– Ta porażka jest spowodowana tym, jaki miałyśmy okres przed tym meczem. Budowlani mogli się do niego na spokojnie przygotować. Uważam, że jeszcze przed nami dwa spotkania. Myślę, że dopiero trzecie spotkanie wyłoni półfinalistę – powiedziała po przegranej z Budowlanymi środkowa ŁKS-u, Kamila Witkowska.
Niespodzianka na początek
Rywalizacja ćwierćfinałowa w TAURON Lidze rozpoczęła się od derbów Łodzi. W pierwszym meczu Grot Budowlani w pięciu setach pokonali ŁKS Commercecon. Gospodynie wróciły ze stanu 1:2, ale decydujące słowo należało do podopiecznych Macieja Biernata. – Wiedziałyśmy, że będzie to trudny mecz. ŁKS był po porażce w finale Pucharu Polski, a porażki zawsze budują, więc musiałyśmy być ostrożne. Robiłyśmy, to co miałyśmy zaplanowane. Cieszę się, że w momentach, w których rywali dobrze zagrywały, to utrzymałyśmy stabilność w grze i koncentrację. Zrobiłyśmy malutki kroczek, ale ten półfinał jest jeszcze daleko – oceniła przyjmująca Budowlanych, Jelena Blagojević.
Dużym osłabieniem mistrzyń Polski była nieobecność na boisku Valentiny Diouf, która jest jedną z liderek ŁKS-u, dzięki czemu rywalkom grało się łatwiej. – Dobrze wykorzystałyśmy szansę na to, aby wygrać ten mecz, ponieważ ŁKS nie miał swojej pierwszej atakującej. Duże brawa dla nas, że utrzymałyśmy ten mecz do końca na naszą korzyść. Mam nadzieję, że we wtorek również odniesiemy zwycięstwo. Jak dla mnie może być nawet pięć setów, byle byśmy wygrały – stwierdziła Małgorzata Lisiak, która nie ukrywa, że derby Łodzi są wyjątkowe. – Derby to święto nie tylko dla kibiców, ale również dla zawodniczek. Fajnie jest zagrać przy wypełnionych trybunach. To się w większości meczów nie zdarza. Tylko na derbach ta hala jest wypełniona kibicami i to fajnie czuje się podczas gry – dodała środkowa Budowlanych.
Nie składają broni
Mistrzynie Polski nie podłamały się nieudanym początkiem rywalizacji w play-off. Według nich sprawa awansu do półfinału wciąż jest otwarta, a triumfatora tej rywalizacji może wyłonić dopiero trzeci mecz. – Wiedziałyśmy, że to spotkanie będzie bardzo trudne i bardzo długie. Przygotowywałyśmy się na to, że będziemy musiały wyrwać to zwycięstwo, ale się nie udało. Myślę, że jest to spowodowane tym, jaki miałyśmy okres przed tym meczem. Budowlani mogli się do niego na spokojnie przygotować. Uważam, że jeszcze przed nami dwa spotkania. Myślę, że dopiero trzecie spotkanie wyłoni półfinalistę. Jestem jednak dobrej myśli. Jeśli się odpowiednio zregenerujemy i przeanalizujemy taktykę w momentach, w których nie wypełniłyśmy jej w tym meczu, to kolejne spotkanie możemy bardziej kontrolować – podkreśliła środkowa, Kamila Witkowska.
Zobacz również:
Wyniki fazy play-off TAURON Ligi
źródło: inf. własna, PLS TV