Strona główna » PGE Budowlani Łódź mają nową środkową! To reprezentantka Ukrainy

PGE Budowlani Łódź mają nową środkową! To reprezentantka Ukrainy

Budowlani Łódź-facebook, inf. własna

fot. cev.eu

PGE Budowlani Łódź kontynuują budowę składu na sezon 2026/2027. Nową zawodniczką zespołu została środkowa Polina Herasymczuk. Niespełna 20-letnia siatkarka to reprezentantka Ukrainy, dla której będzie to pierwszy zagraniczny klub w karierze.

Nowa twarz, duże nadzieje

O zakontraktowaniu zawodniczki klub poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych. – Polina to bardzo utalentowana, 20-letnia środkowa, którą wyróżniają szybkość poruszania się po boisku oraz bardzo dobre czytanie gry. W jej grze wciąż drzemie ogromny potencjał, który chcemy wspólnie rozwijać. Wierzę, że w naszym zespole będzie robiła kolejne kroki naprzód i stanie się ważnym ogniwem drużyny – mówi o nowym nabytku zespołu prezes PGE Budowlanych Łódź, Marcin Chudzik.

Siatkarskie początki

Polina Herasymczuk urodziła się 23 marca 2006 roku w Kowlu na Ukrainie. Mierząca 183 cm wzrostu środkowa pierwsze siatkarskie kroki stawiała w zespole Rehina-2, skąd trafiła do Sports Academy Prometey. Następnie rozwijała swoją karierę w barwach VK Bukovynki, gdzie występowała od sezonu 2023/2024. Na swoim koncie ma m.in. dwa złote medale ukraińskiej Superligi i dwa Superpuchary Ukrainy.

Sukcesy też z kadrą

Młoda zawodniczka ma również doświadczenie reprezentacyjne. Występowała w młodzieżowych kadrach Ukrainy, a w ostatnich latach znalazła się także w gronie zawodniczek powoływanych do seniorskiej reprezentacji swojego kraju. Wraz z nią w ubiegłym sezonie sięgnęła po złoto Ligi Europejskiej.

Zobacz również:
Karuzela transferowa TAURON Ligi

PlusLiga

  • Kajetan Kubicki odchodzi z PGE GiEK Skry Bełchatów

    Kajetan Kubicki odchodzi z PGE GiEK Skry Bełchatów

  • Reprezentant Polski nadal Jurajskim Rycerzem

    Reprezentant Polski nadal Jurajskim Rycerzem

  • PGE GiEK Skra Bełchatów miała swoją zasadę. „Fajnie, że tak się skończyło”

    PGE GiEK Skra Bełchatów miała swoją zasadę. „Fajnie, że tak się skończyło”