Strefa Siatkówki – Mocny Serwis

Bartosz Bednorz: Zdaję sobie sprawę, że presja może być duża

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Moim celem jest, jeżeli będzie mi to dane, dać tej reprezentacji to, co mam najlepsze. Jeżeli trener z tego skorzysta, to będę robić wszystko, żeby pomóc jak najlepiej. Jeżeli nie, to uszanuję decyzję. Już dwa razy mieliśmy sytuację, że trener podjął taką decyzję a nie inną i złość sportowa była tylko wewnątrz mnie i wszystko to przekształciłem na całkiem dobre sezony we Włoszech, więc absolutnie nie mam mu tego za złe, bo zmotywował mnie, żeby jeszcze ciężej pracować – przyznał przyjmujący Bartosz Bednorz.

Trener Vital Heynen wybierając skład na obecne zgrupowanie w Spale na niemal każdej pozycji powołał o jednego zawodnika więcej, niż może zabrać na igrzyska olimpijskie. Wyjątek stanowi przyjęcie, gdzie rywalizacja o wyjazd do Tokio jest bardzo zacięta. – Mój plan jest prosty. Chcę dać reprezentacji to, co mam najlepsze. Na pewno chcę być częścią tego zespołu. Zawsze z dumą przyjeżdżam na zgrupowanie reprezentacji i każdego dnia budzę się z chęcią wspólnego treningu z tą grupą. Co będzie? Czas pokaże. Moim celem jest, jeżeli będzie mi to dane, dać tej reprezentacji to, co mam najlepsze. Jeżeli trener z tego skorzysta, to będę robić wszystko, żeby pomóc jak najlepiej. Jeżeli nie, to uszanuję decyzję. Już dwa razy mieliśmy sytuację, że trener podjął taką decyzję a nie inną i złość sportowa była tylko wewnątrz mnie i wszystko to przekształciłem na całkiem dobre sezony we Włoszech, więc absolutnie nie mam mu tego za złe, bo zmotywował mnie, żeby jeszcze ciężej pracować. Zobaczymy co czas pokaże, jestem gotowy na każde wyzwanie – powiedział podczas pobytu na zgrupowaniu Bartosz Bednorz.



Ostatni sezon przyjmujący spędził w Modenie. – Na pewno był to sezon, który mogę zaliczyć do udanych. Sezon, w którym sam postawiłem sobie poprzeczkę. Chciałem stać się jeszcze lepszym zawodnikiem. Miałem innego trenera, bardzo dobrze nam się współpracowało. Mieliśmy też troszeczkę inną grupę. Naprawdę fajnie to wszystko funkcjonowało. Szkoda, że nie mogliśmy dokończyć sezonu, bardzo nad tym ubolewaliśmy, ale to wszystko schodziło na drugi plan, dlatego że zdrowie nasze i naszych najbliższych było najważniejsze. Czuję się spełniony i uważam, że zrealizowałem założone przed sezonem cele – stwierdził siatkarz, który w trakcie trwającego okienka transferowego przeniósł się z ligi włoskiej do rosyjskiej.

Bednorz w kolejnym sezonie będzie występował w Zenicie Kazań. Nowym trenerem polskiego przyjmującego zostanie Władimir Alekno. – Traktuję to jako kolejne moje wyzwanie. Nie czuję stresu, dlatego że jadę tam po dwóch sezonach spędzonych we Włoszech w lidze, która jest naprawdę bardzo wymagająca. Tak naprawdę miałem przed sobą zadanie i istniało bardzo duże ryzyko, że może mi się nie udać, szanse były 50 na 50. Gorszy scenariusz był taki, że gdybym po prostu spalił się w tej lidze, musiałbym z podkulonym ogonem wrócić do kraju. Taki scenariusz też mógł się wydarzyć, jednak jestem osobą, która zawsze podchodzi do wszystkiego z optymizmem i zawsze staram się po prostu zdobywać najwyższe szczyty. Myślę, że dzięki temu udaje mi się, że kariera idzie odpowiednią ścieżką. Zdaję sobie sprawę, że presja w Kazaniu może być duża ze względu na to, że jest to klub, który nie uznaje drugiego miejsca i dla niego po prostu nie ma słowa porażka. Poprzeczka została postawiona bardzo wysoko, świetnie grający tam Leon powygrywał wszystko z zespołem wraz z moim przyjacielem Mattem, także tutaj jest poprzeczka postawiona bardzo wysoko, ale jestem osobą, która uwielbia wyzwania – powiedział Bednorz. – Jestem w 100% gotowy aby walczyć z tym zespołem o najwyższe cele i dołożyć swoją cegiełkę do tego, aby ten zespół wrócił na swoje miejsce, bo wiadomo, że w poprzednim sezonie miał troszeczkę problemów, ale to wszystko było spowodowane tymi roszadami w składzie. Uważam, że to był jedyny powód, że jednak nie zakończyli sezonu tak jak powinni – dodał.

źródło: opr. własne, pzps.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved