MOYA Radomka Radom w ostatnich dniach pożegnała się z trzema zawodnikami. Taką decyzję podjęły władze klubu i miała ona bezpośrednie powiązanie z problemamu finansowymi. Łukasz Kruk, dyrektor MOYA Radomka Radom, w rozmowie z Polsatem Sport komentuje aktualną sytuację klubu.
Poważna decyzja
Sytuację klubu MOYA Radomka Radom można określić jako trudną. Od początku sezonu klub nie osiąga zakładanych wyników sportowych. Natomiast z początkiem stycznia pojawiły się również dość poważne problemy finansowe. 22 stycznia 2026 roku klub przedstawił oficjalne oświadczenie wyjaśniające sytuację.Z dokuemtu dowiadujemy się, że kłopoty z finansami związane są z brakiem zawarcia umowy z dużym sponsorem, a także brakiem kontynuowania ministerialnego programu dotującego kluby grające w europejskich pucharach. W związku z aktualnymi kłopotami zarząd i władze klubu podjęły decyzję o zakończeniu współpracy z trzema zawodniczkami. Z jednoczesną informacją, że roszad w składzie może być więcej.
– Decyzja ta została podjęta przez władze klubu z tego powodu, że nie otrzymaliśmy obiecanego wsparcia. Na ten moment wszystkie zawodniczki mają zapłacone pieniądze i nie było do tej pory żadnych opóźnień – powiedział Łukasz Kruk, dyrektor MOYA Radomka Radom w rozmowie z Polsatem Sport. – Wynik sportowy nie jest taki jaki chcieliśmy. Nie ma potrzeby zadłużać klubu. Decyzja o tak głębokim cięciu była spowodowana tym, żeby na koniec sezonu wyjść na “zero”. Mam informację od sponsorów, że rozumieją sytuację. Chociaż baliśmy się, że będzie inaczej. Wszyscy rozumieją, że lepiej jest „puścić dziewczyny wolno” – dodał.
W osłabionym składzie
Za zespołem MOYA Radomka Radom pierwszy mecz TAURON Ligi po zakończeniu współpracy z Martyną Piotrowską, Weroniką Szlagowską i Julie Lengweiler. Podopieczne trenera Piotra Filipowicza przed własną publicznością zmierzyły się z mistrzyniami Polski, czyli KS DevelopRes Rzeszów. Spotkanie, zgodnie z przewidywaniami, zakończyło się zwycięstwem liderek klasyfikacji rundy zasadniczej. Mimo wyniku 3:0 dla Rzeszowianek na boisku było widać walkę radomskich zawodniczek.
– Dzisiaj jestem zadowolony z dziewczyn, w obronie pokazały serducho. Grając w tym zestawieniu po trzech dniach. Nie jestem zawiedzionym tym meczem – zaznaczył Kruk. – Gdybyśmy grali pełnym składem z obecnym liderem. Czy byśmy wygrali seta? Też nie jestem przekonany.
Radomka nie rzuca ręcznika
Do zakończenia rundy zasadniczej Radomce Radom zostało siedem spotkań, a drużyna nie ma zamiaru się poddawać. Wręcz przeciwnie. Jak zaznaczył dyrektor klubu, z każdym meczem zespół będzie się na nowo tworzył oraz zgrywał, a tym samym lepiej grał i walczył.
– Na pewno jakieś wzmocnienia będą. Nie zostaniemy z dziesięcioma zawodniczkami. Z dwie zawodniczki zakontraktujemy. – – zauważył Łukasz Kruk. – Będziemy starali się ten sezon dograć. Mamy jeszcze mecze, w których możemy walczyć i nawet wygrać. Będziemy starali się walczyć o każdy punkt – zakończył.
Następne spotkanie radomskiej drużyny zaplanowane jest na sobotę, 31 stycznia na godzinę 12:30. Radomka zmierzy się wtedy na wyjeździe z notowanym na ostatniej lokacie EcoHarpoon NOWEL LOS Nowy Dwór Mazowiecki.









