ITA TOOLS Stal Mielec na początku tego tygodnia przypieczętował swój awans do fazy play-off. Mielczanki zwyciężyły w Szczecinie 3:1, mimo dużej presji wyniku. – Może chodzi o to, że po prostu lubimy grać pod presją i z takimi zespołami, gdzie te mecze mają większą wagę – powiedziała po meczu jedna z liderek zespołu, Anna Bączyńska.
Awans przypieczętowany!
Mecz przeciwko LOTTO Chemikowi Police był ważny z perspektywy ITA TOOLS Stali Mielec. Zwycięstwo mogło zapewnić Mielczankom upragniony awans do fazy play-off i tak też się stało. Po meczu na krótkie podsumowanie zebrała się Anna Bączyńska.
Takie mecze, które są jedną z ostatnich szans na zrealizowanie celu mogą być znacznie trudniejsze niż pozostałe. Jak to wyglądało ze strony siatkarek Stali Mielec? – Szczerze mówiąc nie wiem, czy o tym myślałyśmy. Wiadomo, miałyśmy w głowie, że musimy się po prostu utrzymać. Przed meczem w Szczecinie byłyśmy w ósemce, ale jakbyśmy przegrały, to musiałybyśmy patrzeć na inne zespoły za nami. Może chodzi o to, że po prostu lubimy grać pod presją i z takimi zespołami, gdzie te mecze mają większą wagę. Tak się zawsze śmiejemy, że gdzieś tam ta górna część tabeli nam bardziej siedzi – wyjaśniła przyjmująca.
Zamieszanie trzeba umieć wykorzystać
Mielczanki doskonale wykorzystały okazję na przełamanie w meczu. Zarówno w trzecim, jak i czwartym secie to to rywalki dyktowały warunki, ale przyjezdnym udało się odrobić nawet osiem punktów straty i doprowadzić do zwycięstwa. – Myślę, że chyba to był trzeci set, gdzie się zrobiło takie duże zamieszanie i troszeczkę szczęście nam bardziej sprzyjało. Powiedziałyśmy sobie wtedy, że szczęście sprzyja lepszym, więc teraz już musimy przypieczętować to zwycięstwo – tak skomentowała powrót swojej ekipy Bączyńska.
Nowe barwy dodały jej skrzydeł?
Dla 30-latki ten sezon jest pierwszym w barwach Stali Mielec. Wcześniej siatkarka przez trzy sezony reprezentowała #VolleyWrocław. I choć już wtedy była pierwszoplanową zawodniczką w zespole, to teraz jej forma jest jeszcze lepsza. Siatkarka zajmuje czołowe miejsca w rankingach punktujących i atakujących TAURON Ligi. Sama też czuje poprawę w swojej grze. – Osobiście nie śledzę rankingów ligowych, ale na pewno czuję to indywidualnie. Bardzo dobrze czuję się w Mielcu i myślę, że to widać na boisku. Ta głowa puściła i dzięki temu też gra wygląda znacznie lepiej. Najbardziej mnie cieszy to, jak cały zespół wypada i jakie są wyniki.
Zobacz również:
Zupełnie nowa rola dodała jej skrzydeł? „Wychodzi mi to raz lepiej, raz gorzej”









