Jak możemy przeczytać na portalu ivolleymagazine prezes Sir Safety Perugia – Gino Sirici, potwierdza, że jeden z legendarnych libero tego zespołu – Massimo Colaci po sezonie zakończy karierę. Będzie miał on jednak nową rolę. Będzie dyrektorem technicznym klubu z Perugii.
Nowa rola
Utytułowany włoski libero po zakończeniu sezonu klubowego zakończy również swoją przygodę z siatkówką. Prezes Sir Safety Perugia – Gino Sirici zapowiedział, że Massimo Colaci pozostanie w klubie na przyszły sezon, jednak w innej roli. Będzie on dyrektorem technicznym. Zanim to się jednak stanie razem z Perugia walczy jeszcze o mistrzostwo Włoch. Po pokonaniu w trzech spotkaniach Gas Sales Piacenza zameldowali się w finale. Tam zmierzą się z Cucine Lube Civitanova, która przystąpiła do play-off rozstawiona z 6.miejsca. W półfinale Lube pokonało w czterech spotkaniach ekipę Verona Volley. Pierwsze finałowe starcie 30 kwietnia. Po finałowej rywalizacji włoski swój ,,last dance” zagra w Turynie na turnieju finałowym Ligi Mistrzów. Walkę o finał i obronę tytułu sprzed roku Sir Safety Perugia zacznie z PGE Projektem Warszawa, który na swojej drodze pokonał już jeden włoski zespół, czyli Trentino. W finale mogą natknąć się jednak na kolejny polski klub – Aluron Warta Zawiercie lub Ziraat Bankasi z Tomaszem Fornalem w składzie.
Bogata kariera
Kariera Massimo Colaciego obfitowała w wiele medali i sukcesów nie tylko klubowych, ale i reprezentacyjnych. Całą swoją karierę w najwyższej klasie rozgrywkowej spędził we Włoszech. Grając dla takich klubów jak Ugento, Corligiano, Verona Volley, Trentino i ostatecznie Sir Safety Perugia zdobył jedenaście medali mistrzostw Włoch. Na arenie międzynarodowej świętował sześciokrotnie Klubowe Mistrzostwo Świata oraz dwa razy Ligę Mistrzów. Jeśli chodzi o sukcesy reprezentacyjne to tym najcenniejszym jest srebro igrzysk olimpijskich Rio de Janeiro po przegranej z gospodarzami.
Zobacz więcej: Agnieszka Korneluk oficjalnie o swojej przyszłości









