Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > TL: Bez większych zaskoczeń i zmian w tabeli

TL: Bez większych zaskoczeń i zmian w tabeli

fot. cev.eu

W 17. kolejce TAURON Ligi obyło się bez zaskakujących wyników. Za niewielką niespodziankę można jednak uznać rezultat meczu zespołów z Kalisza i Polic, w którym Chemik triumfował dopiero w tie-breaku. Ciekawie było również w Bielsku-Białej, gdzie BKS przegrał z Grot Budowlanymi Łódź 2:3. W pozostałych spotkaniach zgodnie z planem i za trzy punkty wygrały ŁKS, Radomka i Pałac.

Hit otwierający kolejkę nie zawiódł i zespoły BKS-u BOSTIK Bielsko-Biała oraz Grot Budowlanych Łódź zgodnie z przewidywaniami rozegrały pięć zaciętych setów. Bielszczanki po raz trzeci w tym sezonie nie wykorzystały szansy na zwycięstwo z drużyną z czołówki we własnej hali i ostatecznie przegrały 2:3, chociaż prowadziły już 2:1. Różnicę na korzyść przyjezdnych w końcówce meczu zrobiła atakująca Veronica Jones-Perry, która wzięła na siebie ciężar gry i skończyła najważniejsze akcje. Zdobyła w tym spotkaniu 36 punktów i została nagrodzona statuetką MVP, jednak do zwycięstwa łodzianek w dużym stopniu przyczyniła się również przyjmująca Zuzanna Górecka (25), która zanotowała najlepszą skuteczność w ataku w swoim zespole (57% skuteczności, 49% efektywności). Po stronie gospodyń liderką była atakująca Gabriela Orvošová (22). – Bardzo szkoda, bo prowadziłyśmy w meczu 2:1 i nie udało nam się doprowadzić tego do końca. Wydaje mi się, że byłyśmy dzisiaj zespołem lepszym, na pewno równiejszym, jednak w pewnym momencie Veronica Jones-Perry zaczęła mocniej atakować, udźwignęła ciężar w końcówkach – podsumowała spotkanie rozgrywająca BKS-u Natalia Gajewska.



Ważne zwycięstwo odniosły siatkarki Polskich Przetworów Pałac Bydgoszcz, które pokonały u siebie Jokera Świecie 3:1. Po dwóch wygranych setach gospodynie spuściły nieco z tonu, co wykorzystały świecianki. Nie zdołały jednak doprowadzić do tie-breaka, bowiem bydgoszczanki, podrażnione porażką w trzeciej partii, zdominowały boisko w ostatniej odsłonie. – Ten trzeci set nie wyglądał tak, jakbyśmy chciały. Wydaje mi się, że za bardzo chciałyśmy i to nas troszeczkę zgubiło. Ale fajnie, że się odbiłyśmy w czwartym secie i poszło to na naszą korzyść, więc cieszymy się z trzech punktów i to jest tak naprawdę najważniejsze w tym wszystkim – podsumowała przyjmująca Pałacu Ewelina Żurowska. Od początku sezonu jest ona zdecydowaną liderką swojego zespołu, co potwierdziła również w tym meczu, zdobywając aż 23 punkty i nagrodę MVP. Była ona również ostoją drużyny w przyjęciu (66% pozytywnego, 34% perfekcyjnego). Warto także podkreślić, że największą bronią gospodyń był blok – zatrzymały rywalki aż 16 razy i dołożyły do tego 17 wybloków. Po stronie Jokera najlepiej zaprezentowała się atakująca Joanna Sikorska (22).

