy dobrego meczu i to trzeba sobie powiedzieć. Gdybyśmy zagrali swoją siatkówkę, którą mamy wytrenowaną praktycznie od dwóch czy trzech tygodni, to podejrzewam, że troszkę inaczej rozpocząłby się ten mecz – podkreślił rozgrywający BBTS-u.

źródło: opr. własne, PLS TV

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-09-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved