– Zagrałyśmy w średnim stylu, popełniałyśmy dużo błędów, ale najważniejsza jest wygrana. Dalej gramy w mistrzostwach Europy i z tego najbardziej się cieszymy – powiedziała przyjmująca reprezentacji Polski Zuzanna Górecka.
Siatkarki reprezentacji Polski awansowały do czołowej ósemki mistrzostw Europy. W 1/8 finału wyeliminowały z turnieju Ukrainki, ale spotkanie nie stało na najwyższym poziomie. – Zagrałyśmy w średnim stylu, popełniałyśmy dużo błędów, ale najważniejsza jest wygrana. Dalej gramy w mistrzostwach Europy i z tego najbardziej się cieszymy. Najmniej ważne jest to, w jakim stylu wygrałyśmy ten mecz – powiedziała Zuzanna Górecka, przyjmująca reprezentacji Polski.
Biało-czerwone nie miały łatwej przeprawy w starciu z Ukrainkami. Rywalki napsuły im sporo krwi. – Ukrainki to bardzo dobry i doświadczony zespół, który wykorzystywał nasze słabości. Rywalki wiedziały jak mają się zachowywać w takich sytuacjach. Ciężko nam się z nimi grało, tym bardziej, że pomagałyśmy im własnymi błędami – zaznaczyła siatkarka polskiej kadry.
Kluczowe było zatrzymanie liderki ukraińskiej ekipy – Olesii Rychliuk. W meczu 1/8 finału zapisała ona na swoim koncie tylko 5 punktów. – Chciałyśmy zatrzymać tę zawodniczkę, bo jest ona najlepiej punktującą w zespole. Udało nam się to, dzięki czemu gra później była trochę łatwiejsza. Zagrałyśmy dobrze w bloku, pojawiły się też wybloki, chociaż w obronie miałyśmy też mnóstwo pomyłek. Niektóre piłki w ogóle nie powinny nam wpadać w boisko – oceniła polska przyjmująca.
W ćwierćfinale podopieczne Jacka Nawrockiego zmierzą się z Turczynkami. Mają z nimi rachunki do wyrównania. To one zamknęły biało-czerwonym drogę do medalu na poprzednich mistrzostwach Europy, to one również wyeliminowały je z walki o przepustki na igrzyska olimpijskie w Tokio. – Nie ma co patrzeć na problemy Turczynek, bo każdy zespół je ma. Myślę, że wyjdą na boisko i będą walczyły tak jak my. Będziemy chciały pokazać się z dobrej strony i wygrać. Mamy możliwość zrewanżowania się im za olimpijskie kwalifikacje. Myślę, że będzie to dobre spotkanie – zakończyła Zuzanna Górecka.
źródło: opr. własne, Polsat Sport