Strona główna » Zamieszanie trzeba umieć wykorzystać. Pod presją gra się lepiej?

Zamieszanie trzeba umieć wykorzystać. Pod presją gra się lepiej?

inf. własna

fot. Michał Szymański

ITA TOOLS Stal Mielec na początku tego tygodnia przypieczętował swój awans do fazy play-off. Mielczanki zwyciężyły w Szczecinie 3:1, mimo dużej presji wyniku. – Może chodzi o to, że po prostu lubimy grać pod presją i z takimi zespołami, gdzie te mecze mają większą wagę – powiedziała po meczu jedna z liderek zespołu, Anna Bączyńska.

Awans przypieczętowany!

Mecz przeciwko LOTTO Chemikowi Police był ważny z perspektywy ITA TOOLS Stali Mielec. Zwycięstwo mogło zapewnić Mielczankom upragniony awans do fazy play-off i tak też się stało. Po meczu na krótkie podsumowanie zebrała się Anna Bączyńska.

Takie mecze, które są jedną z ostatnich szans na zrealizowanie celu mogą być znacznie trudniejsze niż pozostałe. Jak to wyglądało ze strony siatkarek Stali Mielec? – Szczerze mówiąc nie wiem, czy o tym myślałyśmy. Wiadomo, miałyśmy w głowie, że musimy się po prostu utrzymać. Przed meczem w Szczecinie byłyśmy w ósemce, ale jakbyśmy przegrały, to musiałybyśmy patrzeć na inne zespoły za nami. Może chodzi o to, że po prostu lubimy grać pod presją i z takimi zespołami, gdzie te mecze mają większą wagę. Tak się zawsze śmiejemy, że gdzieś tam ta górna część tabeli nam bardziej siedzi – wyjaśniła przyjmująca.

Zamieszanie trzeba umieć wykorzystać

Mielczanki doskonale wykorzystały okazję na przełamanie w meczu. Zarówno w trzecim, jak i czwartym secie to to rywalki dyktowały warunki, ale przyjezdnym udało się odrobić nawet osiem punktów straty i doprowadzić do zwycięstwa. – Myślę, że chyba to był trzeci set, gdzie się zrobiło takie duże zamieszanie i troszeczkę szczęście nam bardziej sprzyjało. Powiedziałyśmy sobie wtedy, że szczęście sprzyja lepszym, więc teraz już musimy przypieczętować to zwycięstwo – tak skomentowała powrót swojej ekipy Bączyńska.

Nowe barwy dodały jej skrzydeł?

Dla 30-latki ten sezon jest pierwszym w barwach Stali Mielec. Wcześniej siatkarka przez trzy sezony reprezentowała #VolleyWrocław. I choć już wtedy była pierwszoplanową zawodniczką w zespole, to teraz jej forma jest jeszcze lepsza. Siatkarka zajmuje czołowe miejsca w rankingach punktujących i atakujących TAURON Ligi. Sama też czuje poprawę w swojej grze. – Osobiście nie śledzę rankingów ligowych, ale na pewno czuję to indywidualnie. Bardzo dobrze czuję się w Mielcu i myślę, że to widać na boisku. Ta głowa puściła i dzięki temu też gra wygląda znacznie lepiej. Najbardziej mnie cieszy to, jak cały zespół wypada i jakie są wyniki.

Zobacz również:
Zupełnie nowa rola dodała jej skrzydeł? „Wychodzi mi to raz lepiej, raz gorzej”

PlusLiga