Strefa Siatkówki – Mocny Serwis

Dawid Konarski: Nie ma żadnej imprezy, ale motywacji nie zabraknie

fot. Katarzyna Antczak

– Chęć trenowania, spotkania się z chłopakami, spędzenia z nimi czasu powoduje, że nie mogę się już doczekać tego początku czerwca – mówi w rozmowie ze Strefą Siatkówki Dawid Konarski przed rozpoczynającym się już 1 czerwca zgrupowaniem reprezentacji Polski. – Nie ma żadnej imprezy rangi mistrzowskiej, ale motywacji na pewno nie zabraknie, każdy chce popracować. Ja osobiście poświęcę ten czas na przygotowanie fizyczne, ponieważ w ostatnim czasie brakowało mi siłowni – dodaje atakujący biało-czerwonych. Mówi także o rywalizacji o miejsce w składzie na igrzyska i klubowej przyszłości.

Już na początku czerwca będzie okazja po długiej przerwie potrenować w grupie, zobaczyć się z kolegami z reprezentacji. Z jakimi odczuciami wraca pan do pracy po długiej przerwie? 



Dawid Konarski:Towarzyszą mi same pozytywne wibracje, pozytywne myśli. Jak już pani wspomniała, będzie możliwość zobaczenia się z kolegami, przeprowadzenia normalnych treningów. Będziemy mogli korzystać ze spalskich obiektów, między innymi siłowni, której ja podobnie jak większość w ostatnim czasie nie miałem w ogóle dostępnej. Siłownie ze względu na pandemię nie zostały jeszcze otwarte. Chęć trenowania, spotkania się z chłopakami, spędzenia z nimi czasu powoduje, że nie mogę się już doczekać tego początku czerwca. Z pewnością będzie bardzo dobra atmosfera, zresztą jak zawsze.

W tym roku nie ma żadnej imprezy docelowej. Co zatem jest w tej sytuacji największą motywacją do tego, aby przyjechać do Spały? 

– Myślę, że jest nią spotkanie się z chłopakami i dalsza integracja naszej grupy. Jeżeli w tym roku byśmy się nie zjechali do Spały, to tak jak już Vital Heynen powtarzał wielokrotnie spotkalibyśmy dopiero po blisko 20 miesiącach od ostatniego razu. Tak będziemy mieli okazję wspólnie trenować, porozmawiać, wypić piwo, które Vital obiecał. Jak pani wspomniała, nie ma żadnej imprezy rangi mistrzowskiej, ale motywacji na pewno nie zabraknie, każdy chce popracować. Ja osobiście poświęcę ten czas na przygotowanie fizyczne, ponieważ w ostatnim czasie brakowało mi siłowni.

Wierzy pan, że mimo trudności spowodowanych przez pandemię koronawirusa uda się rozegrać jakiekolwiek spotkanie towarzyskie? 

– Nie zależy to ode mnie. Trzeba poczekać na to, czy uda się coś załatwić, jednak na pewno nie będzie na to żadnego ciśnienia ze strony sportowej. Mecz towarzyski jednak jest tylko meczem towarzyskim i dodatkowo jeszcze przy pustych trybunach, więc nie ma co do tych spotkań przywiązywać żadnej wagi. Zobaczymy jak to się ułoży, do sparingów jeszcze daleko, na razie jedziemy sobie potrenować.

Z powołanej grupy każdy marzy o wyjeździe do Tokio. Ma pan poczucie, że rywalizacja o miejsce w olimpijskiej  „12” rozpocznie się właśnie już 1 czerwca w Spale? 

– Myślę, że ta rywalizacja trwa cały czas, cały rok. Każde złe zachowanie, jakiś wybryk na tym rozpoczynającym się zaraz zgrupowaniu na pewno miałoby wpływ na być albo nie być na igrzyskach. Patrząc jednak ze względów czysto sportowych to zgrupowanie nie wpłynie na skład kadry olimpijskiej.

Na pańskiej pozycji jest trójka głównych kandydatów do wyjazdu do Tokio, pan, Maciej Muzaj i Bartosz Kurek. Jak pan się zapatruje na tę rywalizację, jeden z was na pewno odpadnie? 

– Jestem zwarty i gotowy do tej rywalizacji i wiadomo, że każdy z naszej trójki chciałby polecieć na igrzyska, każdy z nas ma swoje atuty. Zobaczymy, na kogo z naszej trójki Vital Heynen postawi. Dobrze, że ma z kogo wybierać, niż potem miałby się martwić. Ja osobiście zrobię wszystko, żeby nie dać mu argumentów, które przyczyniłyby się do tego, że miałby mnie na te igrzyska nie zabrać.

Na koniec poruszę jeszcze kwestię klubu. Draft do ligi koreańskiej nie ułożył się po pańskiej myśli, z trójki Polaków dostali się Michał Filip i Bartosz Krzysiek. Dla pana to duże rozczarowanie? Na ile wpłynie to na kwestię pańskiej klubowej przyszłości? 

– Ja nie traktowałem tego wydarzenia bardzo poważnie, chociaż jakby mnie wybrali, to oczywiście bym z tego wyjazdu do Korei skorzystał. Jak ten draft wyglądał wszyscy widzieli, nie miało to ze sportem wiele wspólnego i nie ma żadnego rozczarowania. Chłopakom oczywiście życzę powodzenia w lidze koreańskiej, jednak na mnie ten draft większego wrażenia nie robił. Co do przyszłości klubowej, to myślę, że w najbliższych dniach będę mógł już oznajmić, w jakim klubie będę występował.

Można zdradzić, czy będzie to Polska, czy raczej zagranica?

– Raczej zagranica.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2020-05-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved