Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wassim Ben Tara: Drużyna pokazała, że ma w sobie dużo pozytywnej energii

Wassim Ben Tara: Drużyna pokazała, że ma w sobie dużo pozytywnej energii

fot. Piotr Marchwiński - plusliga.pl

– Wiedzieliśmy, że nie mamy nic do stracenia i musimy dać z siebie 100%. Dzięki temu najpierw wygraliśmy jedną partię, następnie kolejną i małymi krokami doszliśmy do zwycięstwa za trzy punkty – powiedział po wygranej z Jastrzębskim Węglem atakujący Stali Nysa Wassim Ben Tara.

Siatkarze Stali Nysa we własnej hali w miniony weekend sprawili sporą niespodziankę, ogrywając Jastrzębski Węgiel. Pierwsza partia sobotniego meczu padła łupem drużyny przyjezdnej, jednak kolejne dwa sety były już popisem naprawdę solidnej gry zespołu z Opolszczyzny. – Po raz kolejny ciężko było nam dobrze wejść w mecz, podobnie było przy okazji spotkania z zespołem z Warszawy, które rozegraliśmy po przerwie świątecznej, gdzie niestety inaugurującą partię przegraliśmy do 10. W tym meczu zaczęliśmy lepiej, początek pierwszego seta mieliśmy całkiem niezły, ale nie umieliśmy utrzymać przewagi. Na szczęście później potrafiliśmy się zmotywować, wiedzieliśmy, że nie mamy nic do stracenia i musimy dać z siebie 100%. Dzięki temu najpierw wygraliśmy jedną partię, następnie kolejną i małymi krokami doszliśmy do zwycięstwa za trzy punkty – powiedział po spotkaniu atakujący Stali Nysa Wassim Ben Tara.



Tunezyjczyk o polskich korzeniach był jedną z głównych postaci sobotniego spotkania. Siatkarz zdobył dziewiętnaście punktów atakiem, zostając tym samym najlepiej punktującym zawodnikiem swojej drużyny, dołożył także punkt bezpośrednio z zagrywki, sprawiając jastrzębianom niemałe kłopoty. Mimo to Wassim Ben Tara jako największą siłę swojej drużyny wskazał zespołowość. –  Moim zdaniem cała drużyna pokazała, że ma w sobie dużo pozytywnej energii, wszyscy zagrali świetne zawody, zaczynając od środkowych, poprzez rozgrywającego, na przyjmujących kończąc. Tak samo rezerwowi – kto tylko wchodził na zmianę, dawał z siebie ile mógł i też przyczynił się do naszego zwycięstwa. Ja akurat w pierwszym secie może nie pokazałem się z najlepszej strony, ale na szczęście w kolejnych partiach udało mi się zacząć z czystą kartą – dodał.

Ostatnia odsłona spotkania rozpoczęła się od prowadzenia Jastrzębskiego Węgla 4:1 i choć później w dużej mierze przebiegła ona pod znakiem wyrównanej walki punkt za punkt, kibice Stali Nysa zapewne mogli się obawiać, czy na horyzoncie nie pojawi się widmo tie-breaka, który póki co nie jest najmocniejszą stroną beniaminka. – Przyznam się szczerze, że ja już miałem taką myśl w głowie, że jeżeli chcemy wygrać ten mecz, to musimy to zrobić tu i teraz. Nie możemy sobie pozwolić na doprowadzenie do piątego seta, bo jak wszyscy wiedzą, nie mamy w nim szczęścia, zagraliśmy siedem tie-breaków i siedem przegraliśmy, więc pomyślałem sobie, że albo teraz, albo nigdy – zaznaczył Ben Tara.

W kolejnych spotkaniach siatkarze Stali zmierzą się z teoretycznie niżej notowanymi rywalami, najpierw udając się do Olsztyna, by później na własnym boisku podjąć zespół Cuprum Lubin. Choć to w tych meczach nysanie powinni mieć większe szanse na zwycięstwo, paradoksalnie udowadniają, że łatwiej gra im się z topowymi zespołami naszej ligi. – Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nigdy nie lekceważymy żadnego przeciwnika, do każdego meczu podchodzimy tak samo poważnie. Jednak gdy gra się z zespołem, który na papierze jest dużo silniejszy – tak, jak było to z Jastrzębiem, które przecież w tabeli plasuje się na drugim miejscu – nie odczuwa się aż takiej presji, tylko myśli się, że nie ma się nic do stracenia i przy odrobinie szczęścia można wygrać. Dzisiaj akurat udało nam się pokazać, że bardzo chcieliśmy wygrać, a jak to się mówi, chcieć to znaczy móc – zakończył ze śmiechem atakujący Stali Nysa.

źródło: plusliga.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-01-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved