I liga kobiet. W pierwszym meczu rywalizacji o brązowy medal, KS Enea Piła pokonała drużynę z Białegostoku. Przyjezdne zapisały zwycięstwo na swoje konto po czterech setach. BAS-owi nie pomogła nawet kapitalna forma Katarzyny Stepko, która zagrała na 73% skuteczności w ataku i postawiła 8 szczelnych bloków.
Zespół z Białegostoku przystąpił do meczu przeciwko Pilankom bez Martyny Szczepuły, która doznała kontuzji i zakończyła sezon. Otwarcie meczu należało do gospodyń, przy serii zagrywek Dominiki Surlit BAS prowadził 5:2. Riposta Pilanek była natychmiastowa, atakowała Natali Sidor, przyjezdne doprowadziły do remisu po 5. Gra obu ekip falowała, podopieczne Michała Muszyńskiego odskoczyły na dwa punkty (9:7), po czym stanęły w miejscu. Straciły cztery punkty w jednym ustawieniu, myliły się w ataku, przegrywały 9:11. Przerwa wzięta przez miejscowego szkoleniowca nie przyniosła spodziewanych rezultatów. Po raz kolejny ciężar gry na siebie wzięła Dominika Surlit, przy jej kolejnej serii zagrywek BAS doprowadził do remisu (15:15). Riposta zespołu gości była natychmiastowa, ze skrzydła punktowała Julita Molenda, było 20:17 dla KS Piła. Przy stanie 24:21 w polu zagrywki zameldowała się Paulina Bałdyga, ze skrzydła punktowała Natalia Bandurska doszło do remisu 24:24. Szala zwycięstwa w tym secie przechodziła z jednej strony na drugą. Atak Oliwii Urban zamknął tę część spotkania.
Pilanki poszły za ciosem
Przyjezdne uruchomiły swój mocny element jakim był blok, po tym jak Kamila Kobus zablokowała Annę Wojciechowską było 6:3. Białostoczanki zdołały doprowadzić do remisu po 9. więcej do powiedzenia na boisku miały siatkarki z Piły. Do stanu 14:14 trwała gra punkt za punkt. Następnie uwidoczniła się przewaga drużyny gości. W polu zagrywki ręki nie zwalniała Kamila Kobus, gospodynie myliły się w przyjęciu, nie kończyli ataków z pierwszego uderzenia, przegrywały 14:19. BAS zerwał się w końcówce seta do odrabiania strat, był to przysłowiowy łabędzi śpiew. Natalia Sidor zakończyła set numer dwa takiem.
Kobieta zmienną jest
O trzecim secie meczu drużyna z grodu Staszica będzie chciała jak najszybciej zapomnieć. Pilska drużyna przegrała tę część meczu w stosunku 15:25. Gospodynie dominowały w każdym elemencie siatkówki, ich prowadzenie ani przez moment nie było zagrożone (9:4, 13:5, 19:9). Z kolei w ostatniej części rywalizacji gra nabrała rumieńców. Żadna z drużyn nie zamierzała odpuszcza, wynik remisowy utrzymał się przez dłuższy czas. Gra falowała w najelpsze, KS piła prowadził 16:13, po asie serwisowym Kamili Kobus. Białostoczanki odpowiedziały skuteczną grą w obronie oraz na siatce, po ataku Katarzyny Stepko było 20:18. W końcówce gospodynie zanotowały przestój, który kosztował je bardzo dużo. POpis gry dała Julita Molenda, miejscowe siatkarki nie kończyły ataków z pierwszego uderzenia, popełniły błędy i w efekcie tego przegrały.
MVP: Natalia Sidor
KS BAS BAS Białystok – KS Enea Piła 1:3
(29:31, 22:25, 25:15, 22:25)
Składy zespołów:
BAS: Surlit (13), Nowacka (14), Wojciechowska (7), Bałdyga (2), Stepko (19), Senica (19), McGlashan (libero) oraz Bandurska (3), Karnicka (4)
KS: Molenda (13), Sidor (16), Czerwińska (13), Kobus (12), Szubert (1), Urban (13), Piekarz (libero) oraz Pisarska (2), Góźdź (4), Papszun, Bartkowska-Kluza (1), Bagrowska
Stan rywalizacji do dwóch zwycięstw:
1-0 dla Enea KS Piła
Zobacz również:
Wyniki fazy play-off w I lidze kobiet









