Sir Susa Perugia świętuje zdobycie Superpucharu Włoch. Od wielu lat na pozycji libero we włoskim klubie gra Massimo Colaci, który zdradził, co czeka go po sezonie.
Jeden z najbardziej utytułowanych
Sir Susa Perugia ma w swoich szeregach jednego z najlepszych libero w kraju i z nim sięga po kolejne sukcesy. W dodatku Massimo Colaci broni barw tego klubu przez większość swojej kariery. Libero do Perugii trafił w sezonie 2017/2018, czyli jest to jego dziewiąty sezon. 41-letni zawodnik jest ikoną włoskiego klubu.
Massimo Colaci to jeden z najbardziej utytułowanych włoskich libero. Wiele lat gry w najlepszych włoskich klubach i reprezentacji Włoch sprawiło, że Colaci może pochwalić się ogromem sukcesów. W imponującym dorobku Włocha przodują z pewnością: pięć mistrzostw Włoch, sześć Klubowych Mistrzostw Świata, wicemistrzostwo olimpijskie, a także sześć Pucharów i dziewięć Superpucharów Włoch i dwa złote medale Ligi Mistrzów.
W miniony weekend Massimo Collaci dołożył wspomniany już dziewiąty Superpuchar Włoch.
Ostatnie podrygi
Choć forma Colaciego nadal jest na dobrym poziomie, to sam 41-letni zawodnik powoli myśli o zakończeniu sportowej przygody. Po sezonie ma zawiesić buty na kołek. Będzie to z pewnością duże wydarzenie we włoskiej siatkówce.
– To jeden z moich ostatnich tytułów, ponieważ na koniec sezonu odsunę się na bok – zdradził w rozmowie z włoskimi mediami. Obecnie włoska siatkówka notuje na arenie międzynarodowej duży wzrost jakości. Zarówno w klubach, jak i w reprezentacji na przód wysuwa się młode pokolenie. – To słuszne, że inwestuje się w młodych obiecujących ludzi. Sam w międzyczasie zdobyłem 17 tytułów z klubem i jestem rok od dorosłości z Perugią – dodał.
Zobacz również:
Wywalczył awans do PlusLigi, a teraz błyszczy za granicą. Zdobył trofeum i został MVP!