Zaskoczenia nie było w meczu ŁKSu Commercecon Łódź i #VolleyWrocław, bowiem gospodynie bez problemów zwyciężyły 3:0. Wrocławianki postawiły największy opór w pierwszej partii, jednak nawet wtedy nie zdołały zdobyć więcej niż 19 punktów. Były gorsze od łodzianek w każdym elemencie, szczególnie w ataku (28% skuteczności, zaledwie 9% efektywności, podczas gdy ŁKS zanotował 53% skuteczności i 39% efektywności). Liderką zespołu z Łodzi była przyjmująca Katarina Lazović (13), która została nagrodzona statuetką MVP. Po stronie #VolleyWrocław najlepiej spisała się środkowa Karolina Fedorek (7). – Po ostatnim meczu wyciągnęłyśmy wnioski z tego przestoju, który nam się przytrafił. Kończyłyśmy akcje spokojnie, byłyśmy opanowane, miałyśmy nad wszystkim kontrolą. Rozgrywające wykonały swoją pracę, rozłożyły naszą grę i blokujące z Wrocławia miały problem z tym, żeby nas przeczytać. Fajnie, że kwadrat mógł wejść i pomóc, fajnie to wyglądało z naszej strony – powiedziała środkowa ŁKS-u Klaudia Alagierska.

Mimo dobrego powrotu na boiska w nowym roku, siatkarki DPD Legionovii Legionowo nie zdołały pokonać E.Leclerc MOYA Radomki Radom i przegrały na wyjeździe 1:3. Podopieczne trenera Alessandro Chiappiniego efektownie otworzyły spotkanie i wygrały pierwszego seta, co zwiastowało interesujący, zacięty mecz. Później jednak gospodynie opanowały sytuację i bez większych problemów zamknęły spotkanie w czterech partiach. Do zwycięstwa poprowadziła je przyjmująca Janisa Johnson (24), która otrzymała nagrodę MVP. W szeregach Legionovii najlepiej spisała się atakująca Julie Oliveira Souza (15).

Bardzo dobre widowisko można było zobaczyć w Kaliszu, gdzie po dwóch setach dość niespodziewanie na prowadzeniu były gospodynie. Później jednak się zacięły, co bezlitośnie wykorzystały siatkarki Grupy Azoty Chemika Police, doprowadzając do tie-breaka. W nim zadecydowało większe doświadczenie przyjezdnych i ich lepsza forma fizyczna. Ostatecznie policzanki dopisały więc do tabeli ważne dwa punkty. Kaliszanki na pewno mają czego żałować, ale mogą być również z siebie dumne, bowiem przegrały po zaciętej walce i wszystko wskazuje na to, że powoli wychodzą one z kryzysu, który je ostatnio dotknął. Najlepiej po ich stronie spisała się atakująca Monika Gałkowska (20). Chemika do zwycięstwa poprowadziła występująca na tej samej pozycji Jovana Brakocević-Canzian (30), która została nagrodzona za to statuetką MVP. – Po słabych meczach z drużynami ze Świecia czy Bydgoszczy ten zespół znów pokazał charakter. Pokazał, że potrafi grać w siatkówkę, umie się bić. Tak, mogliśmy wygrać, gdyby nie to, że popełniliśmy parę błędów w secie numer cztery, bo w trzecim Chemik nam odjechał i dowiózł przewagę do końca, nie ma co do tego dyskusji. W secie czwartym jednak był moment, kiedy brakło najnormalniej na świecie chłodnej głowy, doświadczenia – podsumował trener MKS-u Jacek Pasiński.

Rezultaty 17. kolejki nie zmieniły znacząco układu tabeli TAURON Ligi. Żadne roszady nie zaszły w czołowej szóstce, którą otwiera Developres SkyRes Rzeszów, a zamyka BKS BOSTIK Bielsko-Biała. Zdobyty przez Energę MKS Kalisz punkt w starciu z policzankami pozwolił im przeskoczyć DPD Legionovię Legionowo i awansować na 7. pozycję. Dolna czwórka również pozostaje bez zmian, jednak warto zauważyć, że zwycięstwo za trzy “oczka” siatkarek Polskich Przetworów Pałac Bydgoszcz zapewniło im bezpieczną, bo aż ośmiopunktową przewagę nad #VolleyWrocław. Bydgoszczanki wciąż mają też szansę na awans do ósemki i grę w play-off, bowiem do Legionovii tracą tylko dwa “oczka”.

Zobacz również:
Wyniki i tabela TAURON Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved