Na rozpoczęcie 15. kolejki TAURON Ligi MOYA Radomka Radom zmierzyła się z KS DevelopRes Rzeszów. Gospodynie spotkania dawały z siebie wszystko, jednak widoczną przewagę miały Rzeszowianki. Spotkanie zakończyło się szybką wygraną Rysic. Mistrzynie Polski zapisały na swoim koncie kolejne punkty.
MOYA Radomka Radom w piątek zmuszona była rozegrać jeden z najtrudniejszych meczów w sezonie. Wcale nie ze względu na przeciwnika po drugiej stronie siatki, choć ten też był z górnej półki. Radomianki wystąpiły w mocno okrojonym składzie, bowiem z klubem pożegnały się aż trzy zawodniczki.
DevelopRes Rzeszów nie podał ręki
Już pierwsze akcje pokazały, że kontrola nad tym meczem będzie należeć do mistrzyń Polski. Szybko wzięła się do pracy Dominika Pierzchała, a razem z nią w bloku podziałała Jansen – 0:4. Gospodynie walczyły, próbując jak najlepiej trzymać przyjęcie, ale często traciły okazję do wyprowadzenia ataku. Gdy asa serwisowego dołożyła Oliwia Sieradzka, zrobiło się 10:4 dla DevelopResu. Przyjezdne czasami też sprawiały wrażenie, jakby miały trudności w ofensywie. Regularnie jednak prowadziły przynajmniej czterema „oczkami”. Mimo prób ratowania wyniku przez Monikę Gałkowską, w decydującym momencie DevelopRes prowadził już 19:11. Reszta była tylko formalnością bez większej historii.
Monika Gałkowska próbowała, ale bez szans
Podobnie wyglądało to w drugiej partii, bo Rzeszowianki konsekwentnie kończyły swoje kontry – 1:4. Gałkowskiej udało się zatrzymać Marrit Jasper i przewaga gościń na moment stopniała. Potem do akcji weszła Sieradzka. Gospodynie znów podjęły próbę wyrównania dzięki Kornelii Garita (7:8), ale cały czas ataki udawało się odpierać mistrzyniom kraju. Po stronie Radomki brakowało stabilnego przyjęcia. Zawodziła też forma Dagmary Dąbrowskiej. Sama Gałkowska niewiele mogła zdziałać, a gdy asa dołożyła jeszcze Dorsman – zrobiło się 7:13. Trwała wymiana punkt za punkt, aż doszło do decydującego fragmentu seta. Jasper i Bannister zrobiły co trzeba i zaliczyły serię. Prowadzenie DevelopResu 22:13 wskazywało na jedno. Zabawę zakończyła w ataku Jankowska.
Formalność w wykonaniu mistrzyń
Trudno było spodziewać się czegoś innego po trzeciej odsłonie. Już na wejściu Radomianki popełniły kilka błędów w ataku. Zagrywkę zepsuła też Brigitta Petrenkó. DevelopRes tym sposobem odjechał na 7:1. Swoją skuteczność w ataku poprawiła Dąbrowska, ale ten element drużynowo całkowicie odstawał poziomem od przyjezdnych. Gdy Pierzchała dołożyła swój piąty atak, zrobiło się 3:11. Rzeszowianki po prostu kończyły każdą akcję przy własnym przyjęciu, co nie wychodziło gospodyniom. Jedynie Agata Plaga zapewniała bowiem spokój przy odbiorze zagrywek. Set bez historii szybko dobiegł końca. Blok Kariny Chmielewskiej zwiększył dystans do 11:19, a do piłki meczowej asem doprowadziła Taylor Bannister. Chwilę później przyjezdne cieszyły się z kompletu punktów i wciąż niezagrożonej pozycji liderek.
MVP: Laura Jansen
MOYA Radomka Radom – KS DevelopRes Rzeszów 0:3
(16:25, 14:25, 16:25)
Składy zespołów:
Radomka: Gałkowska (9), Garita (7), Dąbrowska (5), Plaga (5), Petrenko (2), Zhylinska, Niemtseva (libero) oraz Szumera (3), Jęcek, Marszałowicz, Molchanova
DevelopRes: Jasper (11), Jansen (9), Pierzchała (8), Sieradzka (7), Dorsman (6), Wenerska, Kubas (libero) oraz Bannister (15), Chmielewska (1), Jankowska (4),
Zobacz również:
Wyniki i tabela TAURON Ligi









