Strona główna » Reprezentacja Polski ma już swoją hierarchię? Nikola Grbić wprost

Reprezentacja Polski ma już swoją hierarchię? Nikola Grbić wprost

inf. własna

fot. Klaudia Piwowarczyk

Reprezentacja Polski w tym sezonie będzie walczyć o medale Ligi Narodów oraz mistrzostw Europy. Choć początkowo część kluczowych zawodników dostanie od Nikoli Grbicia wolne, to szkoleniowiec zdradził, kto będzie stanowił trzon jego zespołu w tym sezonie. Pod nieobecność Bartosza Kurka i Marcina Janusza, pierwsze skrzypce będą ponownie mieć okazję zagrać Kewin Sasak oraz Marcin Komenda. 

Marcin Komenda jako numer 1 

W poprzednim sezonie spora część srebrnych medalistów igrzysk olimpijskich z Paryża zdecydowała się na przerwę od kadry. Teraz aż dwóch zawodników zdecydowało się na zakończenie swoich karier w reprezentacji Polski. Jednym z nich jest Marcin Janusz, który od początku kadencji Nikoli Grbicia był jego wyborem numer 1 na pozycji rozgrywającego. 

W związku z tym szkoleniowiec musiał znaleźć nowego lidera na tej pozycji. Będzie nim, podobnie jak rok temu, Marcin Komenda. – Marcin Komenda będzie naszym pierwszym rozgrywającym, ale pamiętajmy o tym, jak do tej pory układała się gra naszej kadry. Odkąd objąłem reprezentację w 2022, do igrzysk w Paryżu jedynką na tej pozycji był Marcin Janusz, na którego postawiłem, ale w ważnym momencie, czyli w półfinale olimpijskim z Amerykanami pojawił się na boisku doświadczony Grzegorz Łomacz – wspominał serbski szkoleniowiec i dodał: – Dlatego nawet jeśli teraz Komenda będzie naszym podstawowym graczem, to nie znaczy, że inni nie muszą być w gotowości. Chcę, żeby wierzyli w to, że praca z kadrą pomoże im w stawaniu się lepszymi zawodnikami – zapowiedział selekcjoner biało-czerwonych. 

Zobacz również:
Reprezentacja Polski – szeroki skład 2026

Kewin Sasak sobie poradzi? 

Nikola Grbić liczy także na Kewina Sasaka. Siatkarz już w zeszłym sezonie radził sobie świetnie w Lidze Narodów. W PlusLidze jednak długo zmagał się z urazem barku. Pomimo tego to właśnie on ma zastąpić podstawowego atakującego – Bartosza Kurka. – W jego przypadku najważniejsze jest zdrowie. On też potrzebuje odzyskać rytm po przerwie spowodowanej urazem barku – przyznał szkoleniowiec, który podkreślił, że na niego będzie stawiał w najważniejszej części sezonu. – Kewin jest dla nas kluczowy nie w kontekście pierwszych turniejów Ligi Narodów, tylko bardziej drugiej części sezonu. Poza tym są na tej pozycji inni doświadczeni zawodnicy w PlusLidze, jest też Dawid Dulski, który bardzo dobrze radzi sobie w lidze francuskiej. Jestem zadowolony z tego, jak teraz w drużynie z Warszawy prezentuje się Bartosz Gomułka, choć trudno oczekiwać, żeby to do niego były kierowane piłki w kluczowych momentach, gdy np. jest wynik 23:23 w secie – wspomniał trener polskiej kadry. 

Bez problemów

W 2025 roku trener musiał radzić sobie z wieloma nieobecnościami. Wielokrotnie siatkarze polskiej kadry pokazywali, że ewentualny brak nominalnych podstawowych graczy nie stanowi problemu i zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie w stanie wziąć na siebie odpowiedzialność. – Na innych pozycjach też nie widzę problemów, mimo nieobecności dotychczasowych kadrowiczów. Przypominam, że rok temu stawaliśmy na podium, nie mając ośmiu z 13 wicemistrzów olimpijskich z Paryża. W 2023 r., gdy zdobyliśmy złote medale Ligi Narodów i mistrzostw Europy były ważne mecze, w których Huber zastępował Bieńka, Łukasz Kaczmarek – Kurka, a Fornal – Leona. Cały czas kieruję się moją zasadą: wygrywamy tym, co mamy. Pewnych rzeczy nie przeskoczymy, nie przewidzę kontuzji, jakie mogą się zdarzyć, ale grupa, jaką powołałem daje nam możliwości – zapewnił Grbić.

PlusLiga