Timothee Carle w sezonie 2025/2026 przegrał nierówną bój z kontuzją. Francuza oficjalnie pożegnał jego dotychczasowy klub, Wolfdogs Nagoya. Pomimo osłabienia drużyna Norberta Hubera wciąż jest w grze o medale mistrzostw kraju. Na ten moment nie wiadomo, kto będzie nowym pracodawcą przyjmującego.
Gdy zdrowie mówi stop!
Jeden z francuskich mistrzów olimpijskich w środę oficjalnie rozstał się z klubem. Mowa tutaj o Timothee Carle, którego jeszcze niedawno kibice mogli podziwiać na polskich parkietach. Francuz był jednym z tych, który opuścił szeregi JSW Jastrzębskiego Węgla po sezonie 2024/2025, gdy sytuacja klubu nie była już taka pewna. Z Polski przeniósł się do Kraju Kwitnącej Wiśni, gdzie związał się z Wolfdogs Nagoya. Tam przyjmujący miał grać ramię w ramię ze swoim kolegą z Jastrzębie, Norbertem Huberem.
Kluczem są tu słowa „miał grać”, gdyż reprezentant Trójkolorowych całą czas zmagał się z przykrą kontuzją pleców. Ta jak się okazała, wyeliminowała go także z końcówki sezonu, a kontrakt zdecydowano się rozwiązać za porozumieniem stron.
Grania nie zabraknie
SV League pomału wkracza w decydującą fazę, a siatkarze z Nagoi znów zagrają w fazie play-off. To jednak nie jedyne wyzwania, z którymi będzie musiała sobie poradzić drużyna, lecz już bez Francuza w składzie.
– Chciałbym na chwilę wyrazić moją najgłębszą wdzięczność wszystkim w klubie za wszystko. Od pierwszego dnia czułem się mile widziany i wspierany, co ogromnie wpłynęło na moje doświadczenia zarówno na korcie, jak i poza nim. Personel i wszyscy pracujący za kulisami byli niesamowici, zawsze pomagając mi się dostosować i zapewniając najlepsze warunki do pracy. Chcę również z głębi serca podziękować kibicom. Wasza życzliwość, pasja i nieustanne wsparcie podczas każdego meczu naprawdę wiele dla mnie znaczyły. Czucie waszej energii i zachęty, zarówno w domu, jak i na wyjeździe, było czymś bardzo wyjątkowym i czymś, czego nigdy nie zapomnę. Jestem trochę sfrustrowany, że musiałem zmagać się z kontuzją pleców podczas sezonu, ponieważ chciałbym wnieść jeszcze więcej do zespołu – przekazał w komunikacie Timothee Carle, na każdym kroku doceniając czas spędzony w najbardziej gwiazdorskiej lidze kontynentu azjatyckiego.
– Mimo to, jestem w pełni skupiony na tym, aby dać z siebie wszystko i zakończyć sezon jak najsilniej. Jestem bardzo wdzięczny za wszystko, czego tutaj doświadczyłem. Życie w Japonii było niesamowitą okazją, nie tylko zawodowo, ale także osobiście. Uwielbiałem odkrywanie kultury, poznawanie nowych ludzi i doświadczanie innego sposobu życia. To coś, co naprawdę mnie wzbogaciło. Zachowam cudowne wspomnienia z mojego czasu tutaj: chwile spędzone na korcie, zwycięstwa, wyzwania, a także wszystkie wspaniałe momenty poza siatkówką. Jeszcze raz dziękuję wszystkim, którzy uczynili ten sezon tak wyjątkowym dla mnie. Zawsze będę nosił te wspomnienia w sercu – dodał.
Na ten moment nie wiadomo jeszcze jaka będzie kolejna decyzja Francuza odnośnie jego kariery.
Zobacz również:
To nie przerwa! Agnieszka Korneluk oficjalnie o swojej przyszłości!









