Strona główna » Itas Trentino ma wiele do stracenia. Co z kadrą?

Itas Trentino ma wiele do stracenia. Co z kadrą?

fot. Alamy / Independent Photo Agency Srl

Działacze Itasu Trentino w związku z kontuzjami swoich czołowych zawodników coraz częściej zastanawiają się, czy wydawać zgodę na grę w reprezentacji Włoch. Daniela Lavia i Alessandro Michieletto to gwiazdy, które zmagały lub zmagają się z poważnymi urazami. Serwis Volley News zastanawia się czy władze klubu sugerują, że są one wynikiem prawie nieustannej gry w sezonie reprezentacyjnym?

Kontuzje czołowych zawodników

– Alessandro Michieletto leczy kontuzję kręgu lędźwiowego. Leczenie nie dobiegło do końca, sezon dla niego jest praktycznie zakończony. Chodzi, nie odczuwa bólu i wykonuje wszystkie swoje codzienne czynności, poza grą w siatkówkę – powiedział dyrektor Itasu Trentino Bruno da Re w programie AfterHours – La Superlega di Notte. Kontuzja ta został wykryta podczas badań w lutym bieżącego roku tuż przed Pucharem Włoch.

Zespół z Trydentu przez cały sezon zasadniczy był zmuszony grać bez Daniele Lavii. Siatkarz dopiero teraz wyzdrowiał, ale wciąż jest daleki od swojej najlepszej formy, Itas Trentino stracił Michieletto, swojego lidera, w kluczowym momencie sezonu. Po przegranych w Pucharze Włoch i Superpucharze, gra o mistrzostwo Włoch również zaczęła się nie po myśli siatkarzy z Trydentu. Przegrali oni pierwsze spotkanie z drużyną z Civitanowy.

W Lidze Mistrzów w fazie play-off wygrali z PGE Projektem Warszawa. Nadal jestem dumny z tego, co robi ta drużyna, i dumny z trenera Mendeza, który nigdy nie narzekał i zawsze pracował z zawodnikami, których miał do dyspozycji – dodał Da Re. Jest on dumny, z tego co prezentuje jego zespół i jaki ma charakter, ale nie ukrywa, że po jej gwiazdach widać było skutki sezonu reprezentacyjnego. – W pierwszych miesiącach Michieletto był z nami, ale był bardzo zmęczony, potem zabrakło Lavii, więc podczas treningów sytuacja była naprawdę skomplikowana. Wśród zawodników, których mamy dziś na boisku, wielu nie ma doświadczenia na tym poziomie – mówię o Faure, Ramonie i samym Torwie . Dotarliśmy do finału Pucharu Włoch, dotarliśmy do Superpucharu, jesteśmy w play-offach, wciąż walczymy o Ligę Mistrzów. Nie wiem, jak długo, ale dziś jesteśmy w grze – ocenił postawę swojej drużyny dyrektor Itasu.

Gra w reprezentacji kością niezgody

W obliczu kontuzji jakie dotknęły zespół z Trentino zasadnym wydaje się postawienie pytania – Czy Itas zezwoli na grę swoim zawodnikom w sezonie reprezentacyjnym w 2026 roku? Biorąc pod uwagę to, co stało się z Lavią (kontuzja doznana podczas gry dla reprezentacji Włoch) i Michieletto (złamanie przeciążeniowe spowodowane ciągłą grą w ostatnich latach). Kontuzje te przyczyniły się do powstania luk personalnych w składzie Itasu. Ponadto klub poniósł straty finansowe. Klub z Trydentu miał złożyć wniosek do sądu o zadośćuczynienie za straty poniesione w wyniku urazu Lavii.

Nic więc dziwnego, że działacze klubowi są sceptyczni. Sezon klubowy trwa kilka miesięcy, a to głównie wtedy siatkarze zarabiają. To kluby ponosza odpowiedzialność finansową. Inwestują w zawodników, którzy dają z siebie wszystko w coraz bardziej wymagających sezonach reprezentacyjnych i nie mają praktycznie przerwy od siatkówki. Czy to poskutkuje precedensem?

PlusLiga