Nikola Grbić po raz kolejny zaskoczył powołaniami do seniorskiej reprezentacji Polski. Największym zaskoczeniem było nazwisko 16-latka na liście. Jakub Przybyłkowicz zupełnie nie spodziewał się takiego obrotu spraw. Rozgrywający opowiedział o kulisach rozmowy ze szkoleniowcem, w wywiadzie dla pzps.pl. – Trener zadzwonił osobiście i nie ukrywam, że zadrżały mi ręce kiedy odbierałem połączenie.
Jakub Przybyłkowicz ma zaledwie 16 lat. Aktualnie rywalizuje z Lechią Tomaszów Mazowiecki w młodzieżowych mistrzostwach Polski. Zapewne jeszcze do niedawna myślał, że po zakończeniu sezonu ligowego, od razu dołączy do zgrupowania w Zakopanem. Tymczasem pojawi się na przygotowaniach do sezonu reprezentacyjnego… ale w Spale.
Powołanie do reprezentacji? Dowiedział się od mamy
Rozgrywający jest bowiem najmłodszym wśród 37 zawodników, powołanych przez Nikolę Grbicia do seniorskiej reprezentacji Polski. – Trener odezwał się do mojej mamy, bo okazało się, że w systemie jest podany jej numer. Oczywiście mama bardzo się zdziwiła, że napisał do niej trener Nikola i od razu dała mi znać. Napisała do mnie, kiedy byłem u fryzjera i powiedziała żebym się z nim skontaktował – powiedział o kulisach powołania w rozmowie dla pzps.pl.
Jak przyznał, zupełnie nie spodziewał się takiego obrotu spraw. Po raz pierwszy miał do czynienia z selekcjonerem i poczuł ogromny stres. – Trener zadzwonił osobiście i nie ukrywam, że zadrżały mi ręce kiedy odbierałem połączenie. Zacząłem rozmowę od „dzień dobry”, a trener odezwał się do mnie w języku angielskim. Nie ukrywam, że trochę mnie to zestresowało, ale bardzo fajnie mi się z nim rozmawiało.
Każde doświadczenie zaprocentuje

Zapewne powołanie do reprezentacji seniorów w jego przypadku, oznacza na początek proces treningowy i poznanie specyfiki współpracy z Serbem, a także nabycie cennego doświadczenia od starszych kolegów. Prawdopodobnie, Przybyłkowicz będzie w grupie powołanych, którzy po krótkim czasie wrócą do rywalizacji na poziomie kadr młodzieżowych. Siatkarz jest jednak bardzo wdzięczny za taką szansę i widzi w niej duży benefit na przyszłość. – Jestem bardzo szczęśliwy, ponieważ bycie w szerokiej kadrze Polski seniorów, przy trenerze Nikoli jest mega wyróżnieniem i chciałbym tę szansę jak najlepiej wykorzystać. Jestem tak naprawdę jeszcze szesnastolatkiem i wiem, że jest to ogromna szansa na resztę mojej przygody z siatkówką. Jestem otwarty na wszystkie decyzje trenera dotyczące mojej osoby i wszelkie jego plany na ten sezon.
Wicemistrz świata U19 to jeden z największych talentów na rozegraniu wśród młodych roczników. Nikola Grbić doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że na tej pozycji reprezentacja Polski nie ma aż takiego urodzaju, jak w przypadku przyjmujących czy środkowych. Dlatego też chce dać szansę młodym, którzy w przyszłości mogą odwdzięczyć się swoim warsztatem.
Marcin Komenda w gronie autorytetów
Dla Przybyłkowicza jednym z autorytetów jest rozgrywający BOGDANKI LUK Lublin, który w ostatnich latach stał się kluczowym ogniwem polskiej kadry. –Wydaje mi się, że bliższa jest mi specyfika Marcina Komendy – oglądam praktycznie każdy mecz Lublina w tym sezonie i bardzo podoba mi się jego gra. Podziwiam go, dlatego zwracam uwagę na różne detale – to jak zachowuje się przy wystawie, w obronie, w bloku i staram się potem wdrażać te niuanse u siebie – przyznał 16-latek. Wskazał jednak jeszcze dwóch wybitnych zawodników, których gra mu imponuje. – Wydaje mi się, że takimi największymi wzorami do naśladowania są dla mnie Simone Giannelli i Simeon Nikołow.
Zobacz również:
Łukasz Kaczmarek przemówił po powołaniach Nikoli Grbicia! Jest pewny, kto pojedzie na mistrzostwa Europy









