Trzy mecze nie wystarczą, by wyłonić beniaminka TAURON Ligi. Po dwóch spotkaniach finałowych I ligi kobiet mamy remis. KSG Warszawa po porażce w pierwszym meczu tym razem zrewanżował się Netland MKS-owi Kalisz. Nagrodę MVP odebrała Magdalena Saad.
Zgodnie z planem
Kaliszanki od samego początku spotkania narzuciły swój styl gry gospodyniom. Warszawianki miały duże problemy z przyjęciem, popełniały błędy własne. Po autowym ataku Marii Kaczmarzyk było 5:2. Siatkarki z Wielkopolski poszły za ciosem, w polu zagrywki ręki nie zwalniała Anna Lewandowska, przy jej serii zagrywek zespół gości odskoczył na sześć punktów (14:8). Trener Piotr Olenderek w krótkim okresie czasu wykorzystał dwie przerwy na żądanie. Sprawy w swoje ręce wzięła Martyna Zięba, dzięki niej miejscowa drużyna zbliżyła się na dwa punkty, przegrywała 13:15. Zespół z Kalisza lepiej zagrał w obronie, kontrataki zamieniał w punkty. Kontratak Sonii Kubackiej dał drużynie gości czteropunktową przewagę (17:13). KSG po asie serwisowym Joanny Waszyńskiej-Bartnik tracił jeden punkty (17:18). Na więcej nie było go stać. Dzięki trudnym zagrywkom Zuzanny Kuligowskiej przyjezdne prowadziły 24:18. Ostatni punkt w tym secie zdobyła Saan Lindgren.
Zmienniczki dały sygnał dla gospodyń
Wspomniana Kuligowska napędziła grę swojej drużyny, punktowała ze skrzydła, po jej zbiciach było 8:4. Ciężar gry na siebie w drużynie KSG wzięła na siebie Joanna Waszyńska-Bartnik, po jej asie serwisowym tablica wyników wskazała na remis po 12. Kaliszanki szybko złapały swój rytm gry, kontrolowały boiskowe wydarzenia. Po punktowym bloku Anny Lewandowskiej miały trzy punkty więcej (18:15). Po raz kolejny Kuligowska popisała się serią zagrywek, MKS miał pięciopunktową przewagę (20:15) i stanął w miejscu. Zespół gości rozluźnił się, popełnił błędy własne, co skrzętnie wykorzystały gospodynie. Wiele ożywienia w grę KSG wniosły zmienniczki. Aleksandra Jedut była nie do zatrzymania w ataku, po jej zbiciu był remis po 23. O tym, kto wygra druga część meczu musiała decydować gra na przewagi. Kaliszanki nie wykorzystały swoich szans, zemściło się to na nich. Przegrały po zaciętej grze 27:29
KSG utrzymał swój rytm gry
Podbudowane zwycięstwem w drugiej partii spotkania Warszawianki poszły za ciosem. Ich grę napędziły Aleksandra Jedut oraz Joanna Waszyńska-Bartnik. Gdy punkt w bloku dołożyła Maria Kaczmarzyk, było 10:7 dl KSG. Warszawianki czytały grę swoich rywalek, punktowały w bloku. Po ataku z szóstej strefy Joanny-Waszyńskiej-Bartnik powiększyły przewagę do pięciu punktów (13:8). Kaliszanki nie dawały za wygraną, zbliżyły się na jeden punkt po ataku Lindgren (14:15). Inicjatywa należała do zespołu ze stolicy, który po ataku Aleksandry Jedut miał trzy punkty więcej (19:16). W końcówce seta MKS odrobił straty i miał jeden punkt przewagi (20:19). Błędy własne zespołu gości sprawiły, że przegrał on trzecią odsłonę spotkania.
Warszawianki nadal w grze
Miejscowa ekipa była o krok od zwycięstwa. Dobra gra w obronie oraz na siatce zaowocowały prowadzeniem KSG 10:8. Dwupunktowa zaliczka Warszawianek utrzymała się do stanu 17:15. Dzięki Allasi zespół MKS-u doprowadził do remisu 17:17, a po kontrataku Deptuch miał jeden punkt więcej (18:17). Podopieczne trenera Piotra Olenderka stanęły na wysokości zadania, ustrzegły się błędów własnych. Zmienniczki po raz kolejny dały znać o sobie. Kontratak Jedut dał wygraną zespołowi ze stolicy.
MVP: Magdalena Saad
KSG Warszawa – Netland MKS Kalisz 3:1
(19:25, 29:27, 25:22, 25:21)
Stan rywalizacji do trzech zwycięstw: 1-1
Składy zespołów:
KSG: Kaszyńska, Kaczmarzyk (12), Jedut (19), Sobanty (1), Zięba, Stancelewska (4), Saad (libero) oraz Michałek (3), Wojtyniak (8), Kott, Waszyńska-Bartnik (20), Kudlik
MKS: Allasia (2), Lewandowska (9), Lindgren (19), Kuligowska (11), Deptuch (12), Kubacka (15), Bodasińska (libero) oraz Daria Dąbrowska, Burzawa, Nastawska (1), Łyszkiewiz (3), Łuszyńska (libero)
Zobacz również:
Wyniki fazy play-off w I lidze kobiet









